Pogrubiający tusz do rzęs Define-A-Lash Volume - Maybelline.

• 30 marca 2012 20 komentarzy
Brzydka pogoda zrobiła swoje, wczoraj miałam na mieście sporo do załatwiania i latałam z jednego końca miasta na drugi. Było zimno, wiało, padało a ja oczywiście nie wzięłam parasola... i dzisiaj katar. A raczej jego męcząca faza 'zatkany nos' :/ dzisiaj znów recenzja kolorówki, ale tym razem będzie to pogrubiający tusz do rzęs Define-A-Lash od Maybelline. Tusz kupiłam parę miesięcy temu w Naturze za jakies 25zł.


Jest to moje drugie opakowanie, polubiliśmy się nawet. Tusz ma silikonową szczoteczkę, która jest w miarę wygodna, ale trzeba uważać przy wkładaniu do opakowania bo jest bardzo giętka (w pierwszym opakowaniu uszkodziłam ją przy wkładaniu). Przy dwóch warstwach i w miarę precyzyjnym i dokładnym nałożeniu tuszu, moje rzęsy są pogrubione, wydłużone i uniesione - co mi się najbardziej podoba. Robią się takie widoczne. Do tej pory zawsze używałam go na wieczór, ale teraz już pozostał jako dzienniak. Produkt nie skleja rzęs i ma nie drażniący zapach.


Efekt jak widać, choć uważam, że zdjęcia nie oddają jeszcze w pełni tego jak wygląda na żywo (dolne rzęsy nie są pomalowane). Tusz po czasie jednak gęstnieje, przez co traci na jakości i może troszkę sklejać rzęsy. Mój nie jest już taki fajny jak na początku, jednak wciąż potrafi zrobić swoje :)

Ogólnie polecam, ale wiadomo, że nie warto trzymać tuszu dłużej niż pół roku.

20 komentarzy

  1. Piękne rzęsy, przepiękne oczy :*:*

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładnie podkreśla rzęsy, przepieknie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kolezanka uzywala, tylko zielony, chyba o innych wlasciwosciach i tez byla zadowolona. sama nie mialam stycznosci.

    ale rzeeeeeeeesy! ja chce takie!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładny efekt i oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Kochana za tyle miłych komentarzy, jeżeli masz ochotę, zapraszam częściej do mnie. :* Wow, ale masz długie rzęsiory! :o

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny efekt, ale jednak w tej cenie kupuję tusze rimmela, mój numer jeden to rimmel colossal volume, ten żółty. Bez malowania masz takie wyraziste rzęsy na dole? super! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny efekt i fajnie się prezentuje ;) Wpadnij do mnie i jeśli mój blog ci się spodoba serdecznie zapraszam do obserwacji ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. ładny efekt :)
    pozdrawiam!

    i zapraszam do siebie
    http://whateveritbrings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. robi swoje ;DD
    +obserwuję i zapraszam;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawy blog
    noo szczotka z pozoru wydaje się nedzna
    ale za to efekt mhmm idealny ^^
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładne rzęsy :). Moje w jednym oku sterczą na wszystkie strony ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. dlaczego odpada? :)
    [komentarz odnosnie mojej recenzji nt. kremu z alterry]

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie na blogu konkurs,jeżeli masz ochotę - zgłoś się,można wygrać niesamowite nagrody. Pozdrawiam i zapraszam c(;
    ps. fajny blog! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie wygląda na rzęsach :) i nie skleja, a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. tusz jak tusz, ale faktem jest, że masz tak śliczne rzęsy, że ma u Ciebie niewiele do roboty!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.