Farba do włosów w piance: Sublime Mousse 450 - L'Oreal Paris.

• 15 czerwca 2012 32 komentarze
Dzień dobry moje kochane :* strasznie Was przepraszam, za ciszę mimo, że obiecałam w środę relację z farbowania. Doba ma ostatnio zbyt mało godzin a pogoda sprawiła, że nie miałam internetu wtedy kiedy miałam czas wolny. Ale jestem i spełniam obietnicę :) Farbę w piance Sublime Mousse, odcień uwodzicielski mahoń 450, kupiłam w Rossmanie za 22 zł w promocji.


Planowałam zakupić jakiś brąz, ale coś mi się odwidziało i zmieniłam zdanie, do tej pory nie wiem czemu :P poniżej efekt kolorystyczny jaki można uzyskać...


Oraz efekty jakie ja uzyskałam po trzymaniu pianki na głowie przez zalecany czas 30 minut.


Jak widać dwa zdjęcia "po" są robione przy różnym świetle okiennym. Na potrójnym zdjęciu włosy są brązowe.


Powyżej zdjęcie włosów robione na zewnątrz.


Wydaje mi się, że to podwójne zdjęcie pokazuje najbardziej realny kolor.

Nigdy nie było mi tak ciężko złapać koloru włosów, ten jest niczym kameleon. Szczerze żałuję, że nie kupiłam brązu. Odrost wyszedł mi rudawy a reszta włosów brązowo-rudawa. Aplikacja w piance bezproblemowa, choć wolę tradycyjne farby jednak. Po nałożeniu trzymamy 30 minut. Nie śmierdzi tak bardzo amoniakiem, zapach typowy jak dla Casting Creme Gloss. Bardzo łatwo się zmywa ze skóry i w miarę szybko spłukałam farbę po malowaniu. Jednak spodziewałam się innego efektu i jeśli Casting Creme Gloss będzie w promocji, wracam czym prędzej do mojego ciemnego brązu.

Pomyślicie sobie, że znowu niezadowolona z farbowania jestem jak ostatnio. Ale co ja poradzę, nastawię się a tu mi wychodzi co innego :P w ogóle nie wiem czy to sesja daje mi w kość czy hormony szaleją... Kupiłam farbę bo jutro idę na wesele i chciałam mieć ładny kolor na włosach. Nie wyszedł. Sukienka w której miałam iść... za mała. Ehh nie lubię takich dni... :(

32 komentarze

  1. te zdjęcia z zewnątrz nie wyglądają za ciekawie. A w środku za to bardzo ładny kolor =)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Temu wszystkiemu jest winna babska sprawa ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. ładniej w srodku zdecydowanie :)
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Uśmiechnij się:) Będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. W środku ciekawy kolor. szukasz ładnego brązu???

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny odcień:)
    Pasuje do ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ostatnio także przeżywam babski tydzień dlatego przełożyłam swoje farbowanie na przyszły bo znając życie przez hormony byłabym wściekła na efekty :D :D ale u Ciebie wyszło bardzoo fajnie nie ma co narzekać ♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale właśnie ja malowałam przed babskim tygodniem, widocznie nie pomogło :D hormony za bardzo szalały chyba :P

      Usuń
  9. Dobrze ze nie farbuję włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię farby w piankach, kolor na zdjęciu robionym w pomieszczeniu śliczny a na zewnątrz nie bardzo mi się podoba ale pewnie słońce bardzo świeciło i aparat źle uchwycił kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się sama dziwiłam, że takie coś w ogóle powstało, na zewnątrz czerwonawo, w pomieszczeniu rudawo... matko :/

      Usuń
  11. to jak byłaś zła to nie odpowiedni czas na farbowanie,

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie mialam farby w piance ale bez urazy - efekt mnie nie przekonuje :( Pozostaje wierna Garnierowi czeeeerrrrrrni :D

    OdpowiedzUsuń
  13. slyszalam kiedys (na WOK'u :P),ze dobrze jest dobrac koloryzacje do fazy ksiezyca :D

    moim zdaniem nie jest wcale zle :) na ciemnych wlosach nie widac tak mocno jakichs niewypalow koloryzacyjnych, jak na blondzie, ale to moje zdanie.

    udanych harcow weselnych, zrob maseczke, pazurki i humor powroci :) :*

    OdpowiedzUsuń
  14. na moje włosy te wszystkie pianki koloryzujące w ogóle nie działają ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. też nie lubię jak po farbowaniu mam zupełnie inny kolor niż chciałam :)
    ale farby w piance jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ostatnio zakochałam się w hennie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Efekt koncowy bardzo fajny :) Ja włosy farbuje numerkiem 5.25 z Garniera :)
    Pozdrawiam, Klaudia :)
    Oczywiscie zapraszam równiez do siebie na rozdanie :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładny kolorek wyszedł ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. dopiero teraz kochana odkryłam, że Ty z Podkarpacia jesteś! :o

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładny kolor Ci wyszedł.

    OdpowiedzUsuń
  21. podobno przed okresem nie powinno się farbować? przesąd ?
    ja właśnie farbuje - zobaczymy jak wyjdzie?

    OdpowiedzUsuń
  22. eh nie ma to jak pech, a za mala sukienka sie nie przejmuj, ja w ostatnia sobote tez mialalm wesele i tez mialam za mala sukienke i dalam rade :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.