Dezodorant, który nie robi nic... czyli Nivea Invisible.

• 19 lipca 2012 37 komentarzy
Dziś recenzja bardzo słabego kosmetyku, a mianowicie dezodorantu Nivea Invisible for Black & White. Skusiłam się na niego ponieważ kończył mi się dezodorant a ten był w promocji za 6,99zł i butla była dosyć duża. Wzięłam wersję, która ma niby działać przez 48h i nie pozostawiać białych śladów. Z góry uprzedzam, że recenzja będzie szczera do bólu - bez owijania w bawełnę.


Producent: Nie pozostawia białych śladów na czarnym ubraniu, chroni przed powstawaniem żółtych plam na białym ubraniu, 48h skuteczna ochrona antyperspirantu i delikatna pielęgnacja Nivea, bez alkoholu i barwników, łagodność dla skóry potwierdzona w badaniach dermatologicznych.

Moja opinia: Dobra przyznam, że nie brudził mi czarnych ubrań, ale reszta to jakiś żart po prostu... Nie spełnił swojego głównego zadania czyli brak jakiejkolwiek ochrony przed potem!!! Pachy były mokre przy większym ruchu, może nieprzyjemnego zapachu od razu nie było ale tak po kilku razach już nie było ciekawie... Żółtych plam na ubraniach nie zauważyłam póki co. Oczywiście bez codziennego prysznica nie da rady więc ciężko powiedzieć o 48 godzinnej ochronie, no ale skoro trochę się poruszam i zgrzeję a on wtedy wcale nie działa no to sorry bardzo... W moim przypadku łagodność dla skóry można sobie wsadzić między bajki. Po kilku razach psikania pojawiło się jakieś zaróżowienie i skóra zrobiła się taka przesuszona. A no i musiałam trochę czekać aż wyschnie :/ zapach na nakrętce ładny ale przy aplikacji duszący. Podsumowując: never again! Nie polecam! 

Używałyście ten dezodorant? Też macie takie negatywne wrażenia?

37 komentarzy

  1. Dobrze, ze ostrzegasz przed tym bubelkiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam go i wyrzuciłam w kosz!

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się, w moim przypadku też nie robił zupełnie nic;/ szkoda pieniedzy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam go, ale się z nim pożegnałam na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam o nim same złe rzeczy, a moja siostra go chwali ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie też się nie sprawdza...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w ogóle nie lubię żadnych dezodorantów i antyperspirantów z Nivei :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś zastanawiałam się nad jego kupnem, ale po przeczytaniu wielu recenzji tego kosmetyku, wiem, że nie mam czego żałować.

    OdpowiedzUsuń
  9. normalne, ostatnio dezodoranty wcale sie do niczego nie nadaja tylko do zajmowania miejsca na półce :)
    A co do tuszu na rzęsach to ja mam tak krotkie ze nie zobaczy nikt różnicy ponieważ powypadało mi sporo i dlatego teraz robie mniej makijaży a jak juz sa to musza byc ze sztucznymi rzesami..no kurcze chętnie bym pokazaal jak się prezentuje ale nie mam jak bo efektu bedzie zero, a jak tam wyzdrowiałaś już?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podłączam się pod ostatnie pytanie Gosiaczka ;) czyli jak zdrówko ?

      Usuń
  10. nie nie lubię ich deo więc raczej się nie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ja go lubię przez to, że nie zostawia plam, ale reszta faktycznie kiepsko

    OdpowiedzUsuń
  12. jejku jak się cieszę że wstawiłaś tą recenzje akurat dziś !
    bo jutro albo po jutrze miałam jechać do miasta i planowałam zakup tego dezodorantu :)
    dzięki wielkie :*
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam, ale ja do ochrony przed potem używam głównie kulek.

    OdpowiedzUsuń
  14. ten dezodorant jest okropny, nie działa i do tego jest strasznie duszący

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam wersję w kulce.
    Jest bardzo dobra.
    Przyznaję, że poczatkowo przeszkadzał mi zapach.
    Jednak po jakimś czasie nos się przyzwyczaił.

    OdpowiedzUsuń
  16. W sprayu używam w sumie dla zapachu.. a tak to kulka najczęściej. nivea ma srasznie duszące zapachy ;x

    OdpowiedzUsuń
  17. Też go mam. Jak dla mnie okropnie śmierdzi :(

    OdpowiedzUsuń
  18. i tak bym nie kupiła, bo jest dla mnie za słaby,

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam. Jestem wierna dezodorantom z adidasa:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ewentualnie z nivei lubię klasyczną kulkę, ale fakt antyperspiranty w sprayu mają nie najlepsze. Na rynku za tę cenę można naprawdę przebierać i wybrać cos lepszego dla siebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam go i bardzo się nie polubiliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam w kulce tylko tą różową wersję ;p i jestem bardzo zadowolona .

    OdpowiedzUsuń
  23. ja mam wersję w sztyfcie i jest ok, chociaż nie mam problemów z nadpotliwością

    OdpowiedzUsuń
  24. Nivea ma strasznie duszące antyperspiranty.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja kocham Garniera i póki co nie mam zamiaru zmieniać go na inny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moja mama go miała i też była nim rozczarowana strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja polecam Lady Speed Stick, u mnie się sprawdził, może u Ciebie też zadziała?

    OdpowiedzUsuń
  28. ow a ja wlasnie sie na niego czilam :( a tu taka duuupa :(

    OdpowiedzUsuń
  29. też go miałam i byłam niezadowolona

    OdpowiedzUsuń
  30. Będę go omijać ogromnym łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  31. ja z wersji kulkowej jestem mega zadowolona, może jest to wina aerozolu?

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam kiedyż ten różowy i u mnie sprawdzał się tak sobie ale nie uznaje go jako bubla ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dobrze wiedzieć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. A tak go polecaja w telewizji. Widzisz, dzieki za recenzje, bo wybieram sie za niedługo na wesele i mam biała sukienke i chciałam go zakupic tylko i wyłacznie dlatego, ze nie zostawia plam a o działaniu myslałam ze jest rewelacyjny, skoro go tak polecaja...
    Kolejny bubel do kolekcji...

    OdpowiedzUsuń
  35. oj prawda tez go mam i oprocz tego ze pachnie to autentycznie nie blokuje przed poceniem;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.