Moje odczucia z stosowania kwasu glikolowego.

• 19 października 2012 9 komentarzy
Od około 1,5 miesiąca robię sobie domowe zabiegi z kwasem glikolowym. Dziś pora na parę słów o tym, czy te zabiegi coś mi dały. Na początek trochę teorii i ważnych informacji dotyczący kwasu glikolowego, a tradycyjnie niżej moje odczucia.


Kwas glikolowy należy do grupy kwasów alfa-hydroksylowych (AHA) i występuje naturalnie w trzcinie cukrowej. Kwas glikolowy stosowany jest w stężeniach od 5% do 70%. W stężeniach do 15% kwas glikolowy ma bardzo efektywne działanie nawilżające, niewidoczne dla oka działanie złuszczające na powierzchową warstwę rogową naskórka, oraz wspomaga odnowę i regenerację skóry właściwej poprzez pobudzanie aktywności fibroblastów. Zabieg taki można bezpiecznie wykonać samemu w warunkach domowych. Wyższe stężenia (20%-35%) oprócz działania nawilżającego i oczyszczającego skórę (np. trądzikową) daje efekt powierzchniowego peelingu. Wysokie stężenia (50%-70%) złuszczają naskórek i silnie pobudzają procesy regeneracje w skórze właściwej. Mechanizm działania kwasu glikolowego w stężeniu 5 - 10% polega na rozluźnieniu wiązań korneocytów (martwe komórki tworzące warstwę rogową naskórka), co doprowadza do złuszczania zewnętrznej warstwy rogowej. 

Wskazania do stosowania:
- Cellulit, rozstępy
- Rozszerzone pory skóry
- Drobne blizny, zmarszczki
- Skóra tłusta, trądzikowa
- Gruba warstwa zrogowaciałego naskórka (łokcie, kolana, stopy)
- Przebarwienia (twarz, dłonie)
- Cera atroficzna, źle ukrwiona
- Przedwcześnie starzejąca się skóra
- Skóra zniszczona kąpielami słonecznymi
- Skóra sucha, wymagająca nawilżenia i pobudzenia
- Skóra szara, tzw. "cera palaczy"

Efekty stosowania kwasu glikolowego:
- zmniejszenie grubości warstwy rogowej i normalizacja keratynizacji - skóra uzyskuje gładkość i ładny koloryt;
- wzrost spoistości i zwartości głębszych warstw naskórka;
- zwiększenie grubości warstwy twórczej naskórka, wzmocnienie skóry;
- wzmocnienie struktury kolagenowej skóry właściwej;
- podniesienie poziomu glikozoaminoglikanów;
- wzrost nawilżenia naskórka, a w efekcie uelastycznienie go i ujędrnienie;
- wzmocnienie przenikania innych składników preparatu kosmetycznego;
- regeneracja skóry z fotouszkodzeniami i przebarwieniami posłonecznymi;
- pielęgnacja i aktywizacja cebulek włosowych;
- oczyszczanie zapychanych mieszków włosowych;
- likwidacja bakterii typu propionum odpowiedzialnych za tworzenie się pryszczy i krostek.

Przebieg zabiegu:
1. Umyć dokładnie twarz i szyje, okolice oczu i ust zabezpieczyć tłustym kremem. Jeśli są rozszerzone naczynka miejsca te należy pokryć również warstwą tłustego kremu.
2. Można przetrzeć skórę płatkami kosmetycznymi, nasączonymi tonikiem lub spirytusem dla mocniejszego działania kwasu. Kwas nanieść patyczkiem zakończonym wacikiem lub zwiniętym wacikiem kosmetycznym na osuszoną skórę. Jeśli skóra jest grubsza, tłusta należy położyć grubszą warstwę, jeśli cienka, sucha – cieńszą. Czym grubsza warstwa kwasu, tym intensywniejsze działanie.
3. Pozostawić preparat na skórze przez ok. 2-6 minut (lub dłużej w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać), można delikatnie masować. Następnie zmyć (używając gąbek lub płatków kosmetycznych) dokładnie dużą ilością zimnej wody. Bardzo ważne jest dokładne zmycie kwasu. Na skórze nie mogą pozostać resztki kwasu. Uważać na oczy.
4. Nałożyć na miejsca poddane działaniom kwasów perłę lub zwykły krem natłuszczający. Po 10-15 min. nadmiar zetrzeć chusteczką.
5. Przez 24 godziny po zabiegu nie należy wykonywać makijażu.

To niezwykle przydatny skoncentrowany preparat. Kwas możesz stosować to mleczek, toników, także dodając do kremów czy maseczek.Starczy go na wiele zastosowań.
* Niewłaściwe stosowanie (np. zbyt długie pozostawienie na skórze) może spowodować podrażnienia skóry.
* Działa szkodliwie po połknięciu. Działa drażniąco na drogi oddechowe i skórę. Ryzyko poważnego uszkodzenia oczu. UWAŻAĆ NA OKOLICE OCZU I BŁON ŚLUZOWYCH
* W przypadku cer trądzikowych kilka dni po zabiegu może nastąpić wzmożona nadczynność gruczołów łojowych (tzw. wysypanie). Jest to typowy objaw rozpoczynającego się procesu leczenia.
* W zależności od stanu i wyglądu skóry zalecanych jest od 6 do 10 zabiegów, przeprowadzanych raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie.
* Po zabiegu należy unikać słońca i solarium lub zabezpieczyć skórę kremem o wysokim filtrze (10 -15 lub wyższym).
* Preparat można też stosować na inne partie ciała (grubszą warstwę). Nie stosować w okolicach tarczycy i piersi.
* W przypadku wrażliwej skóry należy koniecznie przeprowadzić test alergiczny.
* Od 1 do 2 godzin po zabiegu może się utrzymywać zaczerwienienie twarzy.
* Po zabiegu wskazana jest dalsza pielęgnacja kremem odżywczym.
* Preparat AHA może być stosowany także na ciało np. uda, plecy, brzuch, dłonie, a także na zrogowaciałe i przesuszone partie ciała takie jak łokcie, kolana, stopy. Po pierwszym zabiegu widać znakomite efekty w postaci poprawy struktury skóry, która staje się gładka i delikatna, partie ciała ze zrogowaciałym naskórkiem ulegają wyraźnemu wygładzeniu.
* Kwasy AHA działają również bakteriobójczo, ponieważ dotleniają, poprawiają ukrwienie, odtruwają skórę ze szkodliwych toksyn, a także regulują wilgotność i regenerują skórę. Zawarte w preparacie witaminy i ekstrakty roślinne zostają wprowadzone w głąb skóry, dodatkowo ją odżywiając.

Przeciwwskazania: uczulenie na preparaty zawierające AHA, Couperose – rozszerzone i popękane naczynka, bardzo cienka skóra, Neurodermitis (stany zapalne skóry) ,łuszczyca, alergie.

Zdjęcie oraz tekst pochodzi stąd: http://biocosmetics-polska.pl/linia-z-kwasami-peeling-kwas-glikolowy-70-ph-0-8-jak-tca-30/p,248743

             MOJE ODCZUCIA PO ZABIEGACH DOMOWYCH
Długo myślałam, jak się zabrać za napisanie tego posta. Stwierdziłam, że podam po prostu najważniejsze informacje ze strony producenta dla zainteresowanych, a odczucia po zabiegach opiszę po swojemu. Ale od początku... Kiedy dostałam kwas do testów, poleżał sobie trochę, ponieważ zwyczajnie bałam się go użyć. Mój pierwszy zabieg był całkowicie nie mądry, mimo że przestudiowałam dokładnie co i jak. Dlaczego nie mądry? Mój kwas ma stężenie 30%, to dużo... Stężenie jakie ja sobie rozrobiłam wyglądało mniej więcej tak 1:1. Oj głupia ja... kiedy nakładałam wacikiem roztwór piekło niemiłosiernie, ale myślałam sobie, że tak ma być. Wytrzymałam 4 minuty i czym prędzej zmyłam płatkami kosmetycznymi nasączonymi wodą. Efekty? Zaczerwieniona i przesuszona skóra wokół nosa, w dodatku miałam wtedy jakieś znikające już niespodzianki... no to były dłużej. Wściekła na cały świat odstawiłam kwas i poleżał sobie trochę, dopóki nie poszłam po rozum do głowy. Mój drugi zabieg był zabiegiem, po którym doceniłam działanie kwasu na moją skórę. Stężenie kwasu jakie przygotowałam było już o wiele niższe 0,5:1,5 - przy czym mniejsza wartość to oczywiście kwas. I to był strzał w dziesiątkę! Nie odczuwałam już żadnego pieczenia, kwas zmyłam po 5 minutach i pierwszym efektem jaki zauważyłam była gładka buzia. Ale to nie jest taki efekt jak po peelingu mechanicznym, po kwasie buzia wyglądała na odnowioną po prostu. Cudownie wygładzoną. Przy kolejnych zabiegach zauważyłam jego "peelingujące" działanie na policzkach. Mam na nich taką jakby kaszkę, która jest wyczuwalna pod opuszkami palców. Niedawno dopiero zwróciłam uwagę na to, że kwas wygładza moje policzki do tego stopnia, że tej kaszki nie czuję pod palcami przy dotyku. Co jeszcze wydaje mi się, że zauważyłam to, to że po zabiegu przez jakiś czas moja skóra nie tłuści się tak bardzo w okolicach nosa. Podsumowując kwas służy mi jako peeling, który świetnie wygładza skórę. Po zabiegu wydaje się być bardziej odżywiona i elastyczna. Nie jest przesuszona, powiedziałabym nawet, że odczuwam w jakimś stopniu działanie nawilżające kwasu. Ja takie zabiegi stosuję raz w tygodniu, czasem rzadziej. Mam buteleczkę o pojemności 7 ml i zostało mi jeszcze sporo, także kwas jest wydajny.
TUTAJ możecie kupić ten sam kwas, który mam ja.
7 ml/14 zł
30 ml/ 44 zł

9 komentarzy

  1. Chyba go kupię , miałam iść do kosmetyczki na taki zabieg ale po Twoim opisie nie będę się już wahać przed zastosowaniem w domu .

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje sie być ok:) jeśli będe miała okazję to skorzystam na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna rzecz :) mi by się przydał na cellulit ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam cały post i przyznam szczerze, że zaciekawiłaś mnie tym produktem. Może być fajną alternatywą dla peelingów enzymatycznych :) Ciekawa i przydatna recenzja :)

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Bałabym się chyba...ale mogłabym się skusić,gdyby ktoś mi dał gwarancję że znikną mi przebarwienia-mam ciemniejsze plamki na czole :(
    Cieszę się że Ci służy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy żadnego kwasu nie uzywałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.