Ekskluzywne trio do twarzy Naturalny Lifting - Marion Spa.

• 28 grudnia 2012 14 komentarzy
Pamiętacie jak opisywałam wrażenia po użyciu ekskluzywnego tria od Marion, ale nawilżającego? Jeśli nie, możecie o nim poczytać TUTAJ. Tymczasem dziś, zapraszam na opis wrażeń po użyciu tria, ale liftingującego.

Informacja o produkcie: KAWIOR "NATURALNY LIFTING" to komplementarny  zestaw składający się z trzech wysoce skutecznych produktów, które współdziałając ze sobą, zapewniają intensywne działanie naprawczo-regenerujące. Zestaw trio zawiera: Peeling enzymatyczny 5 ml (usuwa zrogowaciałe komórki naskórka, zmiękcza naskórek, delikatnie ściąga rozszerzone pory skóry, działa odświeżająco i regenerująco). Serum błyskawiczne 3 ml (przygotowuje skórę do przyjęcia substancji aktywnych zawartych w masce kremowej, silnie skoncentrowane składniki poprawiają wygląd i kondycję delikatnej skóry twarzy, czyni skórę nawilżoną, miękką i jedwabistą w dotyku). Kremowa maska 3 ml (wygładza i ujędrnia skórę, działa przeciwzmarszczkowo i rewitalizująco, zwiększa elastyczność, usuwa drobne zmarszczki). Stosować 1-2 razy w tygodniu. Przeznaczone do skóry dojrzałej.

Moja opinia: Zacznę oczywiście od 1szego kroku czyli peelingu enzymatycznego. Trzymałam go na twarzy w sumie 5 minut i nie odczuwałam żadnego pieczenia. Ze wszystkich obietnic producenta zauważyłam zmiękczenie i wygładzenie naskórka. Krok 2gi czyli serum błyskawiczne, którego jest dosyć dużo w saszetce. Nałożyłam na twarz nie żałując sobie ilości i pomyślałam, że pewnie nigdy nie zaschnie :P ale powoli ładnie się wchłonęło nie pozostawiając lepkiej warstwy na skórze. Co na pewno robi to nawilża... Ale idźmy dalej. Ostatni krok czyli kremowa maska, którą nałożyłam i poczekałam aż się wchłonie. Powiem tak, sprawdzanie efektów każdego kroku po kolei nie przynosi zachwytów, ale połączenie wszystkich trzech i przyjrzenie się skórze po całym zabiegu jest zadowalające :) moje odczucia na temat efektów tria? Skóra jest nawilżona, gładka i wydaje się być elastyczna. Zmarszczki są wygładzone, oceniając moją dużą na czole :) po spojrzeniu w lusterko widać, że coś tam skóra dostała dobrego ponieważ odwdzięcza się zdrowym wyglądem. Wydaje mi się, że systematyczne używanie tria stosowane odpowiednio do rodzaju skóry przyniosłoby dobre efekty. Polecam wypróbować :) Ja do tego tria nie wrócę ponieważ nie potrzebuję jeszcze liftingu - taki sam efekt uzyskam preparatami odpowiednimi do mojej skóry.

Lubicie kosmetyki Marion?

14 komentarzy

  1. Super ;p muszę polecić mamie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy produkt, mi by się chyba już przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiście wygląda ekskluzywnie :) lubię takie saszetkowe zabiegi na twarz.

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawe :)

    też mam dużą zmarszczkę na czole :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak tu się porozglądałąm i muszę przyznać ale Ty masz iwedzę kosmetyczną!!!!
    pozdrawiam serdecznie
    Od dziś KONKURS na moim blogu do wygrania kosmetyki z The Body Shop
    zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gadżet fajny, ale nie widziałam go w sklepie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację, na pewno chodzi o systematyczność. Jak to mówią - od razu Karkowa nie zbudowano ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to dobrze, że jesteśmy młode, piękne i nie potrzebujemy jeszcze liftingu :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy zestaw, ja jeszcze liftingu nie potrzebuję również, ale czasami " zapobiegam " stosując ciekawe kosmetyki zapobiegające starzeniu się skóry, u mnie już czas... :)
    Miłego wieczorku, buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. brzmi bardzo ciekawie i kuszaco :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.