Hydrożelowa maska na tkaninie - Active Gold od L'biotica

Hydrożelowa maska na tkaninie - Active Gold od L'biotica

• 9 grudnia 2013 13 komentarzy
Hej :) ostatni post pojawił się całe 10 dni temu, ale to nie dlatego że zapał do blogowania mi mija czy coś. Szukamy z Narzeczonym mieszkania i pracy i zajmuje to sporo czasu, tym bardziej że to niemal 150 km od mojego rodzinnego domu. Sprawy mają się coraz lepiej bo zaczynamy powoli przeprowadzkę i tym też spowodowana jest moja nieobecność. Nie wiem ile to jeszcze potrwa, bo musimy założyć Internet - mam nadzieję że jak najszybciej i będę mogła regularnie pisać. Tymczasem mam dziś jeszcze możliwość napisania, bo jestem jeszcze dziś w swoim domu :) dlatego też zapraszam na recenzję hydrożelowej maski na tkaninie Active Gold od L'biotica.


Opis produktu: Luksusowa hydrożelowa maseczka na tkaninie Active Gold to profesjonalny zabieg do samodzielnego wykonania w domu! Hydrożelowa maska zaktywnym złotem polecana jest do całorocznej pielęgnacji każdego typu skóry, potrzebującej natychmiastowego odmłodzenia, blasku i nawilżenia. Hydrożelowa maseczka do twarzy na bazie złota, kolagenu oraz kwasu hialuronowego o działaniu przeciwzmarszczkowym i rozświetlającym. Podwyższona zawartość kolagenu bezpośrednio wpływa na zwiększenie elastyczności skóry, poprawia jędrność i pigmentację, a także spowalnia procesy powstawania zmarszczek. Zawarte w masce złoto, które dzięki składnikom aktywnym w optymalny sposób przenika do głębszych warstw skóry, wpływa wyjątkowo korzystnie na kondycję skóry nadając jej miękkość i blask. Kwas hialuronowy intensywnie nawilża i odżywia skórę, dzięki czemu staje się ona wygładzona i silnie zregenerowana. Dzięki nowoczesnej technologii substancje aktywne zawarte w masce są doskonale wchłaniane i wnikają nawet w głębokie warstwy skóry. Maska hydrożelowa spełnia rolę filtra, który w połączeniu z ciepłotą ciała stopniowo uwalnia aktywne składniki i pomaga wnikać im w głębokie warstwy skóry. Efekt widoczny już po pierwszym użyciu - skóra jest pięknie rozświetlona, miękka i wygładzona. Preparat nie zawiera parabenów. Pojemność 25g/ cena ok 17 zł.

Moja opinia: Kartonik zawiera saszetkę z maseczką w środku, która podzielona jest na dwa płaty. Szczerze mówiąc zawsze wybieram maski w podstawowej formie, rzadko kiedy te na tkaninach. Płaty przyklejone są do dwóch sztywnych szablonów, a całość umaziana jest w przeźroczystym płynie. Nakładanie maski na twarz może być troszkę problematyczne, choć niekoniecznie, jedynie otwory są średnio dopasowane do kształtu twarzy i jak na mój gust mogłyby być większe. Tkanina jest bardzo delikatna i łatwo ją uszkodzić, ja przy nakładaniu zrobiłam paznokciami małe dziurki... Jednak nałożyłam i płaty ładnie przywarły do twarzy nie odchodząc ani nie sprawiając innych problemów. Po 20 minutach maskę zdjęłam i nie była już ona taka mokra jak po wyjęciu z saszetki, to też oznaczało że substancja wchłonęła się w skórę i bardzo ładnie ją nawilżyła. Na gołe oko widać, że maska ładnie podziałała na skórę, oprócz nawilżenia zostały również spłycone drobne zmarszczki i poprawiła się nieco jędrność skóry. Akurat na ten okres czasu maska była dla mnie strzałem w dziesiątke, bo mam sporo stresów i moja cera nabrała takiego troszkę niezdrowego koloru, maska pomogła mi ją trochę rozświetlić. Podsumowując, działanie produktu jest bardzo dobre, szkoda tylko że za taką cenę jest ona do jednorazowego użytku. Niemniej jednak polecam wypróbować :)

Lubicie tego typu maski?
Znacie tą? :)

www.lbiotica.pl
Dziękuję za udostępnienie produktu do tesów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Lakiery Flip Flop nr 2 i 4 od Allepaznokcie

Lakiery Flip Flop nr 2 i 4 od Allepaznokcie

• 29 listopada 2013 20 komentarzy
Hej :) dziś chciałabym przedstawić dwa lakiery typu Flip Flop, które mogłam testować w ramach współpracy z hurtownią Allepaznokcie. Hurtownia opisuje je jako... lakier do paznokci dający niezwykłe efekty wizualne pod wpływem zmiany kąta padającego światła. Bardzo atrakcyjny i łatwy do osiągnięcia efekt zmiany kolorów dostępny jest zaraz po pomalowaniu płytki paznokcia. Doskonale sprawdza się na naturalnej płytce, żelu czy akrylu. Produkt cechuje wysoka jakość, perfekcyjna konsystencja i doskonała przyczepność. Pierwszy lakier który daje tak widoczne i trwałe zmiany koloru. Pojemność to 16 ml, a obecna cena to 19,90. Do kupienia TUTAJ




Pierwszy lakier jest o numerze 2 i mieni się głównie na fiolet i ciemny niebieski, zdarza mu się też łapać taki jasno oliwkowy odcień. Do całkowitego pokrycia bez prześwitów potrzebowałam aż czterech warstw, zresztą im więcej tym kolor wyraźniejszy. Schnięcie w miarę szybkie, choć przy tylu warstwach trzeba uważać później na ewentualne odgniecenia. Lakier jest dosyć rzadki ale nie wylewa się na skórki, pędzel szeroki i wygodny. Żywotność lakieru oceniam na 2 dni, dziwny jest fakt, że przetarte końcówki da się zauważyć już w dzień pomalowania.



Lakier o numerze 4 to typowy żuczek. Mieni się na taką złotą zieleń z jakimiś niebieskimi akcentami. Jest w obsłudze taki sam jak jego poprzednik. Tu do krycia konieczne są również cztery warstwy, jednak na ciemniejszej bazie wystarczy też jedna. Żywotność taka sama jak u poprzednika. 

Jeśli chodzi o moje wrażenia, to na początku byłam zupełnie na nie jeśli chodzi o efekt. Z czasem się jednak przekonałam i w sumie oba lakiery mi się podobają :) tego typu kolory jednak bardziej są odpowiednie na jakąś imprezę niż np. do pracy ;) jakie jest Wasze zdanie? 

www.allepaznokcie.pl
Dziękuję za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Z Rossmanowej promocji -40% na kolorówkę skorzystałam i ja :)

Z Rossmanowej promocji -40% na kolorówkę skorzystałam i ja :)

• 28 listopada 2013 35 komentarzy
Dobry wieczór :* dzisiejszy dzień miałam dosyć aktywny, mimo że obudziłam się o godzinie 10.30 co bardzo mnie zdumiło - zazwyczaj tyle nie śpię. Moim głównym celem dziś była wizyta kontrolna u pulmonologa, załatwiłam co miałam załatwić i w ostatniej chwili zdecydowałam się na wstąpienie do Rossmana. Nie sądziłam, że uda mi się jeszcze załapać na te -40% promocji na kolorówkę, ale się udało :) no i się skusiłam i zrobiłam sobie prezent urodzinowo mikołajowy :D 

  • Wibo Glamour Nails nr 2 i 3
  • Wibo Express Growth  nr 168 i 169
  • Wibo Wow Effect nr 2, 3 i 4
  • Korektor rozświetlający pod oczy Lovely
Za całość zapłaciłam niecałe 30 zł, więc na promocji skorzystałam :) po cenach regularnych wyszłoby zapewne o wiele więcej. Jestem lakierami zauroczona całkowicie, i mam ochotę wypróbować wszystkie naraz na każdym paznokciu, ale wstrzymam się :D o korektorze pod oczy myślałam długo, nie wiedziałam jaki więc wzięłam na próbę ten, zobaczymy jak się będzie sprawował.


Zakup konieczny. Zaopatrzyłam się również w kalendarz wiszący na 2014. W tym roku potulnie wracam do kota Simona. Bez niego rok jest smutny i szary. W środku przy każdym dniu jest miejsce na małe notatki :)


Taki sweterek upolowałam w środę na targu, czarny z błyszczącą nitką za 25 zł :) kot był gratis :D

Który lakier podoba się Wam najbardziej? :)
Znacie ten korektor od Lovely?
Aloesowe Chusteczki Złuszczające - Equilibra

Aloesowe Chusteczki Złuszczające - Equilibra

• 26 listopada 2013 10 komentarzy
Hej! :) zgodnie z wczorajszą obietnicą, dziś przychodzę do Was z recenzją. Na dobry początek, przygotowałam recenzję aloesowych chusteczek złuszczających do twarzy w ramach współpracy z firmą Equilibra.


Informacja o produkcie: Chusteczki złuszczające z aloesem (20%) zawierające alantoninę i glicerynę, zapewniają głębokie oczyszczenie i równowagę hydrolipidową skóry twarzy w dwóch prostych krokach: złuszczanie i wygładzanie. Zielona szorstka strona chusteczki delikatnie usuwa martwe komórki i zanieczyszczenia, a miękka wygładza skórę twarzy, przywracając jej naturalną równowagę. 20 szt/13 zł.

Moja opinia: Chusteczki mieszczą się w miękkim foliowym opakowaniu, z odklejaną nalepką zabezpieczającą je przed wyschnięciem. W opakowaniu jest ich 20 sztuk. Jak na mój gust są trochę za duże, ich wielkość po rozłożeniu to tak jak dwa opakowania ze zdjęcia. Mi na jedno użycie spokojnie połowa wystarcza. Przy oczyszczaniu twarzy należy używać obu stron chusteczki, część złuszczającą i wygładzającą. Część złuszczająca ma zielone i bardzo delikatne chropowate jakby niteczki. W moim odczuciu złuszczanie jest delikatne, dlatego ja naciskam nieco mocniej aby uzyskać satysfakcjonujący mnie efekt. Przy mocniejszym oczyszczaniu widzę efekt złuszczenia i jestem zadowolona, skóra jest gładka, nie ma żadnych suchych skórek czy zanieczyszczeń i ładnie pachnie. Po kroku pierwszym stosuję się do kroku drugiego, czyli wygładzania. W tym celu przecieram delikatnie twarz drugą stroną chusteczki nasączoną kremowym balsamem, który delikatnie nawilża i kończy zabieg. Osobiście preferuję bardziej ostre chusteczki, ale z tych też jestem zadowolona. Idealnie sprawdziły się podczas pobytu w sanatorium i zaoszczędziłam z nimi trochę miejsca w walizce. Wydaje mi się, że taki rodzaj oczyszczania skóry będzie dobry dla osób, którym ostre złuszczanie zdecydowanie nie służy. Uważam, że warto te chusteczki wypróbować, zawierają 20% aloesu, nie ma w nich alkoholu, ładnie złuszczają no i mają piękny roślinny zapach :)

Znacie te chusteczki? 
Macie jakieś swoje ulubione, które możecie polecić?

www.equilibra.pl
Dziękuję za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Po długiej nieobecności... Wracam do blogowania :)

Po długiej nieobecności... Wracam do blogowania :)

• 25 listopada 2013 30 komentarzy
Cześć dziewczyny! :*
Nie wiem od czego zacząć. Może po krótce opowiem co się u mnie działo podczas mojej nieobecności :) nie było mnie w blogsferze od trzech miesięcy, mimo kilku podejść i ciągłych myśli o powrocie do blogowania. Zaczęło się w sumie od mojej pracy na wakacje, która przedłużyła się do końca października. W trakcie sezonu podręcznikowego w księgarni nie miałam siły na pisanie po powrocie do domu, a kiedy sezon minął, zwyczajnie wybiłam się z systematyczności. Pod koniec października wyjechałam na leczenie do sanatorium do Świnoujścia na trzy tygodnie, skupiona w sumie wyłącznie na reperowaniu zdrowia i wspomaganiu odporności... Był to też mój długi urlop, przez całe wakacje pracowałam bez przerwy, pomijając niedziele. Pracę w księgarnii już zakończyłam i obecnie jestem na etapie "od grudnia szukam nowej pracy" :) oprócz tego, zdarzyło się w moim życiu jeszcze jedno bardzo ważne i piękne wydarzenie... 17 listopada, w dniu moich 23 urodzin mój Ukochany poprosił mnie o rękę! :) oczywiście się zgodziłam i od ponad tygodnia jesteśmy zaręczeni :) jak widzicie, działo się ostatnio naprawdę dużo i jestem obecnie najszczęśliwszą kobietą na świecie. Przede mną jeszcze zmiana miejsca zamieszkania, ale to już nie przeszkodzi mi w powrocie do Was - naprawdę brakowało mi pisania dla Was i z Wami. Mam nadzieję, że wybaczycie mi tą nieobecność i milczenie :) ja postaram się jak najszybciej wdrożyć z powrotem i wrócić do odwiedzania Waszych blogów :* 

Oprócz krótkiej historii o tym co się u mnie działo, chciałabym też pokazać moje listopadowe zakupy...


Tym razem jednak bez tradycyjnej opisówki bo wszystko widać a cen już nie pamiętam bo to z całego miesiąca. Zakupy są z naszego oraz niemieckiego Rossmana, Natury i Avonu. Szampon Schauma kupiłam w niemieckim markecie Sky, bo u nas niestety tej wersji szamponu nie ma już a świetnie służy moim włosom (kupiłam dwie sztuki po 400 ml na zapas). Odżywkę wzięłam z ciekawości. Żele Dusch Das nabyłam w niemieckim Rossmanie, również już w większych ilościach ze względu na cenę, ale już nie układałam wszystkiego do zdjęcia :) w Naturze obecnie jest promocja na płyny Lactacyd, dwie sztuki za 16 zł więc się skusiłam, tym bardziej że bardzo je lubię. Nie wiem czy dezodoranty Rexona są jeszcze w promocji, ale ja wzięłam dwie sztuki ze względu na ładne zapachy... no i wiadomo, to jest kosmetyk potrzebny :D

Przymierzam się jeszcze do skorzystania z obecnej promocji -40% na kolorówkę w Rossmanie, ale czy się uda to nie wiem. Dziś byłam, ale tłum kobiet i przepychania przy szafach wystarczająco mnie zniechęcił i skusiłam się jedynie na lakier Wibo. 

Na dziś tyle, jutro postaram się pojawić z recenzją :) a uwierzcie, dużo się tego zebrało przez ten czas :D 
Wella Balance Pure - Szampon głęboko oczyszczający

Wella Balance Pure - Szampon głęboko oczyszczający

• 22 sierpnia 2013 17 komentarzy
Hej! Po znów długiej nieobecności wracam tym razem z recenzją głęboko oczyszczającego szamponu do włosów Wella Balance Pure. Testowanie go zajęło mi bardzo długo, a dlaczego? Dowiecie się wgłębiając się z recenzję... :)


Informacja o produkcie: Głęboko oczyszczający szampon usuwa z włosów pozostałości produktów do stylizacji oraz inne zanieczyszczenia i nieczystości. Pozostawia włosy dokładnie oczyszczone i przygotowane do głębokiego nawilżenia. Zawiera kwiat lotosu. Pojemność 250 ml/ cena ok 25 zł.


Moja opinia: Szampon znajduje się w smukłej butelce, przez którą nie widać ile produktu pozostało. Zatyczka typu klik otwiera się po naciśnięciu, również i tak się zamyka. W podróży nie zdaje niestety egzaminu bo łatwo ją otworzyć i może się trochę szamponu wylać. Kosmetyk jest przeźroczyty, pachnie ładnie - zapach nie jest duszący ani słodki, ja zaliczam go do kategorii raczej świeżo słodkich zapachów. Konsystencja jest gęsta, trochę żelowa dzięki czemu moim zdaniem szampon jest wydajny i wystarcza na dłużej. Pieni się bez problemu, jednak na długie włosy trzeba użyć więcej kosmetyku. Ja szampon stosuję raz w tygodniu dla głębokiego oczyszczenia, dlatego właśnie jego testowanie zajęło mi tyle czasu. Czy faktycznie głęboko oczyszcza? Owszem. Po farbowaniu włosów bez problemu poradził sobie z resztkami farby na skórze głowy, kosmetyków do stylizacji używam od wielkiego dzwonu dlatego w tej kwestii się nie wypowiem. Jednak bardzo lubię go używać właśnie po całym tygodniu aby dogłębnie i dokładnie oczyścić włosy z zanieczyszczeń i łoju. Odnoszę wrażenie, że włosy są nieco dłużej świeże po użyciu tego szamponu, zapewne dlatego że nie mają szansy się do niego przyzwyczaić. Minusem jest plątanie włosów, no ale skoro głęboko je oczyszcza, nie można się spodziewać że będzie inaczej dlatego po myciu konieczne jest zastosowanie jakiejś dobrej maski która nawilży włosy. Po użyciu takiego rodzaju szamponu włosy są również lepiej przygotowane na przyjęcie i wchłanianie dobroci z maski do włosów. Podsumowując, szampon spełnia swoje główne zadanie i jak na produkt fryzjerski jego cena nie powala na łopatki, dlatego warto wypróbować :) 

Kosmetyk możecie zakupić w Hurtowni Fryzjerskiej Hairstore: www.hairstore.pl

Hairstore.pl – sklep i hurtownia fryzjerska
www.hairstore.pl
Dziękuję za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Intensywnie regenerująca maska keratyna + jedwab - Biovax

Intensywnie regenerująca maska keratyna + jedwab - Biovax

• 5 sierpnia 2013 15 komentarzy
Hej! Tradycyjnie już na wstępie znów się będę usprawiedliwiać brakiem czasu na pisanie, tak po prostu jest i jeszcze przez jakieś półtora miesiąca zapewne tak będzie. Później praca wakacyjna się skończy i tym samym ja będę mieć czasu więcej :) dziś chciałabym skorzystać z wolnej chwili podczas wieczoru i napisać recenzję maski do włosów Biovax keratyna + jedwab.


Informacja o produkcie: Ta intensywnie regenerująca maseczka została opracowana przez specjalistów w celu zagwarantowania Twoim losom gruntownej odnowy zarówno na powierzchni, jak i w ich głębokich warstwach. Unikalna cecha maseczki to woskowa konsystencja oraz bogata w substancje odżywcze receptura. Naturalne składniki oraz brak substancji drażniących umożliwiających regenerację i ochronę włosów. Maseczka Biovax zawiera Pro2Kera Silk - aktywny zespól naturalnych białek, który dzięki zestawieniu niskocząsteczkowych aminokwasów i wysokocząsteczkowych protein wykazuje szerokie spektrum działania zarówno na poziomie rdzenia, jak i na powierzchni włosa. Aminokwasy jedwabiu wnikają do włókna włosa, wypełniając ubytki strukturalne w jego warstwach korowych. Wiążą wodę, utrwalając efekt głębokiego nawilżenia. Proteiny jedwabne tworzą na powierzchni włosa delikatny biofilm, który utrzymuje wilgoć w jego wnętrzu oraz chroni go przed agresywnymi czynnikami środowiska zewnętrznego. Keratyna uzupełnia niedobór naturalnych składników budulcowych osłonki włosa, plombując jej uszkodzone miejsca. Ekstrakt z henny ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnetrza włosa i jego cebulki.
Pojemność 250 ml, cena ok 16 zł.

Źródło tekstu: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52659

Moja opinia: Maska zamknięta jest w białym plastikowym słoiku, zatyczka jest połączona z opakowaniem ale troszkę ciężko się otwiera. Maska jest dosyć zbita, jej konsystencja jest woskowa ale w miarę dobrze rozprowadza się na włosach - ja ilości na swoje nie żałuję. Kolor biały a zapach cudowny, mleczno słodki jak na mój gust - ciężko go słowami opisać, niestety nie utrzymuje się na włosach długo. Maskę trzymam różnie, moim włosom pasuje też jako odżywka, jednak zadowalające efekty widoczne są po dłuższym trzymaniu na włosach. Jak na moje włosy działa maska? Podczas spłukiwania nie są one mocno wygładzone, czuć w dotyku poplątanie jeszcze po szamponie. Jednak kiedy włosy są suche nie ma już z tym problemu. Efekt jaki zauważyłam, to miękkość oraz śliskość. Widzę również po końcówkach, że są one nawilżone i w lepszej kondycji. Włosy są bardzo przyjemne w dotyku i odwdzięczają się ładnym i zdrowym wyglądem przy regularnym stosowaniu. Maska moich przetłuszczających się włosów nie obciąża - ale nie nakładam jej blisko nasady i stosuję raz w tygodniu trzymając około pół godziny w czepku. Do wydajności się nie przyczepię bo zużywa się standardowo. Powiem szczerze, że na początku efektów wcale nie widziałam - a spodziewałam się nie wiadomo czego. Denerwowało mnie to, że tak nie wygładza włosów i są wciąż poplątane jak po szamponie. Jednak widocznie trzeba było czasu aby maska pokazała swoje dobre oblicze :) polecam wypróbować :)

www.biovax.pl
Dziękuję za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Ostatnie zakupy

Ostatnie zakupy

• 25 lipca 2013 24 komentarze
Hej! Przedwczoraj była recenzja, dziś natomiast zapraszam na luźniejszy post. W ostatnich dniach robiłam drobne zakupy, nie były to rzeczy najpotrzebniejsze tylko raczej moje babskie widzimisię, które nie mogło przejść obojętnie obok jakiejś okazji :) 

  • Mydło Linda o zapachu lotosu i aloesu, Biedronka 2,99 zł - to akurat był zakup konieczny :)
  • Mleczko pod prysznic Luksja, Natura 5,99 zł - miałam kiedyś próbkę i bardzo mnie zachęciła :)
  • Duet Bielenda Karoten, Biedronka 1,59 - za tak niską cenę żal było nie wziąć nawet na próbę :P
  • Chusteczki samoopalające Dax Sun, Biedronka 1,79 - nie mam czasu się opalać więc to moje najlepsze wyjście :P
  • Bankietowa maseczka Perfecta, Biedronka 1,29 - nigdy jej nie widziałam i mnie zaciekawiła :) 

  • Farba do włosów Joanna Multi Cream Color 41 Czekoladowy brąz, mały sklep 7,90 - kupiłam już inną farbę Garnier Olia ale podejrzewam że tamta sobie może jeszcze nie poradzić z resztkami czerwieni dlatego wzięłam dwa opakowania tej, na próbniku była mega ciemna :P
  • Żel pod prysznic Isana, Rossman 2,99 - tradycyjnie mój ukochany wariant zapachowy :D
Moje drogie, ciekawa jestem czy któraś z Was miała styczność z tym odcieniem farby powyżej? Kiedyś malowałam nią włosy ale odcieniem Cynamonowy Brąz i byłam zadowolona z tego co pamiętam. Ale zastanawia mnie jak ten odcień wyjdzie... Jeśli macie jakieś doświadczenia to proszę o opinie i ewentualne linki w komentarzach :) na dziś tyle, do następnego posta :) 
Equilibra - Aloesowy szampon do włosów

Equilibra - Aloesowy szampon do włosów

• 23 lipca 2013 17 komentarzy
Hej! Minęły już prawie dwa tygodnie od mojego ostatniego postu, ale wierzcie lub nie doba czasami jest dla mnie zbyt krótka. A kiedy jest więcej godzin wolnych są inne zajęcia, własne sprawy albo zmęczenie. Chciałabym jednak wbić się ponownie w systematyczność bo brakuje mi pisania i czytania Waszych blogów, dlatego na dobry początek zapraszam na recenzję aloesowego szamponu do włosów Equilibra.


Informacje o produkcie: Łagodny aloesowy szampon z pierwiastkami z Morza Martwego delikatnie oczyszcza, chroni i nawilża włosy i skórę głowy. Szampon idealny do codziennego stosowania przeznaczony dla całej rodziny. Działanie ochronne aloesu zwiększa tolerancję skóry na produkt. Zawiera substancje aktywne pochodzenia roślinnego, które delikatnie oczyszczają skórę głowy nie wysuszając jej, włosy po umyciu pozostają gładkie i lśniące. Pierwiastki z Morza Martwego remineralizują trzon włosa. Aloes zawarty w szamponie jest cennym ekstraktem roślinnym bogatym w polisacharydy, które chronią i nawilżają trzon włosa oraz przywracają równowagę skórze głowy. Cena ok 18 zł, pojemność 250 ml.

Dlaczego aloesowy szampon?
- wysokie stężenie aloesu: 20%; pozyskiwanego w ręcznym procesie ekstrahowania na zimno, bez obróbki chemicznej, nie pasteryzowany;
- szampon wzbogacony pierwiastkami soli z Morza Martwego o działaniu remineralizującym;
- surfaktanty na bazie roślinnej;
- nie zawiera detergentów SLES i SLS;
- nie zawiera parabenów;
- nie zawiera alergenów;
- nie perfumowany substancjami uczulającymi;
- testowany dermatologicznie.

Informacje pochodzą ze strony Equilibra: http://equilibra.pl/index.php?mode=news

Moja opinia: Szampon zamknięty jest w białej butelce o pojemności 250 ml, przez którą nie bardzo widać ile produktu pozostało do końca. Otwieranie jest bezproblemowe, pod koniec produktu można spokojnie postawić butelkę na zatyczce. Szampon jest przeźroczysty o zielonym kolorze, jego konsystencja jest gęsta i dobrze się go rozprowadza na włosach. Pieni się w miarę dobrze, ale ja do moich włosów potrzebuję dosyć sporej ilości na dłoń aby uzyskać satysfakcjonującą mnie pianę. Mimo to szampon jest w miarę wydajny. Jego zapach przypomina mi trochę zapach szamponów dla dzieci typu Bambino czy Jonhson's, w każdym bądź razie jest delikatny i przyjemny. Nie pozostaje długo na włosach, właściwie nie czuję go za bardzo po ich wysuszeniu. Po spłukaniu szamponu wyraźnie widać, że włosy nie są splątane a wygładzone. Efekt z odżywką jest jeszcze lepszy. Wiadomo, że sam szampon cudów nie robi, ale ten spełnia swoją podstawową funkcję. Bardzo dobrze oczyszcza włosy bez ich obciążania, dodatkowo nie plącze ich - jak już wcześniej wspomniałam. Dodatkowo nie zawiera parabenów ani SLES i SLS a aloes jest wysoko w składzie. Ja jestem z szamponu bardzo zadowolona i z czystym sumieniem mogę Wam go polecić - na moich przetłuszczających włosach się sprawdził :) 

www.equilibra.pl
Dziękuje za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Termiczna pomarańczka nr 22 od AllePaznokcie

Termiczna pomarańczka nr 22 od AllePaznokcie

• 10 lipca 2013 19 komentarzy
Hej :) kiedy ujrzałam na kilku blogach lakiery termiczne do paznokci, zrodziła się we mnie wielka ciekawość i chęć ich poznania. Moją ciekawość zaspokoiła hurtownia AllePaznokcie, przekazując do testów trzy różne odcienie. Dziś zapraszam na jeden z nich, a jest to pomarańcz o numerze 22. Przyznam szczerze, że jak na pierwsze spotkanie to moje wrażenia nie są zbyt pozytywne, ale może dlatego że efekt z tym kolorem właściwie ani nie ziębi ani nie grzeje...


Tak wygląda kolor lakieru, kiedy nie jest ochłodzony a raczej w cieple. Jedynie końcówki są ciemniejsze.


Po lewej stronie dłonie wyjęte spod zimnej wody. Po prawej spod gorącej wody.


Efekt ombre uzyskujemy kiedy lakier się nagrzewa.


Po lewej stronie widzimy jak lakier wygląda zazwyczaj w ciągu dnia.
Po prawej stronie końcówki ciemnieją kiedy zawieje wiatr albo dotknę czegoś zimnego.

Moja opinia: Lakier kosztuje 5,50 zł. Buteleczka ma pojemność 5 ml i co za tym idzie mały pędzelek. Nie lubię małych pędzelków bo niewygodnie mi się nimi maluje, i tak też było w tym przypadku. Konsystencja lakieru jest w sam raz i nie rozlewa się na skórkach. Krycie w przypadku tego odcienia jest kiepskie, nałożyłam trzy warstwy i wciąż dało się dostrzeć białe końcówki. Schnięcie jest w miarę dobre, choć trzeba jeszcze chwilę uważać aby nic na lakierze nie odgnieść. Trwałość lakieru to około 3 dni, po tym czasie da się zauważyć lekko przetarte końcówki ale nic więcej. Jeśli chodzi o ten odcień to podoba mi się jedynie efekt ombre, a to dlatego że nie przepadam kolorem pomarańczowym na moich paznokciach.

Tutaj jest strona danego lakieru w hurtowni: http://www.allepaznokcie.pl/880-22-lakier-termiczny-5ml.html

www.allepaznokcie.pl
Dziękuje za przekazanie produktu do tesów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Color&Soin - 5N Jasny Szatyn

Color&Soin - 5N Jasny Szatyn

• 8 lipca 2013 15 komentarzy
Hej! Strasznie ciężko mi teraz znaleźć czas na cokolwiek, wrócę z pracy i zaraz jest już wieczór. Czułam, że tak będzie ale miałam nadzieję, że będę w stanie to jakoś ogarnąć i zorganizować sobie czas... A tu się okazuje że nie ma kiedy nawet organizować. Też tak macie pracując w sumie te 8 godzin do 18? Nic nie poradzę niestety chcąc coś zarobić. Dziś jednak mam chwilę, dlatego chciałabym pokazać Wam jaki odcień uzyskałam farbując włosy Jasnym Szatynem od Color&Soin.


W opakowaniu znajduje się: butelka z czynnikiem utrwalającym, butelka z żelem koloryzującym, rękawiczki, balsam i ulotki.


Efekt koloryzacji na moich włosach. Zdjęcia robione tydzień po zabiegu.


Moja opinia: Przygotowanie mieszanki koloryzującej jest bardzo proste. Wlewamy żel do czynnika utrwalającego, energicznie wstrząsamy i przystępujemy do nakładania. Konsystencja mieszanki jest żelowa, i przyznam szczerze, że nie lubię żelowych konsystencji. Ja zaczęłam od odrostów, nałożyłam mieszankę na 25 minut na odrosty i na 15 minut na resztę włosów. Na resztę włosów mieszanki ledwo wystarczyło, i w niektórych miejscach już naprawdę kombinowałam jak się da aby nie zostawić partii bez farby. Farba nie śmierdziała, ale miała specyficzny roślinny zapach. Balsam dołączony do farby ja bym raczej nazwała szamponem, ponieważ oczyścił on skórę głowy z resztek farby ale też fajnie zmiękczył włosy. Odcień jaki miałam zaraz po farbowaniu to właśnie jasny szatyn, byłam naprawdę zadowolona bo praktycznie nie widziałam już czerwieni. Jednak jak widać na zdjęciach zrobionych tydzień po farbowaniu czerwień wciąż się przebija. Dlatego dochodzę do wniosku, że farba na moich włosach się wypłukuje. Nie zauważyłam aby pogorszyła się ich kondycja, jeśli chodzi o traktowanie włosów to uważam, że farba jest łagodna... No cóż, moja walka o idealny brąz wciąż trwa. Miałyście styczność z farbami Color&Soin? Jak Wasze wrażenia?

Dokładnie informacje na temat farby oraz odcienie znajdziecie tu: http://www.colorsoin.pl/opis_produktu.php

www.colorsoin.pl
Dziękuję za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Moje wymarzone perfumy... Chloe.

Moje wymarzone perfumy... Chloe.

• 27 czerwca 2013 18 komentarzy
Dzień dobry :) wczoraj był u mnie kurier z przesyłką, na którą nie czekałam długo. Jednak zanim zdecydowałam się na ten zakup, dojrzewałam do niego 5 lat. Tak, dokładnie 5 lat temu pierwszy raz poznałam zapach Chloe i bardzo mnie wtedy zaintrygował. Wydał mi się taki nietuzinkowy, taki inny niż wszystkie - delikatny a zarazem kobiecy i intensywny. Jednak miałam wtedy 18 lat i doszłam do wniosku, że to jeszcze nie czas... 2 tygodnie temu będąc w Sephorze przypomniałam sobie o zapachu, który przypominał mi jedne z najwspanialszych wspomnień z mojej wczesnej młodości. I tak oto zakochałam się w Chloe na nowo. Doszłam do wniosku, że to jest ten czas, że dojrzałam wystarczająco aby podkreślić swoją  kobiecą delikatność, ale i również  intenywność mojego charakteru. 


Nuty zapachowe: 
nuta głowy: liczi, frezja, peonia 
nuta serca: róża, magnolia, lilia 
nuta bazy: ambra, drzewo cedrowe


Zdecydowałam się na flakon o pojemności 30 ml ze względu na dużą obniżkę ceny.


Zakupy zrobiłam w sklepie internetowym Nowa Perfumeria.
Wysyłka była błyskawiczna, paczka bardzo dobrze zabezpieczona.
I jak widać dostałam gratis 3 próbki o pojemności 1 ml - miły gest :)

Spełniłam swoje największe kosmetyczne marzenie i od wczoraj mój dobry humor nie znika ani na chwilę :)
A jakie jest Wasze największe kosmetyczne marzenie? :)
Lakiery holograficzne od AllePaznokcie

Lakiery holograficzne od AllePaznokcie

• 26 czerwca 2013 36 komentarzy
Hej! Lato nam gdzieś uciekło, zrobiło się dosyć zimno i szaro ale z jednej strony to dobrze bo powietrze się trochę oczyści od tej duchoty. Moje ostatnie wolne dni już się kończą, ale cieszę się bo ciężko mi wysiedzieć w domu bezczynnie. A tak to pracując zawsze się nauczę czegoś nowego, zabiję czas i zarobię pieniądze, które będę mogła odłożyć na pewne marzenie :) ale wracając do tematu dzisiejszej notki, zapraszam na krótką recenzję oraz zdjęcia dwóch świetnych lakierów holograficznych od AllePaznokcie.


Opis ze sklepu: Efekt holograficzny jest to gra kolorów. Kolory pięknie przenikają się nawzajem tworząc efekt spektakularny i trójwymiarowy. W zależności od padania światła tęczowy połysk mieni się na różne kolory. Efekt wygląda najlepiej przy dwóch pociągnięciach lakierem po paznokciu. Szybko adaptuje się na paznokciu i dzięki temu wyschnięcie lakieru jest błyskawiczne. Pojemność 16 ml, cena 14.90 zł.


Lakier holograficzny nr 1





Lakier holograficzny nr 4





Moja opinia: Lakiery mieszczą się w dużych szklanych buteleczkach, pojemność to 16 ml więc dużo. Wielkość pędzelka jest w sam raz, ani za duży ani za mały - maluje się nim bardzo wygodnie, dodatkowo jest ścięty na prosto. Lakier jest dosyć rzadki i gdy nabierzemy na pędzelek za dużo lakieru może się on rozlewać. Aby uzyskać pełne krycie potrzebowałam dwóch warstw lakieru, choć i trzecia by jeszcze bardziej wzmocniła efekt. Lakier schnie dosyć szybko, nie wspomagałam się wysuszaczem lakieru. Trwałość na moich paznokciach bez żadnej bazy to 4 dni i wtedy już widziałam lekko starte końcówki. Czyli całkiem nieźle, bo wiadome że pracujemy dłońmi, a do mycia naczyń itp. rękawiczek nie zakładam. Jeśli chodzi o stronę techniczną lakierów to jestem zadowolona. Nie inaczej jest z efektem na paznokciach... Taki holograf to ja rozumiem! :) efekt w świetle słonecznym jest powalający, strasznie mi się podoba. Patrząc na to, na żywo nie mogę oderwać oczu bo tak się świetnie mieni. Jeśli lubicie takie wykończenie na swoich paznokciach to serdecznie polecam te lakiery :)

www.allepaznokcie.pl

Dziękuje za udostępnienie produktów do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Ostatnie przesyłki i zakupy

Ostatnie przesyłki i zakupy

• 22 czerwca 2013 23 komentarze
Hej! Dziś chciałam pokazać moje ostatnie dwie przesyłki oraz to co udało mi się upolować na targu w moim mieście. Jedna przesyłka kompletnie niespodziewana i jedna rzecz, którą kupiłam nieplanowana. Ale to co z zaskoczenia albo nieplanowane czasem najlepsze :)


Przesyłka od sklepu fryzjerskiego www.hairstore.pl w ramach współpracy. Do testów wybrałam: dwufazową odżywkę z olejkiem arganowym Schwarzkopf BC Oil Miracle oraz szampon głęboko oczyszczający Wella Balance Pure. 


Udało mi się zakwalifikować do testów żeli pod prysznic Adiddas na wizażu o czym kompletnie nie wiedziałam. Dotarło do mnie dopiero po wyjęciu kosmetyku z pudełka. Byłam zaskoczona przesyłką bo pudełko, w którym dotarł żel było duże :D 


Nieplanowany zakup, czyli zwiewna i lekka sukienka upolowana na targu za całe 20 zł :D


Tą kupiłam już jakiś czas temu w Croppie za 40 zł a zapomniałam pokazać.
Jest już po pierwszym praniu i nie prezentuje się może najlepiej nieuprasowana.
Ale jest naprawdę świetna na te upały, i nie wiem czemu na zdjęiu wyszła taka szeroka :P


A to zakup planowany bo potrzebowałam ciemnych sandałów, które nie wyglądają jak japonki. 
Dorwane na targu za 25 zł, bardzo wygodne, na jeden sezon będą :)

To wszystko :)
Jestem zadowolona z zakupów :)
Masło kakaowe dla włosów - szampon i odżywka wygładzająca Ziaja

Masło kakaowe dla włosów - szampon i odżywka wygładzająca Ziaja

• 21 czerwca 2013 18 komentarzy
Hej! Dziś zapraszam na recenzję pięknie pachnącego duetu do włosów, składającego się z szamponu wygładzającego i odżywki wygładzającej do włosów suchych i zniszczonych Ziaja. Skusiłam się na te kosmetyki głównie ze względu na ich zapach, który znałam już ze sprayu przyśpieszającego opalanie.


Informacja o produkcie: Wygładzający szampon do częstego stosowania przeznaczony do mycia włosów suchych i zniszczonych. Zawiera masło kakaowe, mocznik i prowitaminę B5 - substancje uznane za bardzo efektywne w pielęgnacji skóry i włosów także podczas mycia. Nie zawiera silikonów i parabenów. Kakaowa pielęgnacja: delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy, skutecznie nawilża i zapobiega wysuszeniu, zapewnia połysk włosom matowym i zniszczonym, poprawia ich kondycję i przywraca zdrowy wygląd, wygładzając łuski włosów ogranicza wypłukiwanie koloru. Pojemność 400 ml, cena ok 6 zł.

Moja opinia: Szampon zamknięty jest w dużej brązowej butli, przez którą nie widać ile produktu nam jeszcze pozostało. Zatyczka nie sprawia problemu, łatwo jest ją otworzyć i zamknąć. Konsystencja szamponu jest rzadka ale nie utrudnia to nakładania na włosy. Szampon jest brązowy i przeźroczysty. Do umycia swoich włosów potrzebuję go dosyć sporo, jednak nie traci on przez to na wydajności, pieni się bardzo dobrze. Spełnia swoją podstawową rolę czyli dobrze oczyszcza skalp i włosy bez ich obciąża ale pozostawia je nieco splątane. Konieczne jest nałożenie odżywki lub maski. Co można jeszcze powiedzieć o działaniu szamponu to, to że faktycznie zapobiega wysuszeniu włosów i wyglądu sianowatości. Oprócz tego włosy pachną po nim intensywnie i bardzo długo, aż do kolejnego mycia. Jeśli chodzi o wydajność, to w przypadku butli 400 ml i stosowaniu 2 - 3 razy w tygodniu uważam, że jest ona całkiem niezła, zresztą za taką cenę... :) myślę, że o szamponie nie ma więcej co mówić, spelnia swoją podstawową funkcję a to najważniejsze.


Informacja o produkcie: Wygładzająca odżywka do włosów suchych i zniszczonych. Zawiera masło kakaowe i prowitaminę B5 – substancje uznane za bardzo efektywne w pielęgnacji skóry i włosów. Kakaowa pielęgnacja: wygładza włosy od nasady aż po końcówki, nadaje im wypielęgnowany, zdrowy wygląd, zapobiega splątywaniu i ułatwia rozczesywanie, zapewnia włosom długotrwałą miękkość i połysk, nie obciąża włosów. Pojemność 200 ml, cena ok 5 zł.

Moja opinia: Ze strony technicznej butelka z odżywką sprawuje się tak samo jak ta od szamponu. Odżywka jest biała i dosyć rzadka, podczas nakładania na włosy muszę uważać aby nie zgubić połowy w wannie. Na włosach rozprowadza się dobrze i o dziwo nie spływa z nich. Wygładzenie czuć już podczas nakładania, a więc radzi sobie z tymi włosami które szampon wyżej poplątał. Trzymam ją przeważnie minutę na włosach choć czasem dłużej i taki czas mi wystarczy. Spłukuje się bardzo dobrze i nie obciąża włosów. Poza tym, że włosy intenywsnie pachną to są cudnie wygładzone - a szczerze mówiąc nie spodziewałam się tego po odżywce za taką cenę i o takiej konsystencji. Potwierdzam również to, że ułatwia rozczesywanie włosów. Co więcej, włosy wyglądają na naprawdę wypielęgnowane dzięki temu wygładzeniu. Są miękkie i pachnące i bardzo miłe w dotyku. Dobry kosmetyk za grosze i również wydajny. Nie mam co więcej dodawać od siebie bo w pełni zgadzam się z obietnicami producenta. 

Podsumowując oba kosmetyki, bardziej jestem zadowolona z odżywki, jest naprawdę świetna. Szampon jest na moje oko taki zwykły, nie robi szału jednak w duecie mogę go używać bo wtedy zapach na włosach jest intensywniejszy i trwalszy. A z odżywką o świeżych czy kwiatowych nutach może się gryźć bo jest z kategorii słodkich zapachów. Polecam wypróbować ten duet :) mnie ciekawi jeszcze maska do włosów, ale póki co mam ich nadmiar :)