Odżywka bez spłukiwania Silk Infusion - CHI.

• 22 marca 2013 13 komentarzy
Jak widać za oknem wiosna albo jeszcze śpi albo zaskoczył ją stan polskich dróg i dojechać nie może ;) w sumie nie narzekam na aktualną pogodę bo i tak wpływu na to nie mam, ale byłoby miło gdyby chociaż na Wielkanoc zaświeciło słoneczko i ten śnieg stopniał. Trzymajmy za to kciuki, a tymczasem zapraszam na recenzję jedwabnej odżywki do włosów CHI Silk Infusion.


Informacje o produkcie: CHI Silk Infusion to regenerująca odżywka bez spłukiwania. Bogata w ceramidy, jedwab, witaminy, zioła i wyciągi roślin, działa odżywczo na włosy, jest wzbogacona o proteiny sojowe i pszenicy. Nadaje włosom wspaniały blask i niewiarygodną miękkość, nie obciąża, ułatwia układanie. Chroni włosy przed utratą wilgoci, wysoką temperaturą, skutkami chemii fryzjerskiej i zanieczyszczeniami środowiska, odżywia włosy i nadaje zdrowy wygląd.

Moja opinia: Swój egzemplarz kupiłam w małym sklepie z kosmetykami w swoim mieście za 6,90zł. Skusiłam się na niego dzięki Justynie i jej dobrym słowie o tym cudaku. Jako że jedwab Biosilk mnie nie zachwycił, troszkę sceptycznie podchodziłam i do CHI. Jednak niepotrzebnie ponieważ główny bohater dzisiejszego posta jest u mnie niezastąpiony i towarzyszy mi po każdym myciu włosów. Na moje pocieniowane włosy długości prawie do zapięcia biustonosza, używam kropli wielkości 10gr. Taką kroplę rozsmarowuję w dłoniach i nanoszę od połowy długości włosów, skupiając się jednak najbardziej na końcówkach. Czasem jak się rozszaleję to muszę jeszcze troszkę "dolać". Odżywka absolutnie nie sprawia, że włosy się po niej bardziej przetłuszczają, gdyby tak było nanosiłabym ją tylko na końcówki włosów. Włosy myję, suszę i prostuję 2-3 razy w tygodniu, za każdym razem jak już mówiłam towarzyszy mi CHI. Jedwab używam jakoś od dwóch miesięcy i moje końcówki są w bardzo dobrym stanie, jedynie na dosłownie kilku włoskach zauważyłam białe kropeczki na końcu. Uważam to za duży sukces przy mojej stylizacji. Włosy po użyciu tego kosmetyku owszem są miękkie w dotyku, wyglądają na takie wypielęgnowane i ładnie błyszczą. Nie zauważyłam aby ułatwiał rozczesywanie ponieważ zawsze aplikuję na rozczesane już włosy. Odżywka ta jest oleista jak wiadomo i w miarę gęsta. Zapach na początku trochę mnie zaskoczył bo wydawał mi się bardzo męski, jednak z czasem bardzo go polubiłam. Ja z kosmetyku jestem zadowolona i szczerze polecam :)

Używałyście odżywkę CHI?
Jak Wasze wrażenia?

13 komentarzy

  1. Używałam tej odżywki już daaaaawno temu i z tego co pamiętam chyba ją lubiłam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli nie grozi mi to, że wbiegając na parter ludzie postrzegą mnie za wariatkę. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam i moje włosy nie lubią Jedwabiu niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach jego przetestowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. mam jedwab ale innej firmy, ostatnio jakoś o nim zapomniałam, ale koniecznie muszę do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o nim sporo dobrego, ale nie miałam jeszcze. Super, że widzisz efekty. Mam nadzieję, że jak pokończę moje jedwabie, będę miała okazję po niego sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również używałam, kupiłam na Allegro i nawet byłam zadowolona ale z czasem włosy strasznie mi się elektryzowały i odstawiłam CHI :) Może kiedyś do niej wrócę...nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam.. może kiedyś ..

    OdpowiedzUsuń
  9. nie używałam jeszcze tej odżywki, ale myślę ją kiedyś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  10. to kosmetyczne cudo wychwala mi zawsze moja kolezanka, ja jakos jeszcze nie dotarlam do niego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie wypróbuję;D Uwielbiam odżywki bez spłukiwania;D

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ale to bardzo lubię jej zapach ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.