Piernikowy peeling cukrowy do ciała Sweet Secret - Farmona.

• 13 kwietnia 2013 17 komentarzy
Sobotni wieczór mam wolny, porządki porobione dlatego pora na relaks :) dziś zapraszam na recenzję piernikowego peelingu cukrowego do ciała Sweet Secret od Farmony, który otrzymałam na Blogerskim Dniu Kobiet w Rzeszowie. Kosmetyku zostało mi na dwa użycia, dlatego myślę że już najwyższa pora aby powiedzieć o nim parę słów.


Informacja o produkcie: Wyjątkowy kosmetyk o niezwykle gęstej, aksamitnej konsystencji i wspaniałym, korzennym zapachu został stworzony do mycia i pielęgnacji ciała, dla osób, które dbają o zdrowy wygląd skóry i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności. Specjalnie opracowana, bogata receptura na bazie ekstraktu z miodu i imbiru doskonale nawilża i wygładza ciało, a kryształki cukru trzcinowego usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawiając dotlenienie i pobudzając skórę do odnowy. Regularne stosowanie piernikowego peelingu do mycia ciała zapewnia uczucie wypielęgnowanej i jedwabiście gładkiej skóry, a wyjątkowo aromatyczny, rozkosznie słodki zapach relaksuje i odpręża, zapewniając dobry nastrój. Cena: 12,50 zł za 225 ml. 



Moja opinia: Peeling znajduje się w ładnym plastikowym słoiczku, którego kolorowa szata graficzna przyciąga wzrok. Wieczko było zabezpieczone folią aluminiową, więc mamy gwarancję świeżości kosmetyku. Zaraz po odkręceniu nakrętki czuć zapach, piękny a zarazem smaczny, zapach prawdziwego piernika. Nie czuć żadnej chemii, zapach jest słodki ale nie męczący, jednakże idealny tylko na zimową porę roku. Kolor peelingu jest brązowy w słoiczku, na palcach już nie. Jeśli chodzi o konsystencję to po nabraniu na dłoń czuć mnóstwo cukrowych drobinek, które ścierają dobrze, jednak nie można peelingu zaliczyć do ostrych zdzieraków. Niemniej jednak ja jestem zadowolona z jego ostrości. Kosmetyk się nie pieni ale oczyszczenie ciała jest bardzo dobre. Co mnie w nim denerwuje to tłusta powłoka na skórze jaką pozostawia. Nie jest intensywna i dla osób lubiących dobre nawilżenie będzie ok, jednak mnie denerwuje i po zabiegu myję ciało żelem pod prysznic. Mówiąc o nawilżeniu jakie zostawia peeling, śmiało twierdzę że po kąpieli z nim nie trzeba w ogóle nakładać balsamu czy masła do ciała, przynajmniej w moim odczuciu. Zapach na ciele zostaje jeszcze trochę, mi nawet w pokoju pachniało piernikami przez jakiś czas. Produkt jest średnio wydajny, gdybym używała go regularnie wystarczyłby mi na zaledwie miesiąc. Podsumowując, zapach jest obłędny i ostrość peelingu zadowalająca jednak to nadmierne nawilżenie skóry mnie denerwuje dlatego nie kupię tego peelingu w przyszłości. Po żel pod prysznic chętnie bym sięgnęła ale jest z tej serii jedynie jeszcze balsam do ciała. 

Znacie ten peeling?
A może macie swoje ulubione które używacie non stop?

17 komentarzy

  1. na zimę jak znalazł, teraz wolę świeższe zapachy

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie czeka na otwarcie,ale jestem go bardzo ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. z serii sweet secret miałam jedynie mus do ciała. Ale chętnie spróbuję peelingu, gdy wykończę obecny truskawkowy z Joanny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam ale na lato bym go nie kupiła ;) wolę takie zapachy na zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny może być ten pierniczkowy zapach!

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię takie korzenne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie mocne zdzieraki, wiec ten chyba nie jest dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  8. zapach fajny ale nie na wiosnę;)

    OdpowiedzUsuń
  9. tego peelingu nie miałam : ) ale mam kokosowo-bananowy ^^ i jest super : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam zapach piernika, więc na jesień sobie go kupię.

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam i bardzo fajny i na dodatek ten zapach ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. tez go mam, i lubie za zapach, ale dzialanie dla mnie za slabe :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooooooooooooooooooooooh, obłędny! :D Chcę taki! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. ja miałam trufle i równiez mnie zapach zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam że jest świetny i tak zbieram się do jego kupna:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mmm, peelingu nie mam, ale mam balsam do ciała pierniczkowy, a peeling do niego czekoladowo = orzechowy ;) Twój też wygląda bardzo kusząco, zapach obłędny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam zapach tego balsamu, na peeling się skuszę jesienią ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.