Farba do włosów: Garnier Color&Shine bez amoniaku - Czerwony Rubin 6.6.

• 18 maja 2013 19 komentarzy
Na dziś przygotowałam kilka słów o farbowaniu włosów farbą bez amoniaku od Garniera. Przyznam szczerze, że kupiłam tą farbę całkiem przypadkowo. Zobaczyłam odcień, niską cenę i od razu poleciała do koszyka. Jednakże nie doczytałam, że jest to farba do 28 myć. Po czasie jednak stwierdziłam, że to nie ma to dla mnie właściwie różnicy, ponieważ włosy maluję regularnie co 4 tygodnie i myję co drugi dzień.


Kolor na włosach modelki jest bardzo ładny i podbił moje serce, gdy zobaczyłam w sklepie ;)


W pudelku znajdziemy: krem koloryzujący 40 ml, mleczko utleniające 60 ml, odżywkę, rękawiczki i ulotkę.


Tak wyglądają włosy u nasady po ponad 2 tygodniach od farbowania.
Pierwsze zdjęcie w cieniu na dworze, drugie w pokoju, trzecie w pełnym słońcu.


Wszystkie zdjęcia robiłam po ponad 2 tygodniach od farbowania. Również w różnym świetle.


Moje ogólne odczucia: Farbę nakłada się na zwilżone i nieumyte włosy. Brak aplikatora nie utrudnia nakładania, krem i mleczko mieszamy w miseczce i farbę rozprowadzamy pędzelkiem. Ja dodatkowo pomagałam sobie palcami aby ją trochę spienić. Ilość mieszanki wystarczyła na moje włosy bez problemu. Podczas farbowania można się nieco przerazić, ponieważ w pewnym momencie kolor na głowie robi się taki  dający po oczach czerwony. Już nie pamiętam ile dokładnie trzymałam ją na włosach, w każdym bądź razie trzymałam się czasu podanego na ulotce z instrukcją. Farba nie śmierdzi, pachnie ładnie i delikatnie, owocowo. Nie zauważyłam żadnego szczypania skóry głowy ani innych niedogodności. Po zmyciu włosy są nieco szorstkie w dotyku i utrzymuje się to do następnego mycia, potem wracają do swojego normalnego stanu. Odżywki po farbowaniu nie użyłam, zamiast niej zaaplikowałam maskę. Po ponad dwóch tygodniach kolor wciąż jest intensywny, według mnie nie płowieje aż tak bardzo jak większość czerwieni. Ja z farby jestem bardzo zadowolona i bardzo możliwe, że do niej wrócę, nie jestem jednak pewna czy do tego odcienia ponieważ... Znudziły mi się już trochę czerwienie i zatęskniłam za brązem :D 

Podoba się Wam kolor? :)
Znacie tą farbę?

19 komentarzy

  1. Farbę znam ale nie stosuję hi hi
    kolorek bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny kolor ci wyszedł :)
    ale masz zadbane włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale super wyszło, kobieta zmienną jest, farbuj na brąz:P

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam farby '' ale kolorek śliczny ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny kolorek :) mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor podoba mi się, ale nie widzę go na swoich włosach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny kolor,piękne włosy :) Kolor jednak nie dla mnie-czerwienie,rudości odpadają,teraz przechodzę z czerni na brąz i ciężko się to robi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. błyszczą się,wyglądają pięknie

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny kolorek, lubie farby z garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny kolor, niestety takie kolorki szybko się wypłukują.

    OdpowiedzUsuń
  11. odważnie! w sumie faktycznie - inne śwatło inny kolor ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Intensywny kolor - nie wiem czy bym się skusiła na jego zakup.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny podoba mi się.Sama kiedyś taki miałam.
    Ja farbuje teraz na brąz chciałabym znowu zaszaleć z kolorkiem,ale potem się rozmysle i za pare tyg.bede lecieć szukać innego koloru;) Pozdrawiam
    Ps.Sliczne wloski

    OdpowiedzUsuń
  14. Super kolor:) Kiedyś miałam czerwone włosy i marzy mi się powrót do nich, może wypróbuję tą farbę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. hej:* jestem tu nie z przypadku :) widziałam,że bierzesz udział w rozdaniu w związku z czym chciałabym zaprosić Cię do siebie na moje rozdanie. Jeśli się zgłosisz będzie mi niezmiernie miło! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też kiedyś farbowałam włosy na czerwony i przerzuciłam się na brąz.

    OdpowiedzUsuń
  17. ładne włosy i kolorek też fajny!:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.