Ostatnie zakupy

Ostatnie zakupy

• 25 lipca 2013 24 komentarze
Hej! Przedwczoraj była recenzja, dziś natomiast zapraszam na luźniejszy post. W ostatnich dniach robiłam drobne zakupy, nie były to rzeczy najpotrzebniejsze tylko raczej moje babskie widzimisię, które nie mogło przejść obojętnie obok jakiejś okazji :) 

  • Mydło Linda o zapachu lotosu i aloesu, Biedronka 2,99 zł - to akurat był zakup konieczny :)
  • Mleczko pod prysznic Luksja, Natura 5,99 zł - miałam kiedyś próbkę i bardzo mnie zachęciła :)
  • Duet Bielenda Karoten, Biedronka 1,59 - za tak niską cenę żal było nie wziąć nawet na próbę :P
  • Chusteczki samoopalające Dax Sun, Biedronka 1,79 - nie mam czasu się opalać więc to moje najlepsze wyjście :P
  • Bankietowa maseczka Perfecta, Biedronka 1,29 - nigdy jej nie widziałam i mnie zaciekawiła :) 

  • Farba do włosów Joanna Multi Cream Color 41 Czekoladowy brąz, mały sklep 7,90 - kupiłam już inną farbę Garnier Olia ale podejrzewam że tamta sobie może jeszcze nie poradzić z resztkami czerwieni dlatego wzięłam dwa opakowania tej, na próbniku była mega ciemna :P
  • Żel pod prysznic Isana, Rossman 2,99 - tradycyjnie mój ukochany wariant zapachowy :D
Moje drogie, ciekawa jestem czy któraś z Was miała styczność z tym odcieniem farby powyżej? Kiedyś malowałam nią włosy ale odcieniem Cynamonowy Brąz i byłam zadowolona z tego co pamiętam. Ale zastanawia mnie jak ten odcień wyjdzie... Jeśli macie jakieś doświadczenia to proszę o opinie i ewentualne linki w komentarzach :) na dziś tyle, do następnego posta :) 
Equilibra - Aloesowy szampon do włosów

Equilibra - Aloesowy szampon do włosów

• 23 lipca 2013 17 komentarzy
Hej! Minęły już prawie dwa tygodnie od mojego ostatniego postu, ale wierzcie lub nie doba czasami jest dla mnie zbyt krótka. A kiedy jest więcej godzin wolnych są inne zajęcia, własne sprawy albo zmęczenie. Chciałabym jednak wbić się ponownie w systematyczność bo brakuje mi pisania i czytania Waszych blogów, dlatego na dobry początek zapraszam na recenzję aloesowego szamponu do włosów Equilibra.


Informacje o produkcie: Łagodny aloesowy szampon z pierwiastkami z Morza Martwego delikatnie oczyszcza, chroni i nawilża włosy i skórę głowy. Szampon idealny do codziennego stosowania przeznaczony dla całej rodziny. Działanie ochronne aloesu zwiększa tolerancję skóry na produkt. Zawiera substancje aktywne pochodzenia roślinnego, które delikatnie oczyszczają skórę głowy nie wysuszając jej, włosy po umyciu pozostają gładkie i lśniące. Pierwiastki z Morza Martwego remineralizują trzon włosa. Aloes zawarty w szamponie jest cennym ekstraktem roślinnym bogatym w polisacharydy, które chronią i nawilżają trzon włosa oraz przywracają równowagę skórze głowy. Cena ok 18 zł, pojemność 250 ml.

Dlaczego aloesowy szampon?
- wysokie stężenie aloesu: 20%; pozyskiwanego w ręcznym procesie ekstrahowania na zimno, bez obróbki chemicznej, nie pasteryzowany;
- szampon wzbogacony pierwiastkami soli z Morza Martwego o działaniu remineralizującym;
- surfaktanty na bazie roślinnej;
- nie zawiera detergentów SLES i SLS;
- nie zawiera parabenów;
- nie zawiera alergenów;
- nie perfumowany substancjami uczulającymi;
- testowany dermatologicznie.

Informacje pochodzą ze strony Equilibra: http://equilibra.pl/index.php?mode=news

Moja opinia: Szampon zamknięty jest w białej butelce o pojemności 250 ml, przez którą nie bardzo widać ile produktu pozostało do końca. Otwieranie jest bezproblemowe, pod koniec produktu można spokojnie postawić butelkę na zatyczce. Szampon jest przeźroczysty o zielonym kolorze, jego konsystencja jest gęsta i dobrze się go rozprowadza na włosach. Pieni się w miarę dobrze, ale ja do moich włosów potrzebuję dosyć sporej ilości na dłoń aby uzyskać satysfakcjonującą mnie pianę. Mimo to szampon jest w miarę wydajny. Jego zapach przypomina mi trochę zapach szamponów dla dzieci typu Bambino czy Jonhson's, w każdym bądź razie jest delikatny i przyjemny. Nie pozostaje długo na włosach, właściwie nie czuję go za bardzo po ich wysuszeniu. Po spłukaniu szamponu wyraźnie widać, że włosy nie są splątane a wygładzone. Efekt z odżywką jest jeszcze lepszy. Wiadomo, że sam szampon cudów nie robi, ale ten spełnia swoją podstawową funkcję. Bardzo dobrze oczyszcza włosy bez ich obciążania, dodatkowo nie plącze ich - jak już wcześniej wspomniałam. Dodatkowo nie zawiera parabenów ani SLES i SLS a aloes jest wysoko w składzie. Ja jestem z szamponu bardzo zadowolona i z czystym sumieniem mogę Wam go polecić - na moich przetłuszczających włosach się sprawdził :) 

www.equilibra.pl
Dziękuje za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Termiczna pomarańczka nr 22 od AllePaznokcie

Termiczna pomarańczka nr 22 od AllePaznokcie

• 10 lipca 2013 19 komentarzy
Hej :) kiedy ujrzałam na kilku blogach lakiery termiczne do paznokci, zrodziła się we mnie wielka ciekawość i chęć ich poznania. Moją ciekawość zaspokoiła hurtownia AllePaznokcie, przekazując do testów trzy różne odcienie. Dziś zapraszam na jeden z nich, a jest to pomarańcz o numerze 22. Przyznam szczerze, że jak na pierwsze spotkanie to moje wrażenia nie są zbyt pozytywne, ale może dlatego że efekt z tym kolorem właściwie ani nie ziębi ani nie grzeje...


Tak wygląda kolor lakieru, kiedy nie jest ochłodzony a raczej w cieple. Jedynie końcówki są ciemniejsze.


Po lewej stronie dłonie wyjęte spod zimnej wody. Po prawej spod gorącej wody.


Efekt ombre uzyskujemy kiedy lakier się nagrzewa.


Po lewej stronie widzimy jak lakier wygląda zazwyczaj w ciągu dnia.
Po prawej stronie końcówki ciemnieją kiedy zawieje wiatr albo dotknę czegoś zimnego.

Moja opinia: Lakier kosztuje 5,50 zł. Buteleczka ma pojemność 5 ml i co za tym idzie mały pędzelek. Nie lubię małych pędzelków bo niewygodnie mi się nimi maluje, i tak też było w tym przypadku. Konsystencja lakieru jest w sam raz i nie rozlewa się na skórkach. Krycie w przypadku tego odcienia jest kiepskie, nałożyłam trzy warstwy i wciąż dało się dostrzeć białe końcówki. Schnięcie jest w miarę dobre, choć trzeba jeszcze chwilę uważać aby nic na lakierze nie odgnieść. Trwałość lakieru to około 3 dni, po tym czasie da się zauważyć lekko przetarte końcówki ale nic więcej. Jeśli chodzi o ten odcień to podoba mi się jedynie efekt ombre, a to dlatego że nie przepadam kolorem pomarańczowym na moich paznokciach.

Tutaj jest strona danego lakieru w hurtowni: http://www.allepaznokcie.pl/880-22-lakier-termiczny-5ml.html

www.allepaznokcie.pl
Dziękuje za przekazanie produktu do tesów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Color&Soin - 5N Jasny Szatyn

Color&Soin - 5N Jasny Szatyn

• 8 lipca 2013 15 komentarzy
Hej! Strasznie ciężko mi teraz znaleźć czas na cokolwiek, wrócę z pracy i zaraz jest już wieczór. Czułam, że tak będzie ale miałam nadzieję, że będę w stanie to jakoś ogarnąć i zorganizować sobie czas... A tu się okazuje że nie ma kiedy nawet organizować. Też tak macie pracując w sumie te 8 godzin do 18? Nic nie poradzę niestety chcąc coś zarobić. Dziś jednak mam chwilę, dlatego chciałabym pokazać Wam jaki odcień uzyskałam farbując włosy Jasnym Szatynem od Color&Soin.


W opakowaniu znajduje się: butelka z czynnikiem utrwalającym, butelka z żelem koloryzującym, rękawiczki, balsam i ulotki.


Efekt koloryzacji na moich włosach. Zdjęcia robione tydzień po zabiegu.


Moja opinia: Przygotowanie mieszanki koloryzującej jest bardzo proste. Wlewamy żel do czynnika utrwalającego, energicznie wstrząsamy i przystępujemy do nakładania. Konsystencja mieszanki jest żelowa, i przyznam szczerze, że nie lubię żelowych konsystencji. Ja zaczęłam od odrostów, nałożyłam mieszankę na 25 minut na odrosty i na 15 minut na resztę włosów. Na resztę włosów mieszanki ledwo wystarczyło, i w niektórych miejscach już naprawdę kombinowałam jak się da aby nie zostawić partii bez farby. Farba nie śmierdziała, ale miała specyficzny roślinny zapach. Balsam dołączony do farby ja bym raczej nazwała szamponem, ponieważ oczyścił on skórę głowy z resztek farby ale też fajnie zmiękczył włosy. Odcień jaki miałam zaraz po farbowaniu to właśnie jasny szatyn, byłam naprawdę zadowolona bo praktycznie nie widziałam już czerwieni. Jednak jak widać na zdjęciach zrobionych tydzień po farbowaniu czerwień wciąż się przebija. Dlatego dochodzę do wniosku, że farba na moich włosach się wypłukuje. Nie zauważyłam aby pogorszyła się ich kondycja, jeśli chodzi o traktowanie włosów to uważam, że farba jest łagodna... No cóż, moja walka o idealny brąz wciąż trwa. Miałyście styczność z farbami Color&Soin? Jak Wasze wrażenia?

Dokładnie informacje na temat farby oraz odcienie znajdziecie tu: http://www.colorsoin.pl/opis_produktu.php

www.colorsoin.pl
Dziękuję za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.