Lakiery Flip Flop nr 2 i 4 od Allepaznokcie

Lakiery Flip Flop nr 2 i 4 od Allepaznokcie

• 29 listopada 2013 20 komentarzy
Hej :) dziś chciałabym przedstawić dwa lakiery typu Flip Flop, które mogłam testować w ramach współpracy z hurtownią Allepaznokcie. Hurtownia opisuje je jako... lakier do paznokci dający niezwykłe efekty wizualne pod wpływem zmiany kąta padającego światła. Bardzo atrakcyjny i łatwy do osiągnięcia efekt zmiany kolorów dostępny jest zaraz po pomalowaniu płytki paznokcia. Doskonale sprawdza się na naturalnej płytce, żelu czy akrylu. Produkt cechuje wysoka jakość, perfekcyjna konsystencja i doskonała przyczepność. Pierwszy lakier który daje tak widoczne i trwałe zmiany koloru. Pojemność to 16 ml, a obecna cena to 19,90. Do kupienia TUTAJ




Pierwszy lakier jest o numerze 2 i mieni się głównie na fiolet i ciemny niebieski, zdarza mu się też łapać taki jasno oliwkowy odcień. Do całkowitego pokrycia bez prześwitów potrzebowałam aż czterech warstw, zresztą im więcej tym kolor wyraźniejszy. Schnięcie w miarę szybkie, choć przy tylu warstwach trzeba uważać później na ewentualne odgniecenia. Lakier jest dosyć rzadki ale nie wylewa się na skórki, pędzel szeroki i wygodny. Żywotność lakieru oceniam na 2 dni, dziwny jest fakt, że przetarte końcówki da się zauważyć już w dzień pomalowania.



Lakier o numerze 4 to typowy żuczek. Mieni się na taką złotą zieleń z jakimiś niebieskimi akcentami. Jest w obsłudze taki sam jak jego poprzednik. Tu do krycia konieczne są również cztery warstwy, jednak na ciemniejszej bazie wystarczy też jedna. Żywotność taka sama jak u poprzednika. 

Jeśli chodzi o moje wrażenia, to na początku byłam zupełnie na nie jeśli chodzi o efekt. Z czasem się jednak przekonałam i w sumie oba lakiery mi się podobają :) tego typu kolory jednak bardziej są odpowiednie na jakąś imprezę niż np. do pracy ;) jakie jest Wasze zdanie? 

www.allepaznokcie.pl
Dziękuję za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Z Rossmanowej promocji -40% na kolorówkę skorzystałam i ja :)

Z Rossmanowej promocji -40% na kolorówkę skorzystałam i ja :)

• 28 listopada 2013 35 komentarzy
Dobry wieczór :* dzisiejszy dzień miałam dosyć aktywny, mimo że obudziłam się o godzinie 10.30 co bardzo mnie zdumiło - zazwyczaj tyle nie śpię. Moim głównym celem dziś była wizyta kontrolna u pulmonologa, załatwiłam co miałam załatwić i w ostatniej chwili zdecydowałam się na wstąpienie do Rossmana. Nie sądziłam, że uda mi się jeszcze załapać na te -40% promocji na kolorówkę, ale się udało :) no i się skusiłam i zrobiłam sobie prezent urodzinowo mikołajowy :D 

  • Wibo Glamour Nails nr 2 i 3
  • Wibo Express Growth  nr 168 i 169
  • Wibo Wow Effect nr 2, 3 i 4
  • Korektor rozświetlający pod oczy Lovely
Za całość zapłaciłam niecałe 30 zł, więc na promocji skorzystałam :) po cenach regularnych wyszłoby zapewne o wiele więcej. Jestem lakierami zauroczona całkowicie, i mam ochotę wypróbować wszystkie naraz na każdym paznokciu, ale wstrzymam się :D o korektorze pod oczy myślałam długo, nie wiedziałam jaki więc wzięłam na próbę ten, zobaczymy jak się będzie sprawował.


Zakup konieczny. Zaopatrzyłam się również w kalendarz wiszący na 2014. W tym roku potulnie wracam do kota Simona. Bez niego rok jest smutny i szary. W środku przy każdym dniu jest miejsce na małe notatki :)


Taki sweterek upolowałam w środę na targu, czarny z błyszczącą nitką za 25 zł :) kot był gratis :D

Który lakier podoba się Wam najbardziej? :)
Znacie ten korektor od Lovely?
Aloesowe Chusteczki Złuszczające - Equilibra

Aloesowe Chusteczki Złuszczające - Equilibra

• 26 listopada 2013 10 komentarzy
Hej! :) zgodnie z wczorajszą obietnicą, dziś przychodzę do Was z recenzją. Na dobry początek, przygotowałam recenzję aloesowych chusteczek złuszczających do twarzy w ramach współpracy z firmą Equilibra.


Informacja o produkcie: Chusteczki złuszczające z aloesem (20%) zawierające alantoninę i glicerynę, zapewniają głębokie oczyszczenie i równowagę hydrolipidową skóry twarzy w dwóch prostych krokach: złuszczanie i wygładzanie. Zielona szorstka strona chusteczki delikatnie usuwa martwe komórki i zanieczyszczenia, a miękka wygładza skórę twarzy, przywracając jej naturalną równowagę. 20 szt/13 zł.

Moja opinia: Chusteczki mieszczą się w miękkim foliowym opakowaniu, z odklejaną nalepką zabezpieczającą je przed wyschnięciem. W opakowaniu jest ich 20 sztuk. Jak na mój gust są trochę za duże, ich wielkość po rozłożeniu to tak jak dwa opakowania ze zdjęcia. Mi na jedno użycie spokojnie połowa wystarcza. Przy oczyszczaniu twarzy należy używać obu stron chusteczki, część złuszczającą i wygładzającą. Część złuszczająca ma zielone i bardzo delikatne chropowate jakby niteczki. W moim odczuciu złuszczanie jest delikatne, dlatego ja naciskam nieco mocniej aby uzyskać satysfakcjonujący mnie efekt. Przy mocniejszym oczyszczaniu widzę efekt złuszczenia i jestem zadowolona, skóra jest gładka, nie ma żadnych suchych skórek czy zanieczyszczeń i ładnie pachnie. Po kroku pierwszym stosuję się do kroku drugiego, czyli wygładzania. W tym celu przecieram delikatnie twarz drugą stroną chusteczki nasączoną kremowym balsamem, który delikatnie nawilża i kończy zabieg. Osobiście preferuję bardziej ostre chusteczki, ale z tych też jestem zadowolona. Idealnie sprawdziły się podczas pobytu w sanatorium i zaoszczędziłam z nimi trochę miejsca w walizce. Wydaje mi się, że taki rodzaj oczyszczania skóry będzie dobry dla osób, którym ostre złuszczanie zdecydowanie nie służy. Uważam, że warto te chusteczki wypróbować, zawierają 20% aloesu, nie ma w nich alkoholu, ładnie złuszczają no i mają piękny roślinny zapach :)

Znacie te chusteczki? 
Macie jakieś swoje ulubione, które możecie polecić?

www.equilibra.pl
Dziękuję za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Po długiej nieobecności... Wracam do blogowania :)

Po długiej nieobecności... Wracam do blogowania :)

• 25 listopada 2013 30 komentarzy
Cześć dziewczyny! :*
Nie wiem od czego zacząć. Może po krótce opowiem co się u mnie działo podczas mojej nieobecności :) nie było mnie w blogsferze od trzech miesięcy, mimo kilku podejść i ciągłych myśli o powrocie do blogowania. Zaczęło się w sumie od mojej pracy na wakacje, która przedłużyła się do końca października. W trakcie sezonu podręcznikowego w księgarni nie miałam siły na pisanie po powrocie do domu, a kiedy sezon minął, zwyczajnie wybiłam się z systematyczności. Pod koniec października wyjechałam na leczenie do sanatorium do Świnoujścia na trzy tygodnie, skupiona w sumie wyłącznie na reperowaniu zdrowia i wspomaganiu odporności... Był to też mój długi urlop, przez całe wakacje pracowałam bez przerwy, pomijając niedziele. Pracę w księgarnii już zakończyłam i obecnie jestem na etapie "od grudnia szukam nowej pracy" :) oprócz tego, zdarzyło się w moim życiu jeszcze jedno bardzo ważne i piękne wydarzenie... 17 listopada, w dniu moich 23 urodzin mój Ukochany poprosił mnie o rękę! :) oczywiście się zgodziłam i od ponad tygodnia jesteśmy zaręczeni :) jak widzicie, działo się ostatnio naprawdę dużo i jestem obecnie najszczęśliwszą kobietą na świecie. Przede mną jeszcze zmiana miejsca zamieszkania, ale to już nie przeszkodzi mi w powrocie do Was - naprawdę brakowało mi pisania dla Was i z Wami. Mam nadzieję, że wybaczycie mi tą nieobecność i milczenie :) ja postaram się jak najszybciej wdrożyć z powrotem i wrócić do odwiedzania Waszych blogów :* 

Oprócz krótkiej historii o tym co się u mnie działo, chciałabym też pokazać moje listopadowe zakupy...


Tym razem jednak bez tradycyjnej opisówki bo wszystko widać a cen już nie pamiętam bo to z całego miesiąca. Zakupy są z naszego oraz niemieckiego Rossmana, Natury i Avonu. Szampon Schauma kupiłam w niemieckim markecie Sky, bo u nas niestety tej wersji szamponu nie ma już a świetnie służy moim włosom (kupiłam dwie sztuki po 400 ml na zapas). Odżywkę wzięłam z ciekawości. Żele Dusch Das nabyłam w niemieckim Rossmanie, również już w większych ilościach ze względu na cenę, ale już nie układałam wszystkiego do zdjęcia :) w Naturze obecnie jest promocja na płyny Lactacyd, dwie sztuki za 16 zł więc się skusiłam, tym bardziej że bardzo je lubię. Nie wiem czy dezodoranty Rexona są jeszcze w promocji, ale ja wzięłam dwie sztuki ze względu na ładne zapachy... no i wiadomo, to jest kosmetyk potrzebny :D

Przymierzam się jeszcze do skorzystania z obecnej promocji -40% na kolorówkę w Rossmanie, ale czy się uda to nie wiem. Dziś byłam, ale tłum kobiet i przepychania przy szafach wystarczająco mnie zniechęcił i skusiłam się jedynie na lakier Wibo. 

Na dziś tyle, jutro postaram się pojawić z recenzją :) a uwierzcie, dużo się tego zebrało przez ten czas :D