Lactacyd Femina - Hydro Balance

• 6 lutego 2014 14 komentarzy
Hej! Dziś przygotowałam recenzję ostatniej nowości Lactacyd. Jest to wersja Hydro-Balance z nawilżającymi proteinami ryżu i arniką. Miałam okazję używać tej emulsji, ponieważ tradycyjna wersja była kiedyś w dwupaku z tą w Naturze i dlatego się skusiłam na zakup :)



Opis produktu: Emulsja do codziennej higieny okolic intymnych z nawilżającymi proteinami ryżu i arniką. Emulsja Lactacyd hydro-balance łagodzi podrażnienia, zapobiega ich powstawaniu oraz zapewnia maksymalną ochronę i delikatność. Formuła emulsji oparta jest na naturalnych składnikach nawilżających i ochronnych: Proteiny ryżu, dzięki swoim właściwościom nawilżającym i ochronnym, czynią formułę emulsji szczególnie delikatną. Arnika, znana ze swoich właściwości przeciwzapalnych, łagodzi dolegliwości związane z niewielkimi podrażnieniami. Kwas mlekowy, substancja wytwarzana naturalnie przez organizm kobiety, pomaga przywracać równowagę flory bakteryjnej okolic intymnych. Naturalny odczyn pH kobiecych okolic intymnych (pH 5,2). Pojemność 200 ml/ cena ok 13 zł.

Moja opinia: Emulsja mieści się w tradycyjnej dla Lactacydu butelki z identyczną szatą graficzną, tyle że w innym kolorze. Zatyczka jest mocna, raczej nic się nie wyleje w podróży. Przez butelkę niestety nie widać ubytku produktu ale można to ocenić wagowo. Emulsja jest dosyć rzadka i w kolorze perłowym, zapach również bardzo delikatny. Preparat dobrze się pieni i wystarczy jego niewielka ilość do mycia - dlatego też jest naprawdę bardzo wydajny. Jeśli chodzi o działanie w moim przypadku, to głównie zapobieganie podrażnieniom, w czasie używania produktu nie pojawiły się absolutnie żadne podrażnienia. Emulsja jest bardzo delikatna, dobrze i również delikatnie oczyszcza oraz chroni strefę intymną. Wydaje mi się, że nie ma co więcej pisać, emulsja jest po prostu świetna i zachęcam do wypróbowania o ile jeszcze tego nie zrobiłyście :) ja jestem bardzo zadowolona i zastanawiam się, czy nie pozostać przy tej wersji już na stałe. 

Znacie tą wersję?

14 komentarzy

  1. nie znam ale brzmi kusząco ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam, ale czytałam wiele pozytywnych opinii, więc może warto się skusić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę używać płynów z jak najniższym PH (mam słabą odporność kobiecą - antykoncepcja mi ją wykończyła), więc ta wersja nie dla mnie, ale wersję z PH 3,5 polecam szczerze :)
    dla kobiet, które nie mają szczególnych problemów intymnych uważam całą serię za odpowiednią (aczkolwiek najlepszy, najmniej drażniący i najkrótszy skład ma chyba jednak ta moja wersja, bodajże "Femina plus").

    pozdrawiam serdecznie, tak jakoś wpadłam tu, przypadkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam kiedyś zwykły Lactacyd ;p Ale raczej sięgam po płyny z Lirene

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Lactacyd, ale ten zwykły. Tej wersji nie miałam, aczkolwiek kusisz.

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie uzywałam.. ostatnio to Intimea albo Ziaja górują :P

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam, i bardzo polubiłam:) na pewno jeszcze do niego wrócę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam tylko tą podstawową wersje jednak zdecydowanie wolę facelle :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zaraz po ziaja intima lactacyd jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam wersję pomarańczową i fajnie się spisywała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam go, stosuje go od dawna :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba jestem jedyną osobą która jeszcze nigdy nie miała styczności z Lactacyd'em - kuszące są te emulsje choć w cenie regularnej nie zachęcają do kupna - fakt żałuję ze ich nie zakupiłam jak była promocja w Naturze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie miałam z tej marki żadnego płynu, ale koniecznie muszę to nadrobić, bo już tyle osób go poleca :)) Chyba na początku się skuszę na tę wersję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.