Nivea Pure & Natural - tonik oczyszczający

• 19 lutego 2014 11 komentarzy
Hej dziewczyny :) musicie wybaczyć mi moją nieobecność, trwa sesja i jest trochę ciężko a czasu zostało już bardzo niewiele. Dopiero w marcu będzie względny spokój, oby tylko z pozytywnym wynikiem. Trzymajcie kciuki bo ja już powoli psychicznie wysiadam z tego stresu... Ale postaram się już nie biadolić, i zapraszam na recenzję przeciętnego toniku do twarzy od Nivea.


Opis produktu: Do toniku oczyszczającego został wybrany cenny bio olejek arganowy, znany od wieków ze swoich dobroczynnych właściwości pielęgnacyjnych, oraz organiczny aloes tradycyjnie wykorzystywany ze względu na siłę nawilżania. Olejek arganowy i aloes pochodzą z certyfikowanej, organicznej uprawy. Nie zawiera: parabenów, silikonów, barwników, olejów mineralnych. Tonik oczyszczający z cennym bio olejkiem arganowym i organicznym aloesem, delikatnie oczyszcza i odświeża, przywracając naturalną równowagę skórze oraz zdrowy i promienny wygląd. Dla wszystkich typów cery. 95% składników pochodzenia naturalnego. Prawdziwa pielęgnacja prosto z natury. Pojemność 200 ml/ cena ok 14 zł.

Moja opinia: Nie wiem dlaczego zdecydowałam się na ponowny zakup tego kosmetyku, może dlatego że nie pamiętałam już jego ogólnej beznadziejności, jednak teraz sobie przypomniałam i wiem, że nie sięgnę już po niego ponownie :P pierwsze co nie podoba mi się w tym toniku to, to że jest on tak wychwalony przez producenta i tak "naturalny" a tak naprawdę w moim odczuciu jest przeciętny i za taką cenę mogę mieć dwa toniki z Ziaji z lepszym działaniem. Jakoś jestem nastawiona negatywnie, ponieważ mam wrażenie że tonik nie oczyszcza dokładnie (wacik jest czysty po całym dniu w makijażu) i mam dziwne uczucie "drapania skóry" podczas używania. Zapach jest ładny, tonik jest wydajny i nie powoduje uczucia ściągania skóry, opakowanie w porządku, ale wyraźnie widzę, że moja skóra się jakoś z nim nie polubiła. Z tego co pamiętam, przy pierwszej butelce miałam takie same odczucia. Dodatkowo borykam się ostatnio z zaskórnikami, i pojawiły się one odkąd stosuję ten tonik, wcale nie znikają... Nie jestem zadowolona z tego zakupu, i wiem że już więcej się nie skuszę. Nie polecam.

Znacie ten tonik dziewczyny? Też macie takie odczucia?

11 komentarzy

  1. Miałam kiedyś taki różowy - był świetny, ale bardzo fajne są też toniki z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tak samo zawsze wiernie przy ziaji stoję:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dopiero niedawno zaczęłam swoją przygodę z tonikami-obecnie testuję dopiero trzeci,sama nie wiem czy tonik to niezbędny dla mnie produkt,ale ponoć powinno się używać więc próbuję :D
    Trzymam mocno kciuki za sesję,będzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  4. ja się z nim nie polubiłam :/ uwielbiam również te toniki z Ziaji, ale ostatnio sięgnęłam po tonik z Yves Rocher, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie przepadam za kosmetykami nivea do twarzy typu tonik, mleczka i płyn dwufazowy...
    ale żele, balsamy i kremy uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. obserwuję i zapraszam do mojego grona obserwatorów
    http://vacik123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie znam tych toników ale i w sumie rzadko kupuję coś z NIVEA :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no tak.. o beznadziejności trzeba sie przekonać drugi raz :P też lubię toniki z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam w wersji do cery tłustej i nie zachwycił mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go i dla mnie to też taki przeciętniaczek :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.