Oczyszczająca maseczka wygładzająca - efekt detoksykujący - Bielenda

• 7 maja 2014 13 komentarzy
Hej kochane :) dawno nie było recenzji żadnej maseczki do twarzy, dlatego dziś zapraszam Was na zapoznanie się z moimi odczuciami na temat oczyszczającej maseczki wygładzającej - efekt detoksykujący od Bielendy. Zaznaczam, że opisuję moje odczucia na podstawie jednego opakowania. Maseczkę testuję w ramach współpracy z drogerią internetową Uholki.


Informacje o produkcie: Innowacyjna oczyszczająca maseczka wygładzająca przeznaczona do pielęgnacji cery mieszanej, tłustej, trądzikowej, a także wrażliwej. Zapewnia efekty takie jak w profesjonalnych salonach kosmetycznych. Maska głęboko oczyszcza skórę, zwęża pory i zmniejsza ich widoczność. Redukuje zaskórniki, chroni skórę przed powstawaniem wyprysków i stanów zapalnych. Pochłania nadmiar sebum i reguluje poziom jego wydzielania. Poprawia kondycję skóry, ujędrnia, detoksykuje i działa antybakteryjnie. Efekty działania są widocznie już po pierwszym zastosowaniu. Po zastosowaniu maseczki skóra jest oczyszczona, idealnie matowa o równym kolorycie. Pory są zwężone i mniej widoczne. Pojemność 10 ml/ cena ok 3 zł.


Moja opinia: Zacznę od tego, że z Bielendy nie testowałam jeszcze żadnej maseczki więc tym bardziej się cieszę, że dzięki drogerii Uholki miałam okazję. Maseczka typowo saszetkowa, podzielona na dwie części teoretycznie na dwa zastosowania, u mnie jednak wystarcza na cztery razy. Konsystencja jest rzadka i dlatego mogłam pozwolić sobie na cztery zastosowania. Dodatkowo czuć, że maseczka jest taka jakby szorstka w dotyku - jest to jak mniemam w celu wygładzenia skóry. Jeśli chodzi o zapach to jak na mój gust jest on męski i intensywny, mi się podoba. Kosmetyk nakładam bez problemu, zostawiam na 10 minut (wtedy delikatnie wysycha) a następnie spłukuję. Nie wystąpiło u mnie żadne pieczenie czy inne podrażnienia. Jeśli chodzi o efekty jakie zauważyłam na swojej tłustej cerze to widoczne na pierwszy rzut oka zmatowienie i ujednolicenie kolorytu cery. Podoba mi się też to, że skóra jest wyraźnie odświeżona, bardzo miła w dotyku i widocznie wygładzona - tak jak po peelingu. Nie zauważyłam aby walczyła z zaskórnikami, ponieważ w czasie testowania ich nie miałam, aczkolwiek nic się w między czasie niechcianego nie pojawiło. Jestem zadowolona z maseczki ponieważ bardzo dobrze sprawdziła się na mojej tłustej cerze, ładnie ją zmatowiła i wygładziła co w końcowym efekcie nadało skórze zdrowy i zadbany wygląd. Cieszę się, że dzięki współpracy mogłam odkryć perełkę, po którą od teraz będę sięgać regularnie :) mieszanym i tłustym cerom polecam z czystym sumieniem :)
Znacie dziewczyny tą maseczkę? :)

http://uholki.pl/
Dziękuję za udostępnienie kosmetyku do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuc.

13 komentarzy

  1. również nie miałam okazji mieć maseczki z Bielendy, a przynajmniej sobie nie przypominam takiego faktu :) ta maseczka nie dla mnie, ale rozejrzę się za innymi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze żadnej maseczki z Bielandy , może warto sięgnąć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie :) a może akurat trafisz na perełkę jak ja :)

      Usuń
  3. Mam cerę mieszaną więc to może być coś dla mnie :). Chętnie bym ją wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że dla cery mieszanej jak najbardziej :)

      Usuń
  4. Ciekawe jak sprawdziła by się u mnie. Z bielendy stosowałam tylko masełka do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada sie dobrze, lubie produkty o takim dzialaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo, udała się Bielendzie ta maska :)

      Usuń
  6. Czyli dla mojej cery byłaby idealna ;) Męskie zapachy również lubię, może wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przejze ofertę może znajdę coś dla mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.