Szykowny Błyszczyk Chic Gloss nr. 22 First Time - Pierre Renee

• 4 lipca 2014 31 komentarzy
Hej :) we wczorajszym mixowym poście pokazało się zdjęcie mojego amatorskiego makijażu, pisałam też o błyszczyku od Pierre Renne, o którym obiecałam dziś napisać. W sumie to bym go nie odkryła, gdyby nie spotkanie blogerek w Puławach, na którym to Pierre Renne poczęstowało nas swoimi dobrociami kosmetycznymi :) jeśli jesteście ciekawe jak się błyszczyk u mnie sprawuje, to zapraszam do dalszej lektury :)


Informacje o produkcie: Nowość - szykowne błyszczyki do ust. Nowej generacji formuła o konsystencji żelu gwarantująca głęboki kolor i bardzo intensywny blask. Długotrwały efekt makijażu - zapewnia półpermanentne krycie. Utrzymuje luksusowy poziom nawilżenia. Pojemność 7 ml, cena ok 11 zł.


Moja opinia: Błyszczyk zamknięty jest małej plastikowej buteleczce, design jest prosty co dodaje mu profesjonalności. Aplikator to mięciutki puszek, aczkolwiek dość duży, wielkości mniej więcej małego paznokcia u dłoni. Na początku byłam trochę przerażona, niemniej jednak dzięki dużemu aplikatorowi błyszczyk nakłada się szybko i precyzyjnie co jest dużym plusem :) zapach ciut chemiczny - nie polecam zjadać, konsystencja kosmetyku jest żelowa i bardzo gęsta, ale nie ma przez to problemów z aplikacją. Przez tą konsystencję błyszczyk trzyma się naprawdę długo na ustach, o ile nic większego się nie je to daje rade kilka godzin. Usta są również nawilżone i to tak całkiem nieźle. Jest tylko jeden minus, dziewczyny na dworze na wietrze to istna masakra :P jak mocniej zawieje to wszystkie kosmyki włosów przylepione są do ust - jest to według mnie jedyny, aczkolwiek dość irytujący minus. W pomieszczeniach zamkniętych nie ma oczywiście problemu i wtedy błyszczyk jest cacy :D 


Mój odcień nr 22 First Time to taki naturalny delikatny róż, nie ma drobinek i jest półtransparentny. Wchodzi trochę w załamania, ale nie jest to widoczne na pierwszy rzut oka. Tak czytacie i czytacie, i pewnie zastanawiacie się dlaczego to jeden z moich ulubieńców? ;)


Nie wiem jakie jest Wasze zdanie, ale jak patrze na to zdjęcie to mam wrażenie, że błyszczyk optycznie powiększa usta - takie są pełniejsze. Poza tym kolor, który dostałam losowo okazał się być u mnie strzałem w dziesiątkę, ponieważ jest dziewczęcy i dodaje ogólnemu wizerunkowi delikatności :)

TUTAJ możecie zobaczyć całą gamę odcieni błyszczyka Chic Gloss :)
Szafę Pierre Renee znajdziemy oczywiście w drogerii Natura :)

31 komentarzy

  1. Bardzo ładny, delikatny kolorek tego błyszczyku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki bardziej mało widoczny na ustach - ale ja tego typu kosmetyki do ust lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię taki naturalny, delikatny efekt! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny jest, ciekawe czy by mi pasował?

    OdpowiedzUsuń
  5. Też go bardzo polubiłam!:D Kochana, co się ze zdjęciami dzieje? Jakieś takie mało wyraźne ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak przez bloggera przechodzą to tracą na jakości, ale to też zasługa mojego beznadziejnego aparatu :P na lustrzankę to pewnie dopiero po ślubie będzie mnie stać :P

      Usuń
  6. Delikatny kolorek :) Ślicznie się prezentuje na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy,choć ja nie używam błyszczyków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ogólnie rzecz biorąc,to nie przepadam za żadnymi błyszczykami - bardzo rzadko ich używam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor ładnie prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie wyglądają usta w tym błyszczyku :)

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Podczas mojego ostatniego pobytu w Polsce miałam okazję poszperać w szafie PR i z tego wszystkiego nic nie kupiłam i bardzo żałuję. Szczególnie tych własnie błyszczyków i podkładu Skin Balance.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja właśnie nie lubię tych klejących błyszczyków

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie się bardzo podoba, zdecydowanie "mój" kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Poznałam już dwa kolory tych błyszczyków, fajne są nawet :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kolor bardzo ładny, szkoda tylko że aż tak mocno się lepi

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo przyjemny błyszczyk ! ;) Pięknie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. o to dziwne... w opakowaniu jest intensywny, a na ustach taki naturalny Ślicznie wygląda .
    Lepi się to fakt , ale mimo to ja go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  18. fajny, naturalny kolorek

    OdpowiedzUsuń
  19. śliczny, pięknie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nie lubię takich delikatnych kolorków

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze nie przepadam za błyszczykami, mam wrażenie lepkich ust, do których zaraz wszystkie włosy mi się przykleją :O Ale wygląda bardzo naturalnie, podoba mi się :]

    OdpowiedzUsuń
  22. Delikatny, subtelny kolorek :)
    Ja nie jestem zwolenniczką błyszczyków, wolę pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na zdjęciu jak nie Ty :D błyszczyk chyba faktycznie powiększa usta,i kolor wydaje się inny a niżeli w opakowaniu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawa jestem mojego koloru, muszę w końcu wypróbować

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.