Szampon Gliss Kur Million Gloss... Nigdy więcej.

• 11 lipca 2014 31 komentarzy
Cześć kochane! Zapraszam dziś na ostatnią recenzję przed weekendem. Przez te 3 dni nie będzie mnie w domu i podejrzewam, że czasu na wpisy też mieć nie będę, chociaż nigdy nic nie wiadomo. Wracając jednak do głównego tematu, dziś przedstawiam Wam szampon, który testuję w ramach projektu VIP Tester Schwarzkopf. Czytajcie dalej a poznacie dzisiejszego kiepskiego bohatera dokładniej... 


Informacja o produkcie: Million Gloss to pierwsza linia do pielęgnacji Gliss Kur zapewniająca olśniewający połysk do 10 dni. Formuła szamponu dla włosów matowych, bez połysku ze skoncentrowanym eliksirem Gloss - Elixir i kompleksem płynnej keratyny zapewnia długotrwały blask oraz miliony świetlistych refleksów we włosach dzięki innowacyjnej technologii zatrzymywania blasku. Pojemność 250 ml/ cena ok 13 zł.

Moja opinia: Szampon mieści się w plastikowej przeźroczystej butelce, przez którą widać ile go pozostało. Szata graficzna jest świetna, przyciąga wzrok i kusi do zakupu, chociaż to się w tym produkcie udało. Kosmetyk jest niebieskiego koloru, przeźroczysty o gęstej konsystencji. Zapach przypomina ciężkie męskie perfumy, mi się nie podoba i taki identyczny zapach miała jakaś bordowa odżywka z Gliss Kur, której już bodajże nie ma w sprzedaży. Szampon dobrze się rozprowadza na włosach i też dobrze się pieni. Przy spłukiwaniu były one gładkie i później dało się je bez problemu rozczesać. Jeśli chodzi o to jak się sprawował na moich przetłuszczających się włosach... I tu się kończy dobre... Jeśli chodzi o oczyszczenie włosów to jest ok, daje radę, niestety na drugi dzień moje włosy tracą świeżość szybciej niż zwykle i zaczyna się swędzenie głowy :/ głupia jestem bo powinnam była odstawić szampon od razu, ale myślałam że to wina czegoś innego i tak go używałam i używałam... Zorientowałam się dopiero, gdy użyłam podejrzane kosmetyki z innym szamponem. Przez moje detektywistyczno-kosmetyczne podchody Gliss Kur zapewnił mi mega łupież i swędzenie głowy :( masakra po prostu :( teraz muszę się zaopatrzyć w coś na łupież żeby się go pozbyć. Jeśli chodzi o połysk czy refleksy to nie u mnie, włosy jak błyszczały tak błyszczą i ten szampon tu nic nie zrobił. Jeśli kusi Was ten szampon to odradzam, może u Was by łupieżu nie spowodował ale lepiej nie ryzykować.

Nie dajcie się skusić na marketingowe błyskotki na opakowaniu, ten szampon jest złyyyyy! 

31 komentarzy

  1. No a już prawie go kupiłam :p
    Teraz to ja podziękuje. Z Gliss Kura lubię żółty... nie pamiętam czy ona z olejkami jest czy coś... ale żółty przezroczysty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Często tak się kończą nasze kosmetyczne eksperymenty;/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam odżywkę z tej serii. Mam nadzieję, że nie będzie tak samo zły jak ten szampon :(

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten sam szampon, bo mnie przyciągnął swoim wyglądem, ale zgadzam się z Twoją recenzją i również nie polecam..:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś szampon z tej firmy i źle się skończyło to dla moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja planowałam taki zakup :/ Dobrze, że wybrałam jednak inny szampon.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam go i jakoś od początku nie zachęcał mnie do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a chcialem kupić, ale patrzac na sklad.. odechcialo mi sie ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. oczywiście paczki od VIP się z tym produktem nie doczekałam, ale kupiłam go z 2 miesiące wcześniej, i najpierw byłam zachwycona cudownym zapachem, nadawaniem połysku i miękkości, teraz wręcz go nie znoszę , tak strasznie obciąża i przetłuszcza włosy że podłożyłam bratu i on nie narzeka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiele negatywnych opinii już na jego temat słyszałam ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo złego czytałam na temat tego szamponu :(

    OdpowiedzUsuń
  12. czytałam dużo niezbyt pochlebnych opinii o nim, więc nie kupię na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię szamponów i odżywek z tej firmy, nigdy mi nie służyły. Jedyny szampon, który był nie wywołał u mnie łupiezu to był ten żółty z olejami.

    OdpowiedzUsuń
  14. mam ten szampon i u mnie sprawdza sie super ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie też często takie szampony drogeryjne powodują swędzenie głowy, dlatego na pewno się na ten szampon nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  16. A już miałam go w rękach i prawie wrzuciłam do koszyka ;) Ale u mnie może łupieżu by nie spowodował.
    Wybieram się do Libanu, jest to małe państewko nad Morzem Śródziemnym :) Do USA chyba ciężko o wizę? Chyba, że w ramach dalszego szkolenia językowego Amerykanie Cię wpuszczą do swojego państwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ojeeeny ;o teraz sie boje zaczac go uzywac ;o tym bardziej ze dokupilam sobei odzywke zeby miec komplet ;o

    OdpowiedzUsuń
  18. ja bardzo lubię fioletowy szampon z innymi się nie lubię ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. używałąm go jednak nie wywołął u mnie ani negatywnych ani pozytywnych wrażeń.
    Nie kupie go znó
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. to nie pierwsza zła opinia o tym szamponie

    OdpowiedzUsuń
  21. Taa... szampony z Gliss Kur są gorzej, niż beznadziejne... ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. nie miałam, ale wiem, że nie spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. już wcześniej czytałam negatywne opinie o nim i tylko utwierdzam się w przekonaniu aby trzymać się od niego z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie miałam żadnego produktu Gliss Kur i na ten szampon na pewno się nie skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  25. Trochę daje to do myślenia ;) W takim razie nie będę się kusić na ładne opakowania :D

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ogólnie szampony GlissKur jakoś nigdy nie wyrządzały mi krzywdy ... Ale tego konkretnego nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Buteleczka przykuwa wzrok, ale moje włosy jakoś specjalnie się z tą marką nie lubią, więc problem z głowy że tak powiem :]

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam identyczny. Faktycznie, jak dla mnie zapach zbyt ciężki i drażniący, ale poza tym nie miałam żadnych problemów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.