Maska regenerująca Pilomax - włosy ciemne, suche i zniszczone

• 12 listopada 2014 23 komentarze
Hej :) wczoraj oficjalnie znów stałam się ruda, a dokładniej pofarbowałam włosy na odcień wiśniowej czerwieni. Jestem ogólnie zadowolona i niedługo pokażę relację z farbowania i efekty na blogu. A skoro już włosy są innego koloru, to pora na recenzję maski do włosów ciemnych od Pilomax, którą ostatnio zużyłam i wyrobiłam sobie o niej zdanie.


Informacje o produkcie: Maska do włosów jasnych suchych i zniszczonych. Wzmacnia, nawilża i wygładza włosy. Pielęgnuje skórę głowy. Wzmacnia cebulkę i mieszek włosowy. Skutecznie przeciwdziała wypadaniu włosów. Po kuracji maską, włosy są mocne, lśniące i sprężyste. Pojemność 240 ml, cena 21 zł.


Do kupienia w sklepie WAX: KLIK




Moja opinia: Maska mieści się w niedużym plastikowym opakowaniu o prostej szafie graficznej i z nie sprawiającą problemów pokrywką. Konsystencja kremowa, średnio gęsta. Zabarwienie lekko różowe i przyjemny zapach, który pozostaje na włosach do następnego mycia. Zapach ten kojarzy mi się z profesjonalnymi fryzjerskimi kosmetykami i jest dość intensywny ale nie drażniący, przydzieliłabym go do kategorii zapachów świeżych. Maskę nakłada się na włosy dobrze, nie spływa z nich o ile dobrze odsączymy wodę. Trzymałam ją na włosach zawsze do 10 minut, i im dłużej się ją trzyma, tym lepsze efekty daje. Dla mnie te 10 minut było wystarczające, akurat wtedy robiłam depilację, peelingi i inne zabiegi. Pierwsze co czuć w dotyku podczas spłukiwania to, to że włosy są wygładzone i miękkie. Choć czasem maska nie dała rady całkowicie wygładzić małej części włosów, na której były pasemka a co za tym idzie bardziej poplątanych włosów. Niemniej jednak, problemów większych z rozczesywaniem nie miałam, a po wysuszeniu włosy były naprawdę odżywione. Lubiłam ją stosować, ponieważ zawsze faktycznie ładnie wygładziła i nawilżyła włosy. Co prawda całkowicie nie dała rady ich, że tak powiem naprawić, ale ładnie je podleczała ;) muszę dodać jeszcze, że podbijała ciemne refleksy na moich włosach co mnie denerwowało bo chciałam się ich pozbyć. Jednak maska ta przeznaczona jest właśnie do włosów ciemnych i jeśli chcecie uwydatnić kolor swojego brązu to powinnyście być zadowolone. Ja maskę mogę szczerze polecić :)

Znacie kosmetyki Pilomax? Miałyście do czynienia z tą maską?

23 komentarze

  1. Zastanawiałam się zawsze nad tą firmą ale niestety bez sensu kiedyś kupiłam Romantic i go męce jeszcze niecałą połowa z 500 ml..

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla tych refleksów brałabym w ciemno! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. byłam z niej bardzo zadowolona i kiedyś chętnie wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, nigdy jej nie próbowałam, ale myślę, że to jej przyciemniające działanie bardzo by mi się spodobało :) Poza tym, jeśli maskę można stosować także na skalp, to tym lepiej i chyba skuszę się na nią. Czy można dostać ją gdzieś poza sklepem internetowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno w aptekach też powinna być, i może czasami w sklepach zielarskich :) ale raczej stawiałabym na apteki bo w swoich widziałam kosmetyki Pilomax :)

      Usuń
    2. Dzięki, właśnie dziś byłam w aptece i widziałam, że mają tę maskę :)

      Usuń
  5. Nie mialam jej ale słyszałam same dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na samym początku włosomaniactwa ją miałam. Chyba ze 2 opakowania. Musze przyznać, że wtedy mi pomogły, ale to właśnie tylko na początku. Później zauważyłam że przsuszają mi włosy. Zakończyłam z nimi przygode, obecnie używam tylko biovaxów i one cały czas sie u mnie sprawdzają dobrze już :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tę maskę, miałam ją kiedyś i dobrze wspominam. Może skuszę się niebawem na zakup kolejnego opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Często czytam wiele pozytywnych opinii o maskach z tej firmy i szczerze mnie one ciekawią - dlatego teraz uszczuplam Swoje zapasy żeby w końcu móc się skusić na wiele kosmetyków na które mam cheć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie ta maska prawie nic nie robiła...

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam kiedyś te maski, ale nie byłam z nich zadowolona, bo nie działaby nic na moich włosach

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem pewna czy ją miałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Być może kiedyś sięgnę po nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba sięskuszę całkiem fajniutka :D
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam jeszcze maseczki z Pilomaxu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podbija kolor brązu - hmm brzmi ciekawie :) Chętnie wypróbuję, jak wykończę swoje zapasy masek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piloamx ma świetne produkty, niedawno wróciłam do rudych włosów i wypróbowałam Moringę Pilomaxu. POwiem szczerze, że nie wierzyłam w przedłużenie koloru a tu proszę :) faktycznie kolor dłużej wygląda ładnie. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piloamx ma świetne produkty, niedawno wróciłam do rudych włosów i wypróbowałam Moringę Pilomaxu. POwiem szczerze, że nie wierzyłam w przedłużenie koloru a tu proszę :) faktycznie kolor dłużej wygląda ładnie. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Stosowałam tę maskę w okresie wzmożonego wypadania włosów. Ewidentnie ze stresu. Bardzo mi pomogła. Doszło do tego, że obcięłam włosy by je wzmocnić a tak naprawdę dopiero po waxie się to uspokoiło. Misia

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię i stosuję. A nawet obdarowuję nią innych :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.