Paese nr 346 - lakier do paznokci o przedłużonej trwałości

Paese nr 346 - lakier do paznokci o przedłużonej trwałości

• 26 maja 2014 12 komentarzy
Cześć kochane :) nie było mnie prawie tydzień, a to dlatego, że byłam poza domem i miałam różne sprawy do załatwienia. Dziś jednak wracam i znów zapraszam Was na kolejny lakierowy post - lakier ten otrzymałam na spotkaniu blogerek w Puławach od firmy Paese.


Informacje o produkcie: Lakiery w odważnych i wyrazistych kolorach nawiązujących do scenerii tropików.Znajdziemy w nich tęczowe barwy lata, słońca, odcienie soczystej pomarańczy, pastelową zieleń, lazurowe kolory morza, kwitnące egzotyczne kwiaty. W skład kolekcji wchodzą dodatkowo dwa lakiery zawierające drobinki. Pojemność 9 ml, cena 15,90 zł.



Moja opinia: Z wszystkich jaskrawych kolorów z serii Summer Time trafil mi się chyba najładniejszy. Jeśli chodzi o malowanie, to jestem zadowolona ponieważ lakier jest odpowiedniej konsystencji, ma wygodny pędzelek i szybko wysycha. Dwie warstwy pokrywają idealnie płytkę paznokcia. U mnie bez żadnej bazy czy top coatu lakier przetrwał 4 dni, 5tego dnia widać było już przetarte końcówki. Uważam to za bardzo dobry wynik :) jestem z lakieru bardzo zadowolona i kolorek jest miły dla oka :)


Podoba się Wam ten kolorek? :)
Laura Conti, Manicure Spa Nail nr 30

Laura Conti, Manicure Spa Nail nr 30

• 20 maja 2014 15 komentarzy
Hej dziewczyny :) sytuacja powodziowa się u mnie teoretycznie powoli stabilizuje. Wisła opada, ale co trochę słychać nieciekawe wieści o przesiąkach wału, ja jednak mam nadzieję że to już koniec strachu. Dziś wracam już do pisania :) i przygotowałam krótką recenzję lakieru do paznokci marki Laura Conti o numerze 30.


Informacje o produkcie: Emalia do paznokci o pięknym połysku i wyjątkowej trwałości. Unikalne ceramiczne komponenty pozwoliły na uzyskanie emalii twardszej i odporniejszej na ścieranie, niż tradycyjna emalia. Nie odpryskuje i doskonale chroni paznokcie przed złamaniem. Wyjątkowo szybko wysycha, tworząc równomierną, gładką powłokę na płytce paznokcia. Brak info o pojemności, cena ok 5 zł.


Moja opinia: Lakier jest o raczej rzadkiej konsystencji, jak nałożymy za dużo na pędzelek to się trochę rozlewa. Pędzelek wygodny, dobrze się nim maluje. Do pełnego pokrycia potrzeba dwóch warstw, przy jednej trochę prześwitują końcówki. Pierwsza warstwa wysycha bardzo szybko, z drugą trzeba dłuższą chwilkę uważać. Jeśli chodzi o trwałość to jestem zawiedziona... Na drugi dzień po pomalowaniu paznokci - przy częstym kontakcie z wodą - lakier zaczął odchodzić płatami :(


Kolor to taka mocna pomarańcz wpadająca w czerwień - powiedziałabym, że to taki pomidorowy kolor trochę. Lakier otrzymałam na spotkaniu blogerek w Puławach od firmy Coloris. A można go kupić tutaj :) 

Podoba się Wam ten kolor? :)
Maska regenerująca z glinką brązową - Ziaja

Maska regenerująca z glinką brązową - Ziaja

• 16 maja 2014 11 komentarzy
Cześć :) dziś znów piszę późną porą, tak się jakoś złożyło, że w ciągu dnia nie mam czasu usiąść na spokojnie i napisać coś. Dlatego też korzystam z chwili i zapraszam Was na recenzję maski regenerującej z glinką brązową od Ziaji. Maskę mam możliwość testować w ramach współpracy z drogerią internetową Uholki


Informacje o produkcie: Całkowicie naturalna maseczka z brązową glinką do pielęgnacji skóry niedożywionej, wymagającej regeneracji, z drobnymi zmarszczkami. Składniki aktywne zawarte w masce uzupełniają niedobór substancji odżywczych, przyspieszają regenerację skóry, a także wygładzają drobne zmarszczki. Pojemność 7 ml, cena 1,80 zł.


Moja opinia: Maseczka typowo saszetkowa, tania i wystarcza jej na max. 3 użycia. Zawiera glinkę brązową toteż jej kolor wpada w brąz choć ja widzę i trochę szarości. Konsystencja jest gęstawa a zapachu nie potrafię opisać, wydaje mi się taki kakaowy. Dobrze się rozprowadza na twarzy, nie spływa tylko delikatnie zasycha. Trzeba uważać przez te 10 minut bo maska jest brudząca, trzeba ją dobrze zmyć z twarzy i trochę z tym schodzi przy grubszej warstwie. Jeśli chodzi o efekty jakie zauważyłam po zastosowaniu tej maski, to na pewno to, że moja skóra jest widocznie odżywiona i delikatnie nawilżona. Drobne zmarszczki są minimalnie wygładzone, ogólnie skóra jest ładnie wygładzona. Kosmetyk mnie nie uczulił ani nie podrażnił. Szczerze mówiąc akurat tą maskę Ziaji uważam za przeciętną, jest fajna jeśli chce się na szybko odżywić cerę i tyle. Właściwie też producent wiele nie obiecuje - ale jest to spełnione. Mojego serca maska nie podbiła, wolę wariant anty-stres albo z glinką szarą. 

Używałyście tą maskę? Jakie są Wasze odczucia?

www.uholki.pl
Dziękuję za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Hammam, wzmacniający turecki szampon do wszystkich rodzajów włosów - Planeta Organica

Hammam, wzmacniający turecki szampon do wszystkich rodzajów włosów - Planeta Organica

• 16 maja 2014 11 komentarzy
Cześć kochane :* ciekawa jestem czy już śpicie, ja się jeszcze trzymam i zasnąć nie mogę więc najprzyjemniej będzie spędzić ten czas na bloggerze :) na dziś przygotowałam recenzję wzmacniającego tureckiego szamponu hammam do wszystkich rodzajów włosów marki Planeta Organica. Produkt ten mam możliwość testować dzięki drogerii internetowej Zielony Kramik. Czy szampon sprawdził się na moich przetłuszczających się włosach? Chciałabym... No ale, czytajcie dalej.


Informacje o produkcie: Rytuał Hammam zapewnia odnowę ducha i ciała. Zabieg z wykorzystaniem egzotycznych składników krok po kroku dodaje skórze blasku skórze i ciału oraz odświeża umysł. Namiastkę kilkugodzinnego rytuału w tradycyjnych łaźniach tureckich możemy poczuć również we własnym domu dzięki kosmetykom stworzonym według tradycyjnych receptur. Zawiera organiczne olejek eukaliptusowy i ekstrakt organiczny grejpfruta. Stworzony na podstawie starych receptur. Wzmacnia cebulki włosowe i pobudza wzrost włosów. Wzmacnia włosy, dzięki czemu są zdrowe i piękne. Posiada łatwy w użyciu dozownik Olejek eukaliptusowy zawiera cenne mikroelementy, odżywia skórę głowy, wzmacnia cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu. Olejek cynamonowy pobudza krążenie krwi, akrywizuje pracę mieszków włosowych, co przyspiesza wzrost włosów. Olejek grejpfrutowy normalizuje pracę gruczołów łojowych i odbudowuje strukturę włosów. Olej z orzechów laskowych dostarcza skórze głowy ora włosom cennych substancji odżywczych: witamin A, C, E, a także potasu, fosforu, magnezu, żelaza, cynku i kwasów tłuszczowych. Bogactwo składników odżywczych stymuluje wzrost włosów. Jednocześnie stają się one silne i zdrowe. Pojemność 280 ml, cena 17 zł.


Moja opinia: Szampon znajduje się w plastikowym opakowaniu o orientalnej szacie graficznej z pompką dozującą. Pompka dozuje małą ilość kosmetyku, więc trzeba tych pompnięć zrobić kilka. Konsystencja jest dosyć gęsta, a kolor perłowo brązowy. Zapach natomiast jest intensywny - cynamonowy jak wskazuje zdjęcie na etykiecie, i utrzymuje się długo na włosach. Szampon pieni się dobrze, ale trzeba nałożyć naprawdę sporą ilość na długie włosy. A teraz meritum... Powiem Wam, że byłam naprawdę dzielna jeśli chodzi o testowanie tego szamponu, ponieważ nie sprawdził się na moich przetłuszczających się włosach zupełnie. Zwyczajnie je obciąża, przy skórze głowy są takie jakbym nałożyła na nie masę mazideł stylizujących i nie domyła włosów. Dałam mu szansę jednak i niestety, dodatkowo pojawił mi się po nim delikatny łupież. Nie wypowiem się w inych kwestiach działania szamponu gdyż oczywistym jest, że jak się pojawił łupież to zaprzestałam używania. Nie sądziłam szczerze mówiąc, że się nie sprawdzi ale jednak. Niestety nie zawsze trafiamy na kosmetyk idealny. Być może szampon sprawdzi się przy innym rodzaju włosów. Moje przetłuszczające się włosy go nie polubiły.

Używałyście szampony Planeta Organica?
Sprawdziły się na Waszych włosach?

www.zielonykramik.pl
Dziękuję za udostępnienie produktu do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Spotkanie blogerek w Puławach - upominki :)

Spotkanie blogerek w Puławach - upominki :)

• 14 maja 2014 16 komentarzy
Hej dziewczyny :) miałam dziś już nie dodawać posta bo cały dzień czuję się jak dzisiejsza pogoda, czyli kiepsko, ale jednak wiem, że jeszcze nie zasnę. Dziś jeszcze zapraszam Was na drugą część relacji ze spotkania blogerek w Puławach - czyli jakie nowości będę mieć możliwość testować :)


Oto wszyscy sponsorzy upominków, którymi zostałyśmy obdarowane.


Z tych wszystkich rzeczy znam tylko szampon Pilomax i jego recenzję możecie przeczytać tutaj.
Reszta kosmetyków to dla mnie nowości - a nowości uwielbiam testować :)

A teraz uciekam spać bo moje kocie dziecko ułożyło już połowę swojego szanownego siedzenia na laptopie i niekoniecznie mi wygodnie :P jutro już pojawi się recenzja, także zapraszam i życzę miłych snów kochane :*
Spotkanie blogerek w Puławach - relacja :)

Spotkanie blogerek w Puławach - relacja :)

• 13 maja 2014 20 komentarzy
Hej :) nie tak dawno, bo w zeszłą sobotę miałam przyjemność uczestnić w spotkaniu blogerek w Puławach, którego organizacji podjęły się dwie przesympatyczne blogerki Marzena i Monika :)


12. Magda - czyli ja :)


Kiedy dotarłyśmy już wszystkie do wyznaczonego lokalu, dowiedziałyśmy się, że będziemy mieć gości. A pierwszym gościem była pani Dagna, która jest przedstawicielką firmy Soraya i opowiedziała nam o nowościach marki.


Dostałyśmy również bardzo miłe upominki - wybrane nowości marki Soraya :)


Naszym drugim gościem, była pani Barbara z firmy Coloris. Jak się później dowiedziałyśmy, firma produkuje takie kosmetyki jak Laura Conti, które można spotkać w Rossmanie. Wykład był bardzo pouczający i dowiedziałam się kilka nowych rzeczy. Pani Basia obdarowała nas również miłymi upominkami :)


Po prezentacjach naszych gości, przyszła pora na obiad i deser a po posiłku każda z nas wyciągnęła swoje skarby i zaczęła się kosmetyczna wymianka i nieskończone tematy rozmów :)


Pod koniec spotkania nasze organizatorki wręczyły nam upominki od sponsorów i znów zaczęło się oglądanie, czytanie, wąchanie... Pamiętacie dziewczyny cienie Paese? :D


Chciałabym bardzo serdecznie podziękować organizatorkom i wszystkim dziewczynom za miło spędzony czas - to było wspaniałe babskie popołudnie! :) cieszę się, że mogłam spotkać dziewczyny które znałam i poznać nowe :) mam nadzieję, że spotkamy się ponownie! :*

Ps: Zdjęcia zapożyczone od uczestniczek spotkania :) :*
To już naprawdę ostatnie zakupy...

To już naprawdę ostatnie zakupy...

• 11 maja 2014 24 komentarze
Cześć dziewczyny :) obiecywałam sobie przy ostatnim poście zakupowym, że już koniec zakupów. Ale z nadmiaru wolnego czasu spacerowałam po mieście i wstąpiłam do jednego Rossmana, później do drugiego, zahaczyłam jeszcze o Naturę a na końcu wylądowałam w Biedronce... Ale wytłumaczyłam sobie to w taki sposób, że promocja -49% jest nie często a było kilka rzeczy, które chciałam wypróbować no i tak wyszło...


Mam nadmiar żeli pod prysznic, ale jestem od tygodnia u Narzeczonego i zapomniałam spakować żelu, więc musiałam się zaopatrzyć :P jednak Kamill był w promocji w Naturze i kosztował tylko 2,99zł. Szampon Isana to mój must have zawsze i wszędzie, niestety nie był w promocji. Pumeks był w Biedronce za 3,99zł a też potrzebowałam więc się skusiłam :)

Jeśli chodzi o Rossmanowskie zakupy to nastawiona byłam na tusz L'Oreal So Couture i nie żałuję ani złotówki na niego wydanej. Robi cuda z rzęsami! :) miałam również ochotę wypróbować pomadkę-masełko-błyszczyk od Astor w odcieniu karmelowym, i również w tym przypadku nie żałuję że kupiłam. Jeśli chodzi o lakiery to spodobały mi się te z limitowanej serii z Wibo Celebrity Nails, wszystkie mają złote drobinki w środku - dlatego też podbiły moje serducho :) pozostałe trzy lakiery również skusiły kolorem.


Teraz już naprawdę powinnam dać sobie bana na zakupy. A przynajmniej te kosmetyczne :D

Zmykam poczytać Wasze blogi :) na dniach oczekujcie relacji ze spotkania blogerek w Puławach :) wczoraj miałam przyjemność spędzić kilka godzin z przesympatycznymi dziewczynami, które z tego miejsca cieplutko pozdrawiam! :*
Oczyszczająca maseczka wygładzająca - efekt detoksykujący - Bielenda

Oczyszczająca maseczka wygładzająca - efekt detoksykujący - Bielenda

• 7 maja 2014 13 komentarzy
Hej kochane :) dawno nie było recenzji żadnej maseczki do twarzy, dlatego dziś zapraszam Was na zapoznanie się z moimi odczuciami na temat oczyszczającej maseczki wygładzającej - efekt detoksykujący od Bielendy. Zaznaczam, że opisuję moje odczucia na podstawie jednego opakowania. Maseczkę testuję w ramach współpracy z drogerią internetową Uholki.


Informacje o produkcie: Innowacyjna oczyszczająca maseczka wygładzająca przeznaczona do pielęgnacji cery mieszanej, tłustej, trądzikowej, a także wrażliwej. Zapewnia efekty takie jak w profesjonalnych salonach kosmetycznych. Maska głęboko oczyszcza skórę, zwęża pory i zmniejsza ich widoczność. Redukuje zaskórniki, chroni skórę przed powstawaniem wyprysków i stanów zapalnych. Pochłania nadmiar sebum i reguluje poziom jego wydzielania. Poprawia kondycję skóry, ujędrnia, detoksykuje i działa antybakteryjnie. Efekty działania są widocznie już po pierwszym zastosowaniu. Po zastosowaniu maseczki skóra jest oczyszczona, idealnie matowa o równym kolorycie. Pory są zwężone i mniej widoczne. Pojemność 10 ml/ cena ok 3 zł.


Moja opinia: Zacznę od tego, że z Bielendy nie testowałam jeszcze żadnej maseczki więc tym bardziej się cieszę, że dzięki drogerii Uholki miałam okazję. Maseczka typowo saszetkowa, podzielona na dwie części teoretycznie na dwa zastosowania, u mnie jednak wystarcza na cztery razy. Konsystencja jest rzadka i dlatego mogłam pozwolić sobie na cztery zastosowania. Dodatkowo czuć, że maseczka jest taka jakby szorstka w dotyku - jest to jak mniemam w celu wygładzenia skóry. Jeśli chodzi o zapach to jak na mój gust jest on męski i intensywny, mi się podoba. Kosmetyk nakładam bez problemu, zostawiam na 10 minut (wtedy delikatnie wysycha) a następnie spłukuję. Nie wystąpiło u mnie żadne pieczenie czy inne podrażnienia. Jeśli chodzi o efekty jakie zauważyłam na swojej tłustej cerze to widoczne na pierwszy rzut oka zmatowienie i ujednolicenie kolorytu cery. Podoba mi się też to, że skóra jest wyraźnie odświeżona, bardzo miła w dotyku i widocznie wygładzona - tak jak po peelingu. Nie zauważyłam aby walczyła z zaskórnikami, ponieważ w czasie testowania ich nie miałam, aczkolwiek nic się w między czasie niechcianego nie pojawiło. Jestem zadowolona z maseczki ponieważ bardzo dobrze sprawdziła się na mojej tłustej cerze, ładnie ją zmatowiła i wygładziła co w końcowym efekcie nadało skórze zdrowy i zadbany wygląd. Cieszę się, że dzięki współpracy mogłam odkryć perełkę, po którą od teraz będę sięgać regularnie :) mieszanym i tłustym cerom polecam z czystym sumieniem :)
Znacie dziewczyny tą maseczkę? :)

http://uholki.pl/
Dziękuję za udostępnienie kosmetyku do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuc.
Ratunek dla suchej skóry podczas kąpieli od ZiajaMed

Ratunek dla suchej skóry podczas kąpieli od ZiajaMed

• 6 maja 2014 11 komentarzy
Hej kochane :) nie pisałam przez majówkę ponieważ dni spędzałam z najbliższymi i nie było czasu ani chęci na siedzenie przed komputerem. Po wolnym jednak wracam z nowymi recenzjami i chęcią zaglądnięcia do was :) tymczasem jednak zapraszam na recenzję natłuszczającego olejku do mycia ciała ZiajaMed. 


Informacje o produkcie: Wskazany dla osób z atopią skóry bez ograniczeń wiekowych. Efekty: delikatnie natłuszcza i łagodnie oczyszcza skórę, chroni przed wysuszeniem już podczas mycia, redukuje szorstkość oraz nadmierne łuszczenie naskórka, zapobiega swędzeniu skóry i powstawaniu podrażnień. Pojemność 270 ml/ cena ok 20 zł.

Moja opinia: Olejek zamknięty jest w typowej dla Ziaji butelce, szata graficzna taka jak dla ZiajaMed. Zatyczka nie sprawia problemów z otwieraniem czy zamykaniem. Wiadome, że konsystencja olejku jest taka jak w olejach. Nie spodziewałam się piany, ale o dziwo naprawdę dobrze się pieni przez co ułatwia rozprowadzanie się na ciele. Spłukuje się również bez problemu, czuć wtedy delikatną warstewkę, która znika po osuszeniu ciała ręcznikiem. Jednak efekt nawilżenia skóry zostaje i zauważyłam, że faktycznie niweluje szorstkość skóry. Do następnej kąpieli skóra jest w dobrym stanie i nie swędzi. Nie muszę dodatkowo nawilżać ciała po kąpieli, czego bardzo nie lubię. W ogóle bardzo dobrze depiluje mi się z nim nogi - a zawsze mam jakieś podrażnienia przy depilacji, ten olejek natomiast łagodzi  wszystko. Zapach szczerze mówiąc niekoniecznie mi się podoba, lubię intensywne i ładne zapachy a tu niestety tej przyjemności nie mam. Ale da się przeżyć dla poratowania skóry :) muszę zauważyć jeszcze, że olejek jest dosyć wydajny i nie ubywa szybko :) nie wypowiem się w kwestii atopowej skóry, ale dla mojej - od czasu do czasu mocno suchej skóry - olejek jest bardzo pomocny i z czystym sumieniem polecę go i Wam :)

Używacie olejków do kąpieli? :)
Biovax - Intensywnie regenerująca maseczka - Naturalne oleje: argan, makadamia i kokos

Biovax - Intensywnie regenerująca maseczka - Naturalne oleje: argan, makadamia i kokos

• 2 maja 2014 17 komentarzy
Cześć dziewczyny :) jak tam majówka? Ja tam początku wcale nie czuję bo mieliśmy sporo pracy w ogrodzie z rodzicami, na szczęście większość ogarnięta. Sobotę i niedzielę spędzimy na wyjazdach także może być cisza na blogu, postaram się jednak napisać coś dziś na zapas :) na dziś przygotowałam recenzję jednej z nowszych masek Biovax - intensywnie regenerującej z naturalnymi olejami.


Informacje o produkcie: BiovaxŸ Naturalne Oleje Argan Makadamia Kokos to swoista BioOdnowa dla włosów, dzięki którym przejdą one efektowną przemianę. Kompozycja starannie dobranych szlachetnych olejów zapewnia kompleksową rewitalizację i odmłodzenie włosów na całej ich długości. Kuracja uwalnia naturalne piękno i energię Twoich włosów, przywracając im zmysłowy wygląd oraz utrzymując je w doskonałej formie. Bogata maseczka o aksamitnej konsystencji kryje w sobie całe dobrodziejstwo drogocennych olejów, które przeniknie do włosa w trakcie zabiegu. Receptura maseczki BiovaxŸ zawiera w swoim składzie 3 naturalne oleje obfitujące w cenne substancje odżywcze gruntownie rewitalizujące zarówno włosy, jak i skórę głowy bez efektu obciążenia. Efekt na włosach: włosy pełne blasku, życia i energii, równomierne nawilżenie, wygładzona powierzchnia włosów, promienne, lśniące zdrowym blaskiem włosy, niezwykła elastyczność i sprężystość, zabezpieczona przed promieniowaniem UV struktura włókien. Pojemność 250 ml/ cena ok 20 zł.

Moja opinia: Maska zamknięta jest w tradycyjnym dla masek Biovax opakowaniu, szata graficzna orientalna, kojarzy mi się właśnie z olejkami - nie powiem, ten chwyt marketingowy na mnie podziałał :D maska jest o bardzo treściwej konsystencji  i o pięknym orientalnym zapachu, który utrzymywał się na moich włosach do następnego mycia - wielki plus za to, bo zapach naprawdę przypadł mi do gustu. Dobrze się ją aplikowało na włosy, nawet te poplątane przez szampon - wygładzała je, co w konsekwencji ułatwiało rozczesywanie. Jeśli chodzi o działanie na moich włosach to przede wszystkich zauważyłam, że są one bardzo miękkie i ładnie wygładzone, aż się chciało je dotykać. Wydaje mi się, że maska naprawdę dodawała im wigoru i ładniejszego wyglądu, no i ten orientalny zapach :) z wszystkich masek Biovax jakie do tej pory używałam, ta według mnie jest najlepsza jeśli chodzi o działanie. Moje włosy czuły, że dostają dobroci ponieważ odwdzięczały się zdrowiem i ładnym wyglądem. Jednak zauważyłam pewną jej wadę, z czasem moje włosy chyba się do niej przyzwyczaiły i nie było już żadnego wow. Dlatego postanowiłam, że tej maski będę używać raz na 1,5 tygodnia i nie częściej - to była dobra decyzja. Jeśli chodzi o wydajność to w moim przypadku miałam ją dosyć długo. Planuję ją zakupić ponownie po wakacjach, kiedy włosy będą po intensywnym kontakcie ze słońcem :)

Testowałyście tą wersję maski Biovax? :)