Międzynarodowy Dzień Blogera :)

Międzynarodowy Dzień Blogera :)

• 31 sierpnia 2014 31 komentarzy
Jak większość z Was pewnie wie, dziś jest dzień w którym obchodzimy nasze małe święto - Międzynarodowy Dzień Blogera! :) dla mnie jest to dzień małego podsumowania. Bloga prowadzę 2,5 roku (3 lata minie w lutym), dotychczas dołączyło do niego niespełna 1000 czytelników, napisałam ponad 330 postów a liczba wyświetleń przekracza 160 000! :) jest to dla mnie ogromny sukces, ponieważ często pojawia się u mnie słomiany zapał i nie sądziłam, że będzie to wyglądało tak jak dzisiaj to wygląda :)

Blog stał się dla mnie moim hobby, którego wcześniej tak bardzo mi brakowało. Jest dla mnie odskocznią od obowiązków i pisanie sprawia mi wiele przyjemności. Jak widać, nie piszę codziennie, ponieważ wiadomo, że poza blogiem ma się inne życie, które zajmuje większość czasu. Statystycznie notek publikuję przeważnie około 10 na miesiąc. W zależności od wolnego czasu - gdy mogę, publikuję więcej lub czasami też niestety mniej. Z tego co pewnie zauważyłyście, nie plątam się też w żadne aferki, ponieważ uważam że jest mi to całkowicie niepotrzebne. Owszem, każdy ma jak najbardziej prawo wyrazić jakąś opinię na jakiś temat, ale ja tam wolę trzymać się od tego z daleka i mieć spokój. Blog jest dla mnie moim małym wirtualnym domkiem, w którym czuję się jak kobieta i spotykam się z innymi kobietkami, podzielającymi moje zainteresowania :) dzięki blogowaniu poznałam też osobiście wiele innych blogerek :)

Już teraz powiem, że nie mam zamiaru nic w nim konkretnego zmieniać ani dopasowywać się do czegoś/kogoś itp. To jest moje miejsce i ja nim rządzę, i to ja mam się tutaj przede wszystkim czuć dobrze ;) no dobra, będzie zmiana... Ale głównie jeśli chodzi o wygląd bloga. Szukam powoli osoby, która rzetelnie zajmie się pracą nad nowym szablonem. Jeśli znacie kogoś kto ma teraz czas na to i jest niezły w swoim fachu to podawajcie propozycje :) planuję też wprowadzić troszkę tematyki lifestyle, ale co z tego wyjdzie to się okaże.

Dziękuję Wam, że ze mną jesteście i wspieracie mnie swoją obecnością w blogowaniu! :* :* :*
W ramach wdzięczności, niedługo pojawi się kolejne rozdanie na blogu :)

źródło zdjęcia: http://www.itvibes.com/online-marketing/do-your-blogs-rock/

Spotkanie blogerek w Lublinie - pełna relacja :)

Spotkanie blogerek w Lublinie - pełna relacja :)

• 25 sierpnia 2014 25 komentarzy
Hej :) w sobotę miałam okazję odciąć się trochę od codziennych obowiązków i pisania magisterki, wybrałam się na spotkanie blogerek w Lublinie. W ostatniej chwili właściwie dotarłam na miejsce bo mój pociąg miał opóźnienie, ale dotarłam i w Spinacz Cafe zobaczyłam prawie wszystkie znajome twarze :)


Tak wygląda wystrój lokalu - bardzo oryginalny, jakoś mi się kojarzy ze studentami :D


Prześliczne organizatorki spotkania: Daria i Angelika :)


A tu pozostałe kobietki raczące się pysznymi napojami :) mnie naszło na piwko z sokiem oczywiście :D


Aga, zapomniałam Ci powiedzieć że podobało mi się połączenie koloru pomadki, lakieru i spódnicy :D
Marzenka, dawno nie miałam tak sympatycznej drogi powrotnej, gadałyśmy jakbyśmy się znały od lat :)


Z Paulinką widziałam się po raz drugi, poznałyśmy się na gali Vip Tester Schwarzkopf :)
Asię dopiero poznałam :) świetny makijaż oczu, przykuwał wzrok :)


Z Kasią i Żanetką też się już drugi raz spotkałam :)


Coś tam z Agą przeglądamy :D


Oglądanie, macanie... a w słoiku cytrynki z rumem! :)


Grupowe zdjęcie z produktami marki Dafi :)


Dziewczyny zorganizowały również miłe upominki :)
Wszystkim wyżej wymienionym firmom serdecznie dziękuję za dobroci :)







Zapowiada się dużo testowania :)
Bawiłam się świetnie a jeszcze więcej ogadałam :D 
Narzeczony pytał wieczorem dlaczego mam chrypę - to już wiadomo dlaczego ;)
Dziewczyny, bardzo miło było Was znów zobaczyć, i poznać nowe :)
Do następnego razu :)
Żel do higieny intymnej dla aktywnych - Soraya Lactissima

Żel do higieny intymnej dla aktywnych - Soraya Lactissima

• 24 sierpnia 2014 22 komentarze
Cześć dziewczyny :) część pisania pracy magisterskiej mam już za sobą i pora na chwilę odpoczynku. Mówiłam, że wrócę we wrześniu ale tak się nie da bo mi się tęskniło za blogiem już troszkę więc tą godzinkę dziennie na relaks muszę przeznaczyć. Dziś zapraszam na recenzję bardzo fajnego żelu do higieny intymnej, który otrzymałam na spotkaniu blogerek w Puławach od marki Soraya.


Informacje o produkcie: Formuła dla kobiet aktywnych przetestowana przez zawodowe sportsmenki. Dzięki fizjologicznemu pH wzmacnia barierę ochronną i zmniejsza ryzyko infekcji, zawiera kwas mlekowy wspomagający odbudowę naturalnej flory bakteryjnej miejsc intymnych oraz undecylenian, który hamuje rozwój grzybów chorobotwórczych, zawiera prebiotyk (inulinę) stymulujący rozwój naturalnej „dobrej” mikroflory bakteryjnej okolic intymnych, bardzo łagodnie myje i pielęgnuje. Nie zawiera mydła, SLES i barwników, hipoalergiczna kompozycja zapachowa. Bezpieczeństwo potwierdzone w badaniach na kobietach aktywnych pod nadzorem lekarza ginekologa, dermatologa i alergologa. Przebadany na osobach ze skórą wrażliwą i alergiczną. Fizjologiczne pH, przyjazne dla okolic intymnych. Pojemność 300 ml, cena około 13 zł.


Moja opinia: Żel zamknięty jest w butelce o bardzo przejrzystej szacie graficznej, z niezacinającą się pompką. Produkt jest przeźroczysty, dość gęsty i pachnie bardzo delikatnie aczkolwiek przyjemnie. Chciałabym znaleźć żel pod prysznic o tym zapachu bo przypadł mi do gustu. Do mycia stosuję dwie pompki, choć przyznam że jedna też by wystarczyła ponieważ żel dobrze się pieni i ilość z jednej pompki jest taka w sam raz. Żel bardzo dobrze i łagodnie myje, pozostawiając uczucie miłej czystości i świeżości. Nie ma żadnego dyskomfortu. Nie wystąpiła żadna negatywna rekacja podczas jego stosowania. Ogólnie nie mam żadnych problemów z infekcjami, ale wierzę że stosowanie żelu na pewno stworzyło jakąś barierę ochronną i odkąd go stosuję wszystko jest w porządku. W moim mniemaniu ten żel jest dobrym i bezpiecznym produktem i jestem z niego dużo bardziej zadowolona niż np. z emulsji z Biedronki. Poza tym produkt jest naprawdę bardzo wydajny i przy codziennym stosowaniu i tak wystarcza na bardzo długo. Z czystym sercem mogę ten żel polecić, ja na pewno do niego wrócę :)   

Używałyście? Jak Wasze wrażenia?
Hipoalergiczny żel do mycia 3w1 dla aktywnych - Biały Jeleń

Hipoalergiczny żel do mycia 3w1 dla aktywnych - Biały Jeleń

• 10 sierpnia 2014 20 komentarzy
Cześć :) dziś zapraszam na recenzję wielofunkcyjnego kosmetyku marki Biały Jeleń. Przyznam szczerze, że jakoś nigdy nie decydowałam się na tego typu produkty, ponieważ lubię różnorodność. Żel otrzymałam na spotkaniu blogerek i dlatego też miałam okazję go testować. Jeśli jesteście ciekawe jak ten żel sprawdził się u mnie, zapraszam do czytania.


Informacje o produkcie: Hipoalergiczny żel do mycia ciała, włosów i twarzy Biały Jeleń 3 w 1 dla kobiet prowadzących aktywny tryb życia to produkt intensywnie odświeżający i pielęgnujący skórę. Specjalnie opracowana formuła dokładnie oczyszcza, wzmacnia i odżywia skórę oraz nadaje zdrowy wygląd włosom. Żel przeznaczony jest do mycia ciała, twarzy i włosów. Dzięki minerałom pochodzenia morskiego skóra odzyskuje optymalny poziom nawilżenia, nawet po długotrwałym wysiłku fizycznym. Przebadany dermatologicznie wśród osób ze skórą szczególnie wrażliwą, skłonną do alergii i atopii. Nie zawiera alergenów, parabenów, sztucznych barwników, SLES-u. 
Pojemność 200 ml, cena 8 zł.

Moja opinia: Żel znajduje się w miękkiej tubie z mocną zatyczką, która nie otworzy się w bagażu. Jest jak widać przeźroczysty, dość gęsty i bardzo dobrze się pieni. Zapach jest świeży i nie męczący, troszkę męski ale minimalnie. Mi się podoba, ponieważ skóra pachnie po nim tak delikatnie i świeżo. Jeśli chodzi o jego wielofunkcyjne działanie to testowałam go tylko jako żel do ciała i twarzy, na włosy nie próbowałam. Jako żel do mycia ciała jest według mnie rewelacyjny, bardzo dobrze się pieni i nie trzeba go bardzo dużo. Skóra jest po nim przyjemnie nawilżona i zadbana. W przypadku mycia twarzy to przyznam, że tylko w krótszej podróży jest ok. Niby oczyszcza skórę i jest wszystko w porządku, ale jakoś nie jestem przekonana na dłuższą metę. Podsumowując, jest to dobra alternatywa na podróż aby mniej dźwigać, niemniej jednak uważam, że jako żel pod prysznic spisuje się najlepiej i za to go polubiłam :)

A Wy kochane, lubicie takie wielofunkcyjne kosmetyki? :)
Kuracja wzmacniająca przeciw wypadaniu włosów - Equilibra

Kuracja wzmacniająca przeciw wypadaniu włosów - Equilibra

• 9 sierpnia 2014 14 komentarzy
Hej :) na dziś przygotowałam recenzję kuracji, którą otrzymałam już jakiś czas temu w ramach współpracy z Equilibra. Nie wiedziałam jaki produkt otrzymam i pierwsze co sobie pomyślałam jak otworzyłam kopertę, to "...no ale mi włosy nie wypadają teraz". No ale nic, za testy się wzięłam i odkryłam inne pozytywne działanie kuracji. Jeśli jesteście ciekawe o co chodzi, zapraszam do dalszej lektury :)


Informacje o produkcie: Dzięki zastosowaniu specjalnie dobranych składników kuracja wzmacnia włosy oraz znacznie ogranicza ich skłonność do wypadania. Najlepsze efekty przynosi stosowanie preparatu razem z szamponem przeciw wypadaniu włosów Equilibra. Witaminy A, E, C, H, B5 i B6: odżywiają włosy i skórę głowy oraz wzmacniają cebulki włosów. Proteiny sojowe: stymulują wzrost cebulki włosów. Tauryna: wzmacnia cebulkę włosa. Zielona herbata i czerwone wino: pobudza mikro krążenie skóry głowy. Phytosinergia: kompleks roślinny o działaniu regenerującym w jego skład wchodzi: aloes, olejek arganowy, keratyna. Pojemność 75 ml, cena 27 zł. 

Punkty sprzedaży kosmetyków Equilibra: http://www.equilibra.pl/index.php?mode=sales
Kurację i inne kosmetyki Equilibra można też kupić tutaj: KLIK

Moja opinia: Kuracja zamknięta jest w plastikowej butelce z aplikatorem, po której naciśnięciu wydobywa się płyn o przyjemnym roślinnym i chłodzącym zapachu. Aplikator jest dla mnie problematyczny, ponieważ nie potrafię go zamknąć (o ile jest to w ogóle możliwe), ale nigdzie kosmetyku nie przewożę więc to też teoretycznie żaden problem. Moja aplikacja polega na wylaniu odpowiedniej ilości kosmetyku na dłonie a następnie wcieranie-masowanie opuszkami palców w skalp. Przy pierwszym podejściu delikatnie mnie piekło ale więcej to uczucie się nie pojawiło, jest natomiast delikatnie ochłodzenie skóry głowy i przyjemny zapach. Jeśli chodzi o działanie w moim przypadku, to w momencie kiedy zaczęłam testy nie widziałam aby włosy mi jakoś bardzo leciały (w ogóle odkąd przestałam farbować to nie widzę tego problemu), po prostu wypadało ich bardzo mało i właściwie ten stan utrzymuje się do tej pory. Także w kwestii wypadania włosów różnicy żadnej nie widzę. Ale dziewczyny, jest jedna rzecz, która sprawiła że kuracja podbiła moje serducho... Szybszy porost włosów! Widzę sporą różnicę po odroście, nad którym już właściwie straciłam kontrolę. Nie mierzę włosów ale na pierwszy rzut oka widzę, że włosy są dużo dłuższe i nawet moja ciocia fryzjerka pochwaliła, że mi włosy szybko rosną (a jest z nimi na bieżąco). Jeśli chodzi o częstotliwość wcierania to na początku starałam się robić to co drugi dzień, teraz jednak ze względu na wyjazdy itd. wybiłam się z systematyczności i wcieram jak sobie przypomnę. Wydajność kuracji oceniam na dobrą, nie uważam aby zużywała się w błyskawicznym tempie. Podsumowując, w kwestii szybszego porostu włosów kurację jak najbardziej polecam, ja sama na pewno do niej wrócę w niedalekiej przyszłości.. :)

www.equilibra.pl
Dziękuję za udostępnienie kosmetyku do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.
Nowości do testowania :)

Nowości do testowania :)

• 6 sierpnia 2014 30 komentarzy
Cześć dziewczyny :) dziś krótko bo właściwie nie ma zbyt wiele do pisania w tym poście a poza tym kiepsko się dziś czuję. Będąc na wakacjach zrobiłam przypadkowe zakupy a w międzyczasie przyszły do mnie trzy przesyłki...


W Jastrzębiej Górze było stoisko Ziaji i nie muszę mówić, że nie mogłam przejść obojętnie :) opisywać nie będę bo wszystko doskonale widać a cen i tak nie pamiętam, ale z tego co mi się przypomina za całość nie zapłaciłam więcej niż 40 zł. Uwielbiam kosmetyki Ziaja! :)


A to już kolejna paczka z akcji VIP Tester Schwarzkopf :) kilka kosmetyków jest zdublowanych i znalazły już nowy dom, tak samo farby do włosów ponieważ rękami i nogami bronię się od farbowania - chciałabym wrócić do swojego naturalnego koloru póki nie mam siwych włosów. Niemniej jednak kilka z tych kosmetyków pojawi się na pewno na blogu w recenzjach :)


A tu już moje wygrane w dwóch rozdaniach :) spray sprawdzę u siebie bo jestem ciekawa jaki efekt rozjaśnienia mogę osiągnąć. No i pomadka Chanel, jest boska choć kolorek jest dosyć odważny :) 

To tyle. Czego jesteście najbardziej ciekawe? :)
Zapachy od Carlo Bossi: Elixia dla kobiet & One $ dla mężczyzn

Zapachy od Carlo Bossi: Elixia dla kobiet & One $ dla mężczyzn

• 5 sierpnia 2014 14 komentarzy
Cześć! :) wczoraj wróciłam z wyjazdu i jestem już w domu. Wypoczynek się udał, pięknie się opaliłam i jestem zadowolona :) zdjęcia z wyjazdu pojawią się w poście mixowym z lipca. Tak jak obiecałam, po powrocie miały się pojawić recenzje, tak też dziś startuję. Chciałabym Wam przedstawić zapachy, które otrzymałam w ramach współpracy w marką Carlo Bossi.

Pierwszym zapachem będzie damska woda perfumowana Elixia...


"Zmysłowy zapach dla eleganckich kobiet, spełniających swoje marzenia."

Typ owocowo-kwiatowy. 
Nuta głowy: mandarynka, dzika truskawka, lilia wodna, granat, kaki. 
Nuta serca: róża, jaśmin, fiołek alpejski, magnolia, orchidea, lotos.
Nuta bazy: drzewo teakowe, bób Tonka, paczuli, fiołek, bursztyn, piżmo, drzewo sandałowe.

Do kupienia tutaj: KLIK 100 ml - 64,99 zł.

Moja opinia: Zapach mieści się w dość sporym flakonie o pojemności aż 100 ml i ma 80% zaperfumowania. Jest trochę za duży i delikatny aby brać go w podróż, dlatego lepiej aby stał na półce w domu. Spray działa bez zarzutu i w przypadku tego zapachu mi wystarcza jedno psiknięcie. Zapach jest z kategorii tych mocnych i powiedziałabym, że raczej wieczorowych. Nie lubię szufladkować, ale zdecydowanie pasuje do kobiety a nie nastolatki, ponieważ jest elegancki. Dla mnie na pewno na tą porę roku jest nieodpowiedni, ale w zimę będzie idealny bo zimie czy już podczas chłodnej jesieni, lubię używać mocnych i cięższych zapachów. Niemniej jednak starałam się go używać teraz w pochmurniejsze czy chłodniejsze dni aby móc Wam co nieco o nim powiedzieć. Elixia jest zdecydowanie owocowo-kwiatowa, choć ja bardziej na pierwszym miejscu czuję owoce. Nie jest na szczęście dusząca, ale na lato się zupełnie nie nadaje. Ciężko mi tak właściwie opisać, ale powiem Wam, że jeśli znacie Calvin Klein Euphoria to Elixia pachnie dla mnie niemalże tak samo. Trwałość zapachu na skórze to jakieś 6 godzin, choć na ubraniach czuć jeszcze później dużo dłużej. Z pewnością zapach ten nie nadaje się dla każdego, a jedynie dla tych osób, które lubią cięższe i mocne zapachy - mi on odpowiada, tyle że poczeka do jesieni :)

**********

Drugim zapachem jest męska woda perfumowana One $...


Typ leśno-owocowy

Nuta głowy: truskawka, jabłko, ananas, kminek, szałwia, grejpfrut, elemi- żywica.
Nuta serca: mięta, wytrawne drzewo, jaśmin, cynamon, gałka muszkatołowa. 
Nuta bazy: tonka, wanilia, piżmo, kwiat pomarańczy.

Do kupienia tutaj: KLIK 100 ml - 79,99 zł.
Podaję nuty zapachu z opakowania, na stronie jest chyba błąd.

Moja opinia: Właściwie nie moja, ponieważ tą próbeczkę testował Narzeczony, także też tu już będzie krócej. Tutaj już niestety nie potrafię do niczego porównać tego zapachu, ale gdy pierwszy raz go poczuliśmy to bardzo się nam spodobał. Dodatkowo jest bardzo trwały, jak to męskie zapachy. Mi się on kojarzy z takim zdecydowanym, pełnym seksapilu facetem który jest pewien siebie. Niestety o ile w próbce zapach był w porządku, tak na skórze Narzeczonego już się zmienia i doszliśmy do wniosku, że jest zdecydowanie za mocny i mu nie odpowiada. Mój przyszły małżonek woli zdecydowanie lżejsze zapachy. Nie chcę tu też szufladkować, ale w moim mniemaniu zapach ten bardziej pasuje do eleganckiego faceta pod 30stkę w garniturze :) 

www.carlobossi.com.pl
Dziękuję za udostępnienie zapachów do testów. Moja opinia jest szczera i na podstawie własnych odczuć.