Henna do ust Curiosa - odcień Chili F80

• 5 lutego 2015 28 komentarzy
Dobry wieczór :) dziś chciałabym napisać parę słów o dość nietypowym kosmetyku, z którym nigdy wcześniej nie miałam styczności. Jest to henna do ust Curiosa, którą miałam możliwość przetestować dzięki spotkaniu blogerek w Łańcucie. Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam do dalszej lektury...


Informacje o produkcie: Henna Lips jest permanentną, dwustronną konturówką do ust w 100% na bazie składników naturalnych. Utrzymuje się na ustach przez cały długi dzień. Ponieważ Henna Lips jest stworzona na bazie wody, a nie wosku, nie powoduje uczucia lepkości na ustach. Cena 69 zł.

Więcej informacji, gama kolorów oraz link do produktu: KLIK


Moja opinia: Kosmetyk ma wygląd pisaka i dzięki temu wygodnie się z nim pracuje. Posiada dwie końcówki, jedna pełni funkcję konturówki a druga służy do wypełnienia ust kolorem. W moim odczuciu końcowki te są wilgotne, ale henna szybko zasycha na ustach. I tu też ważna uwaga, trzeba się naprawdę starać i starannie pomalować usta, ponieważ kosmetyk jest bardzo trwały i ciężko go zmyć z ust. Szybkie poprawki nie wchodzą w grę. Nie polecam też oblizywać ust, henna ma gorzki posmak. Nie zauważyłam aby pielęgnowała czy chroniła moje usta, wręcz przeciwnie. Kosmetyk niestety podkreśla suche skórki i wszelkie niedoskonałości na ustach, wysusza. Być może mój odcień jeszcze bardziej to uwydatnia... Właśnie, mój odcień... Przyznam szczerze, że trafił mi się taki, jakich nigdy nie noszę. Dlaczego? Bo  z moją bladą cerą i takim kolorem na ustach wyglądam okropnie, niezdrowo i paskudnie. O ile na stronie internetowej odcień mi się podoba, tak na ustach jest paskudny. Taki bordowy, buraczany odcień, bo żadne inne określenie mi do głowy nie przychodzi. O ile sama idea pisaka jest fajna, tak przez odcień, który mi się trafił zostałam zupełnie zniechęcona. Same zobaczcie jak to wygląda na ustach...


Tak jak wspominałam, hennę bardzo ciężko zmyć z ust przez co można stwierdzić, że jest dość trwała. Tak przynajmniej wypowiadały się inne dziewczyny. Ja swoją nosiłam na ustach może dwie godziny, pijąc przy tym i jedząc - co przetrwała prawie nienaruszona. Później ją zmyłam, bo nie miałam ochoty słuchać uszczypliwych komentarzy moich domowników. Po zmyciu pozostała jeszcze poświata odcienia, i wtedy Chili wpadało już w odcień podobny do tego pokazanego na stronie produktu. 


Tutaj nałożyłam dodatkowo na usta bezbarwną pomadkę nawilżającą. Do testów robiłam kilka podejść, za każdym razem na wypilingowane, wygładzone usta. Próbowałam też na bezbarwną pomadkę nawilżającą jako bazę. Niestety nic to nie dało. Może jaśniejszy odcień lepiej by się sprawował. Ja zadowolona nie jestem i na pewno na hennę w pisaku się nie skuszę. A już na pewno nie za prawie 70 zł.

Miałyście do czynienia z takim kosmetykiem kiedyś?

28 komentarzy

  1. Nie miałam do czynienia i raczej nie będę mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Twoją opinią bardzo ciężko ją zmyć ja się jej pozbywałam 10 minut, podkreśla wszystko co złe i ten kolor ehhh...

    OdpowiedzUsuń
  3. już kilka recenzji o tej hennie czytałam, ale sama raczej po nią nie sięgnę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwszy raz o niej słyszę, ale zdecydowanie nie chce się poznawać z nią bliżej

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekałam na recenzję tego dziwnego produktu, ale zupełnie do mnie nie przemawia... Nie lubię produktów, które wysuszają moje usta.

    OdpowiedzUsuń
  6. jakoś nie miałam parcia żeby ją kupić, a po Twojej opinii to już całkiem sobie odpuszczam

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej się nie skuszę na ten produkt. Wolę normalne pomadki :)
    Kolor faktycznie Ci się nie trafił, u mnie też by się nie sprawdził ten odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. produkt całkowicie nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj szkoda ,że się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  10. moja wygląda świetnie, szkoda, że Twój to taki bubel

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wrażenie, że mamy ten sam kolor :) Jednak u mnie tak źle nie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz widzę taki kosmetyk:)

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy wcześniej nie słyszałam o takim produkcie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uwielbiam takie kolory - uważam, że mi pasują. Moja siostra z kolei mówi że wyglądam zbyt wyzywająco w takich kolorkach. No, ale o gustach się nie dyskutuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bodajże wczoraj czytalam o tym produkcie i jak pisalam kompletnie mnie do sienie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  16. chyba niezbyt mi to odpowiada

    OdpowiedzUsuń
  17. zastanawiałam się nad tym produktem;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam do czynienia ale chciałam kiedyś spróbować ze względu na trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cena nie zachęca a trwałość musi być fajna takiego produktu

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś mnie nie przekonuje ten wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. hmmmm wygląda na ustach co najmniej dziwnie...

    OdpowiedzUsuń
  22. u Ciebie tak samo podkreśla te suche skórki :/

    OdpowiedzUsuń
  23. kurde na pocztaku jak zobaczylam zdjecia pisakow to sobie pomyslalam ze zajebisty kolor dostalas, ale na ustach faktycznie wygląda jak zombie trochę;o

    OdpowiedzUsuń
  24. Raczej się nie zdecyduję na ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie podoba mi się efekt jaki daje na ustach...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.