Płyn micelarny do oczyszczania i demakijażu Naczynka - Pharmaceris

• 8 kwietnia 2015 14 komentarzy
Dobry wieczór :) święta minęły i rozpoczął się na dobre kolejny miesiąc. Ja się z tego powodu bardzo cieszę, ponieważ do szczególnego dnia dziś pozostały równo cztery miesiące... Nie chciałabym wybić się z rytmu blogowania, dlatego zapraszam Was na kilka słów o micelarnym płynie do cery naczynkowej od Pharmaceris. 


Płyn do kupienia najczęściej w aptekach.
Pojemność to 200 ml, a cena około 25 zł.
Poniżej informacje o produkcie.


Moja opinia: Na samym wstępie muszę zaznaczyć, że nie mam cery naczynkowej a mieszaną. Niemniej jednak w okresie zimowym pojawiają się u mnie zaczerwienienia na policzkach, dlatego też postanowiłam dodać recenzję płynu na blogu. Kosmetyk znajduje się w plastikowej butelce, przez którą widać ile go pozostało. Zatyczka jest na klik i zamyka się bez zarzutu. Płyn jest bezbarwny, pachnie świeżo i cytrusowo. Otworek w butelce jest dość spory, przez co często wylewam troszkę za dużo na wacik, ale właściwie im mniej tym gorzej w tym przypadku. Jeśli chodzi o właściwości oczyszczające to płyn daje radę z niewielkimi zanieczyszczeniami, kremami koloryzującymi lub jako odświeżenie twarzy w ciągu dnia. Nie odczuwam aby się kleił czy pozostawiał jakąś nieprzyjemną warstwę na twarzy. Niestety kiepsko radzi sobie z tuszami do rzęs, cieniami czy ogólnie ciężkim makijażem. Trzeba by było wtedy mocno trzeć, a raczej to niewskazane przy cerze naczynkowej. Jeśli chodzi o zmniejszenie zaczerwień w moim przypadku, to słabo mu to wychodzi, niemniej jednak czuć było delikatną ulgę. Ale jak mówiłam, u mnie to tylko przy minusowej temperaturze w zimie, także bardziej patrzyłam na ten płyn pod względem oczysczania. Przyznam szczerze, że nie dałabym 25 zł za kosmetyk, który właściwie tylko przyjemnie odświeża skórę twarzy. Nic więcej w nim nie widzę, i nie będę Was zachęcać do wypróbowania.

Znacie ten płyn? Lubicie kosmetyki Pharmaceris?

14 komentarzy

  1. Posiadam krem z serii "N" - pierwsze testy za mną i zapowiada się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze styczności z kosmetykami Pharmaceris, no fakt 25 zł to troszkę sporo jak za "kosmetyk, który właściwie tylko przyjemnie odświeża, są o wiele tańsze micele, które nie tylko odświeżają...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli nie radzi sobie z tuszami to raczej go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Pharmaceris miałam tylko do czynienia z szamponem na wypadanie włosów i z pianką do oczyszczania twarzy.
    Jak szampon ok, tak pianka zbyt delikatna dla mnie była.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie do mojej cery i rzadko kiedy sięgam po te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tę firmę ale płynu jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam cerę naczynkową, ale nie wierzę, żeby płyn micelarny miał zmniejszać zaczerwienienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że się nie sprawdził. Ja ogólnie nie przepadam za micelami, bo zazwyczaj radzą sobie słabo z makijażem, a ja lubię mocniejszy makijaż oka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Za taką cenę miałabym 800ml micela Garnier w promocji, a radzi sobie nie tylko z oczyszczaniem twarzy, ale również z demakijażem oczu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.