Regeneracja włosów farbowanych ciemnych: szampon i maska - Laboratorium Pilomax

• 8 lipca 2015 9 komentarzy
Cześć :) ostatnio mocno zaniedbałam moje dość długie już włosy. Trzymam je jeszcze do ślubu, a później potrzebują podcięcia bo są już bardzo niesforne i przesuszone. Powinnam była przykładać się do olejowania i innych zabiegów, ale często brak czasu czy zwyczajne lenistwo skutecznie mi to utrudniały. Dlatego też używam kosmetyków regeneracyjnych, aby choć jeszcze przez miesiąc były znośne. Dziś chciałabym opowiedzieć o duecie regeneracyjnym od Pilomax, który ostanimi dniami zużyłam :) czy się sprawdził?


Testowałam mini wersje o pojemności 70 ml każda. 
Buteleczki pochodzą z takiego boxa: KLIK.
Dostępne są również pełne wersje do kupienia w aptekach.


Moja opinia: Zacznę od szamponu, z którym spotykam się po raz kolejny i który bardzo lubię. Bardzo dobrze się pieni, jest wydajny i świetnie oczyszcza włosy. Dokładną recenzję, która wisi na blogu już ponad 2 lata przeczytacie TU, różnicy między tym a z recenzji nie widzę. Jeśli chodzi o maskę regeneracyjną w mini tubce, to zaskoczył mnie jej brązowy kolor i kawowy zapach którego nie lubię. Na szczęście na włosach nie jest mocno wyczuwalny. Konsystencja gęsta, nie spływa z włosów ale łatwo się spłukuje. Jeśli chodzi o działanie jakie zauważyłam na moich włosach, to przede wszystkim ich wygładzenie i dużo łatwiejsze rozczesywanie. Maska nawilżyła nieco moje suche końcówki, przez co nie plątały się aż tak bardzo. Co więcej, były bardziej podatne na stylizacje i lepiej się układały. Nie zauważyłam podbicia koloru czy blasku włosów, ale dzięki chwilowej regeneracji wyglądały one lepiej. Oba kosmetyki wystarczyły mi na 4 użycia, czyli niewiele. Żaden nie spowodował obciążenia czy szybszego przetłuszczania włosów. Do szamponu będę wracać, nie wiem jednak czy do maski też. Owszem działa, ale wielkiego wrażenia na mnie nie zrobiła :)

Znacie tą serię regeneracyjną od Pilomax? :)

9 komentarzy

  1. Miałam wersję do włosów jasnych i byłam całkiem zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też do ślubu trzymałam i trzymałam, zapuszczałam... a tydzień po ślubie ścięłam na chłopaka;) Nie używałam kosmetyków Pilomax, na szampon może i się skusze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na chłopaka nie zetnę, ale coś z tymi moimi włosami zrobić muszę :)

      Usuń
  3. Też trzymałam włosy do ślubu a potem podcielam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też trzymałam włosy do ślubu a potem podcielam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też trzymałam włosy do ślubu a potem podcielam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, chętnie bym wypróbowała te produkty

    OdpowiedzUsuń
  7. Też używam, mała pojemność fajna jest na wyjazdy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.