Nowa seria marki CD: Deo atomizer oraz dezodorant Happy Deo - Orange Blossom.

• 22 grudnia 2015 11 komentarzy
Pewnie nie jako jedyna wpadłam w wir przedświątecznych porządków i przygotowań. W tym roku Święta będą inne niż zwykle, pierwsze w małżeństwie i inaczej jak dotychczas. Wczoraj ubierając choinkę i wiążąc cukierki dopiero poczułam ten świąteczny klimat... Nie mogę się doczekać :) w ramach oderwania się od tych wszystkich prac przedświątecznych, zapraszam Was na kilka słów o nowościach marki CD o zapachu kwiatu pomarańczy, które testuję już jakiś czas.


Tej wersji zapachowej jeszcze nie zobaczycie na stronie internetowej marki CD, nie przeszkodzi mi to jednak w kuszeniu Was kosmetykami bliskim naturze. Jakiś czas temu mogłyście poczytać na blogu o innych wariantach zapachowych: Owoc Granatu i Cytryna (deo atomizery i dezodorant) KLIK, cała seria Lilia Wodna KLIK. Pora opisać moje spostrzeżenia o nowej serii.


Deo Atomizer w sprayu: Smukła szklana buteleczka, atomizer działający bez problemu i nie zacinający się. Szata graficzna dość wesoła i kojarząca się z latem, jak i zapach kosmetyku. Mgiełka po aplikacji na skórę wysycha bardzo szybko, nie brudzi też ubrań. Deo atomizer lubię stosować jako odświeżającą mgiełkę do ciała. Nie spisuje się za bardzo w kwestii ochrony przed potem, ponieważ, owszem niweluje przykry zapach ale nie blokuje wilgotności. Zapach jest soczysty i czuć w nim pomarańczę, jednak nie jest ona nachalna tylko delikatna.


Dezodorant roll on: Buteleczka o mniejszej pojemności również wykonana ze szkła. Kulka dozująca działa sprawnie, nie zacina się ani nie zapycha. Płyn w miarę szybko wysycha i nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze. Nie podrażnia ani nie powoduje pieczenia. Zapach na początku nieco alkoholowy, ale chwilę później czuć już nuty pomarańczki. Dezodorant roll on zapewnia 100% ochronę przed potem, niweluje przykry zapach oraz uczucie wilgotności na skórze pod pachami. 

Nowa seria marki CD pachnie moim zdaniem latem, albo jak kto woli... Przedświątecznymi mandarynkami ;) zapach ten określiłabym jako owocowo-kwiatowy. Jest orzeźwiający, ale nie bardzo mocno cytrusowy. Mi bardzo przypadł do gustu, mimo, że za owocowymi zapachami nie przepadam. Dezodoranty CD nie zawierają soli aluminium, parabenów, silikonów i innych szkodliwych składników... Polecam :) wydaje mi się, że ta seria zapachowa podoba mi się najbardziej!

Znacie kosmetyki marki CD? 


Ps 1: Podobają się Wam nowe zdjęcia robione w plenerze?
Ps 2: Ścięłam 1/3 moich włosów, i chyba niedługo znów będzie czerwień :D

11 komentarzy

  1. Po pierwsze mega zmiana wyglądu! Po drugie lubię ten zapach a po trzecie uwielbiam zdjecia w plenerze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie bardzo!

    Pokaż zdjęcia włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokażę jak zrobię zdjęcia "do ludzi" :D

      Usuń
  3. Ta marka coraz bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej marki, ale mam mgiełkę o zapachu kwiatu pomarańczy i takowy zapach mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa jestem jakby wypadły u mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej marki, ale ciekawią mnie zapachy.

    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę je w końcu wypróbować !

    OdpowiedzUsuń
  8. Spodobał mi się ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię kosmetyki ich firmy;*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.