Wosk Yankee Candle: Midsummer's Night.

• 16 stycznia 2016 10 komentarzy
Nie wiem czy ktoś zauważył, ale mój blog jest już na własnej domenie :) zapragnęłam takiej zmiany wraz z metamorfozą wyglądu bloga. Teraz jestem jeszcze bardziej zmotywowana aby dbać o ten mój mały kącik :) przechodząc do głównego tematu, parę dni temu opisywałam na blogu pierwszy wosk Yankee Candle, który stał się moim ulubionym. Dziś natomiast wosk, na którym kompletnie się zawiodłam. Spodziewałam się innego zapachu, a okazało się, że jest on drażniący i nie ma w sobie nic specjalnego. 


Czy tak pachnie letnia noc? Absolutnie nie! Zapach tego wosku przypomina mi intensywną, tanią wodę po goleniu. Kojarzy mi się też z jakimś płynem do płukania albo proszkiem do prania. Jest męski, owszem, ale brakuje mu takiej subtelnej tajemniczości. Kiedy przejdę się za blisko kominka podczas jego palenia, momentalnie zaczynam czuć drapanie w gardle i dusi mnie kaszel. W nutach zapachowych jest piżmo, paczula, szałwia i mahoniowa woda kolońska. Podejrzewam, że te ostatnie dwa elementy sprawiają, że wosk jest tak intensywny. Nie polecam palić go w jednym pomieszczeniu, można przyprawić się o ból głowy. Jak dla mnie nadaje się on co najwyżej do łazienki albo do toalety. Gdybym wiedziała, że jest tak mocny, na pewno na pierwszy raz nie użyłabym aż 1/4 wosku. Niemniej jednak przy mniejszej ilości wciąż jest mocny i nijak nie jestem w stanie się do niego przekonać. Co więcej, jest on bardzo trwały, i mojemu mężowi spodobał się tak mocno, że (o zgrozo!) postanowił kupić taki zapach do naszego auta... Mam tylko nadzieję, że jako wiszący odświeżacz nie będzie taki drażniący i intensywny. Do kupienia w sklepie Goodies: KLIK.

Znacie Midsummer's Night? Lubicie, czy podzielacie moje odczucia?

10 komentarzy

  1. Nie znam, ale dobrze wiedzieć jaki jest bo też na pewno go nie kupię :) Nie wiem czemu ale ten post na moim pulpicie nawigacyjnym mi się nie pokazał nie wiem dlaczego :( Zobaczyłam go dopiero na fejsie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zauważyłam, że czasem tak jest, że opublikuję post a on na pulpicie nawigacyjnym pojawia się po kilkunastu lub kilkudziesięciu minutach... Czasem chyba blogger ma takie opóźnienie. A może to przeniesienie bloga na własną domenę tak zrobiło, sama nie wiem :/ mam swój blog na liście czytelniczej i widzę nowy post :P

      Usuń
  2. Zdecydowanie wolę delikatniejsze zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, ale nie lubię tak intensywnych zapachów, bo przyprawiają mnie o ból głowy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już teraz wiem, żeby go nie zamawiać
    bo nie lubię takich zapachów
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię męskie zapachy szkoda tylko ze ten pachnie jak taniocha ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że też by mi się nie spodobał :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.