5 kosmetyków bez których nie wyobrażam sobie makijażu... Albo i życia ;)

• 17 lutego 2016 35 komentarzy
Dzisiaj nie będzie recenzji a nieco luźniejszy wpis. Już dawno miałam ochotę poszerzyć bloga o takie właśnie posty, ale jakoś nigdy nie miałam ani pomysłu ani weny. Widziałam, że na innych blogach często pojawiają się wpisy tego typu, i dziś zapraszam Was na podobny :) oto 5 kosmetyków bez których nie wyobrażam sobie makijażu, albo i życia ;)


1. Kryjący korektor - pierwszym kosmetykiem, bez którego nie wyobrażam sobie życia (nie... nie makijażu, życia!) jest właśnie korektor. Mam spore cienie pod oczami, które zawsze ciężko było ukryć aż do czasu, kiedy Catrice wypuściło swoje sławne kamuflaże. Pierwszym korektorem jaki nabyłam był kamuflaż w słoiczku, który mam już dość długo i pewnie powinnam się z nim już rozstać, biorąc pod uwagę jego ważność 6 miesięcy od otwarcia. Z tą właśnie myślą kupiłam ostatnio nowość, kamuflaż w płynie. Moja cera nie jest kapryśna, i jestem z niej nawet zadowolona, dlatego często używam właśnie tylko korektora, a zwłaszcza w lecie. W zimie już dużo częsciej sięgam pod podkład, ale jeśli nie muszę, to w ruch idzie tylko kamuflaż. Z obu korektorów jestem bardzo zadowolona i niedługo pojawi się ich recenzja na blogu


2. Puder matujący - ogólnie rzecz biorąc, mogę nie używać pudru, ponieważ często czuję go na skórze i denerwuje mnie to uczucie. Jednak nie wyobrażam sobie makijażu, bez tego właśnie konkretnego pudru matującego od Eveline (recenzja). Bardzo, bardzo go polubiłam. Sprawdza się zawsze, użyłam go nawet do ślubnego makijażu. Nie mam nawet ochoty kupować i sprawdzać innych 


3. Tusz do rzęs - nie wyobrażam sobie makijażu bez wytuszowania rzęs. Jeśli gdzieś wychodzę muszę podkreślić w ten sposób oczy, inaczej dziwnie się czuję. Wyjątkiem jest wyjście do osiedlowego sklepu czy całodzienne siedzenie w domu. Cienie w sumie mogłyby dla mnie nie istnieć (no, z wyjątkiem brązów), jednak tusz do rzęs to mój absolutny must have.


4. Róż - jestem blada i moja cera w okresie jesienno-zimowo-wczesnowiosennym kolorystycznie jest adekwatna do pogody, jest szara i brak jej promienności. Dlatego też lubię oszukać trochę naturę i nakładam róż na policzki. Wiadomo, nie będzie promiennie jak w lecie, ale mimo to twarz wygląda dużo lepiej i zdrowiej. 


5. Pomadka - koniecznie odcienie nude czy zgaszonego różu. Uwielbiam tą kolorystykę i w tej czuję się najlepiej. Często używam też mocniejszych kolorów, jednak koniec końców te zawsze się u mnie sprawdzają. Błyszczyków do ust nie lubię, ale bez podkreślenia ust pomadką nie wyobrażam sobie makijażu.


Gdybym z tej piątki musiała wybrać tylko trzy kosmetyki do makijażu, bez których nie potrafię się obejść, to bez wahania wybrałabym... Korektor, tusz do rzęs oraz pomadkę. Te trzy kosmetyki są zdecydowanie moimi ulubieńcami i produktami must have. Jednak kiedy szykuję się na większe wyjście, używam dużo więcej kosmetyków do makijażu i tym samym czas przygotowań się wydłuża. Jeśli miałabym odpowiedzieć na pytanie czy lubię pełny makijaż... Nie wiem, czuję się wtedy troszkę nieswojo. Mimo wszystko lubię siebie bardziej w wersji naturalnej, podkreślając urodę wyżej wymienionymi kosmetykami :)

A Wy moje drogie, bez jakich kosmetyków nie wyobrażacie sobie makijażu? :)

35 komentarzy

  1. Czekam na recenzję korektorów, bo oba mnie mega kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja piątka chyba by wyglądała podobnie ;)
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje kosmetyki bez których nie wyobrażam sobie makijażu wyglądają podobnie. Dodałabym jeszcze tylko eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuję się pod tym rękami i nogami :) Mam nawet ten puder z Eveline i również bardzo go lubię. Ja mogłabym sobie poradzić jedynie bez pomadki, bo mam z natury ciemne, krwiste usta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja lubię pełny makijaż :) Lubię go nosić jak i wykonywać:) Jeśli miałabym stworzyć takie zestawienie to zbytnio by się nie różniło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie zdecydowanie numerem jeden jest korektor :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam korektor z Catrice, nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez niego :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie kusi kamuflaż w płynie i pewnie niedługo go kupię :D bo jakby nie patrzeć, to mój w słoiczku już pewnie jest przeterminowany... :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi płynny kamuflaż z Catrice strasznie podkreśla załamania skóry pod oczami :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja moge wyjśc bez niczego, oprócz tuszu do rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mogę żyć bez tuszu do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie byłby to produkt do brwi (kredka, cień, pomada, farbka, cokolwiek), krem nawilżający, pomadka ochronna do ust, krem z filtrem i płyn micelarny. W dalszej kolejności krem tonujący/krem BB/podkład, puder, tusz do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  13. w sumie za pomocą 5 to można uzyskac taki pełny makijaż :D ale jeśli chodzi o trójkę to u mnie zdecydowanie tusz do rzęs, korektor pod oczy i róż :3

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś myślałam, że bez różu żyć się nie da, ale jakoś się od niego odzwyczaiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie w top 5 znalazłby się podkład, tusz do rzęs, cienie do brwi, puder matujący i bronzer ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Generalnie nie mam potrzeby robienia pełnego makijażu na co dzień, ale jednak już tak się przyzwyczaiłam do eyelinera i tuszu do rzęs, że nie wyobrażam sobie iść bez tego go pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie każda z nas ma takie kosmetyki do których się przyzwyczaiła :) dziękuję za komentarz, dzięki niemu odkryłam, że prowadzisz taką fajną stronę o zdrowym trybie życia :) w weekend w ramach cheat day planujemy zrobić z mężem mleczną kanapkę z Twojego przepisu :)

      Usuń
  17. Dla mnie to też puder matujący i balsam do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie podstawa to korektor, bardzo lubię wymieniony tutaj catrice w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Korektor płynny Catrice to mój MUST HAVE :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też używam Catrice Camouflage (w słoiczku) na cienie pod oczami. Jest trochę za ciężki, więc odkąd powstał ten w płynie, próbuje go dorwać. Niestety zawsze jest wyprzedany :( A gdy raz w końcu trafiłam na ostatnią sztukę, to była otwarta i do połowy pusta (mimo że obok stał tester). Smutne, że ludzie robią sobie testery z każdego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  21. też mam w planach taki post, ale ciągle nie mogę się wyrobić z opiniami:(
    ja tez tuszu i pomadki to jak bez ręki

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj nie wyobrażam sobie swojego makijażu bez kamuflaży Catrice :D.

    OdpowiedzUsuń
  23. w ostatnim czasie mam lekkiego fioła na punkcie moich brwi, więc pewnie w moich musowych kosmetykach znalazłby się cień i wosk do brwi :D poza tym puder także by się przydał, no i do kompletu dołożę jeszcze tusz do rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja lista wygladałaby bardzo podobnie, jednak czasem potrafię żyć bez różu to wszystko zalezy od tego jaki mam nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oba korektory kocham, lecz w wersji płynnej właśnie mi się skończył i od tygodnia próbuje go kupić ;c

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie wyobrażam sobie wyjścia bez podkładu i tuszu do rzęs. Róż jest bardzo mile widziany, ale gdy go nie nałożę to jeszcze nie koniec świata. Planuję zakup tego kamuflażu w płynie, ale nigdy nie mogę go dorwać. :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Aż mną wzdryga jak pomyślę, że kiedyś nie używałam korektora - dziś to również mój niezbędnik :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam chyba taką samą pomadkę Kobo,ale inny odcień:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ ten puder ciemny :) Używasz takiego na co dzień? Ja nie wyobrażam sobie życia bez podkładu lub chociaż kremu BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest ciemny, pogoda jest kiepska do robienia zdjęć i dlatego taki wyszedł :) jest transparentny :)

      Usuń
  30. widzę, że u mnie podobnie- z wyjątkiem różu, którego wcale nie używam. Kamuflaż catrice jets mi znany, a tego samego pudru ostatnio używałam w domu:) co do cieni- też tlyko brązy i szarości, a tusz to już koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Chyba zainspiruje się Twoim wpisem i sama przygotuje swoje niezbędne produkty :) U mnie podkład, tusz i eyeliner, kredka lub cien do brwi ( bo moje sa bielutkie :P) i pasowałaby pomadka lub róż na ożywienie urody topielicy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.