Pomadka ochronna - Oeparol Everyday.

• 27 lutego 2016 22 komentarze
W ostatnim poście mogłyście poczytać o całkiem przyjemnym kremie do rąk z olejem z nasion wiesiołka marki Oeparol. Dziś zapraszam Was na recenzję kosmetyku tej samej marki i z tym samym składnikiem, ale tym razem głównym bohaterem wpisu będzie ochronna pomadka do ust w sztyfcie z serii Everyday. 


"Pomadka skutecznie pielęgnuje i chroni usta, dzięki zawartości kompleksu OleaSheaButter, unikalnemu połączeniu masła Shea i oleju z nasion wiesiołka: nawilża oraz optymalnie natłuszcza usta, zapobiegając ich przesuszaniu i pierzchnięciu; odżywia usta, przeciwdziała podrażnieniom i przyspiesza regenerację popękanego naskórka; chroni przed działaniem czynników zewnętrznych (niekorzystne warunki pogodowe, zanieczyszczenie, klimatyzacja)."

Waga 4,8 g, cena około 6 zł. Więcej informacji o produkcie: KLIK.


Moja opinia: Pomadka znajduje się w białym sztyfcie z mocnego plastiku. Na zatyczce widać przepiękny złoty wzór, który przypomina mi klimaty folkowe. Pomadka jest dość twarda, co jest dla mnie plusem ponieważ przy większej temperaturze nie będzie mięknąć i się roztapiać. Mimo, że zbyt miękka nie jest to i tak bardzo dobrze się rozprowadza. Zapach przypomina mi truskawkę albo poziomkę, całkiem przyjemny. Po nałożeniu na suche usta od razu czuć ulgę i nawilżenie, a raczej delikatnie natłuszczenie. Przy regularnym stosowaniu pomaga zapobiegać przesuszaniu skóry ust. Trzyma się na ustach dość długo, o ile nic się nie je. Przy moim używaniu około trzy razy dziennie, uważam, że jest dość wydajna. Podsumowując, nawilżenie i ochrona jest, usta też są miękkie i gładkie a co dla mnie najważniejsze... Pomadka ma higieniczne opakowanie. Bardzo nie lubię nakładać pomadek ochronnych palcami. W tym przypadku nie muszę tego robić, dlatego też zawsze sięgam po kosmetyki tego typu.

Znacie tą pomadkę ochronną?
Wolicie pomadki w sztyfcie czy w słoiczku? :)

22 komentarze

  1. miałam jakąś pomadkę z oeparol jakieś xlat temu i nawte miałam wteyd takie zwykłe białe opakowanie ;D Ale miała cudowny jagodowy zapach :33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta mi bardzo przypomina truskawke albo poziomke :D

      Usuń
  2. czytałam już o tych pomadkach i dlatego jak na razie się nie kusze ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Na moje spierzchnięte usta mogłaby być idealna. Zimą to dla mnie duży problem, aby utrzymać usta w idealnym stanie :( Też tak jak Ty, zwracam uwagę na opakowanie. Preferuję sztyfty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chętnie bym spróbowała, tez wole pomadki, choć czasem słoiczki mają lepszą moc

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam pomadki ochronne w sztyftach, te w pojemniczkach są nieco mniej praktyczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie produkty tej firmy nie zdawały egzaminu..

    OdpowiedzUsuń
  7. również wolę takiego typu pomadki, te w słoiczkach są niewygodne, zwłaszcza przy długich paznokciach

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam jeszcze pomadki Oeparol - ta ma całkiem fajne opakowanie. Co do tego czy sztyft czy słoiczek - cóż jeśli to co jest w słoiczku dobrze działa to czemu nie, jednak zdecydowanie wygodniejszą i higieniczniejszą formą jest sztyft, zwłaszcza jeśli używa się poza domem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nawet jeśli by cuda działała to nie polubię formy słoiczka :P

      Usuń
  9. jakie ładne opakowanie, u mnie pomadek nigdy za wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie... pierwszy raz słyszę o tej pomadce :)
    Ja preferuję w sztyfcie, nie trzeba się w niej babrać i przed wszystkim bakterii w taki sposób w niej nie ma :)

    Świetna recenzja !!
    Pozdrawiam,
    http://liikeeme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie wolę sztyfty, a poziomkowy zapach bardzo mnie zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przecudne opakowanie! Zdecydowanie wole pomadki w sztyfcie, są znacznie wygodniejsze i higieniczne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.