Micelarny żel do mycia twarzy i demakijażu - Go Cranberry.

• 9 marca 2016 17 komentarzy
Ponad miesiąc temu pojawiła się na blogu zapowiedź testowania naturalnych kosmetyków Go Cranberry od Nova Kosmetyki. Testuję trzy produkty i dziś po ponad miesiącu używania pragnę przedstawić moją opinię o pierwszym z nich. Moje nastawienie do żelu nie było zbyt pozytywne, wystarczyło jednak lepiej się poznać. Przedstawiam micelarny żel do mycia twarzy i demakijażu :)


"Dzięki delikatnym substancjom myjącym pozostawia skórę odświeżoną i wolną od podrażnień. Micelarne struktury doskonale absorbują tłuste zanieczyszczenia, co sprawia, że demakijaż jest wyjątkowo skuteczny. Łagodne działanie żelu nie narusza bariery lipidowej naskórka, przez co polecany jest także osobom o wrażliwej skórze. Zawarty ekstrakt z owoców żurawiny dostarcza naturalnych witamin i mikroelementów, a także wzmacnia odporność skóry. Allantoina działa regenerująco oraz łagodzi zaczerwienienia. Panthenol zmiękcza i wygładza skórę oraz wzmaga jej nawilżanie."

Pojemność 150 ml, cena 18 zł. Więcej informacji, do kupienia tutaj: KLIK.


Moja opinia: Żel zamknięty jest w przeźroczystej butelce z sprawnie działającą i nie zacinającą się pompką. Na butelce widać całkiem przyjemną dla oka i zachęcającą etykietę. Zamieszczona jest również informacja, że żel nie zawiera silikonów, konserwantów itp. Jak to bywa w żelach micelarnych, jest on bardzo rzadkiej, wodnistej wręcz konsystencji. Przeźroczysty, zapach natomiast kojarzy mi się z mydłem. Najbardziej służy mi do zwykłego oczyszczania rano i wieczorem, kiedy na twarzy był tylko krem i ewentualnie korektor. Dobrze oczyszcza skórę nie wysuszając jej, nie zauważyłam jednak żadnego działania nawilżającego. Z demakijażem żel ten rady sobie za bardzo nie daje, dlatego najpierw makijaż dokładnie zmywam przeznaczonym do tego mleczkiem, a dopiero później do końcowego oczyszczania używam żelu. Nie pieni się za bardzo, łatwo jednak zmywa się z twarzy, nie mam z tym problemu. Fajnie odświeża, nie podrażnia i ogólnie jest całkiem przyjemny. Miałam do niego złe nastawienie, ponieważ używałam kiedyś podobnego żelu, który się nie sprawdził. Jednak ten micel od Go Cranberry polubiłam, wydaje się być delikatny i skuteczny. Minusem może być to, że jest niewydajny i bardzo szybko się zużywa. Widziałam, że opinie na jego temat są podzielone, warto jednak przekonać się na własnej skórze :)

Lubicie żele micelarne? Miałyście okazję już poznać Go Cranberry?

17 komentarzy

  1. Nigdy nic nie miałam z tej firmy :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno zastanawiałam się nad nim, ale ostatecznie wybrałam mleczko z Sylveco i chyba dobrze zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To coś dla mnie ;) muszę zwrócić uwagę na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię żele micelarne więc chętnie wypróbuje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie stosowałam dotąd typowych żeli micelarnych. Zazwyczaj stosuję zwykły żel oczyszczający, a makijaż oczu zmywam płynem micelarnym.

    OdpowiedzUsuń
  6. raczej nie jest to produkt dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam kiedyś żelu do demakijażu z AA i był okropny, bo codziennie budziłam się z resztkami maskary pod oczami. Zostało mi jeszcze trochę tego żelu, więc po wykonaniu demakijażu płynem dwufazowym, przemywam twarz jeszcze tym (tylko po to, aby go zużyć). Nie jestem za takimi produktami do demakijażu, bo niestety nie są skuteczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa jak sprawdził by się u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda tylko, że nie zmywa pełnego makijażu :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko stosuję żele ze względu na rodzaj cery, ale może kiedyś :).

    OdpowiedzUsuń
  11. nie polubiłam się z nim za bardzo

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem ciekawa kosmetyków tej marki, na razie żadnego nie próbowałam..

    OdpowiedzUsuń
  13. O Go Cranberry czytałam już wiele dobrego, ale nie miałam niczego tej marki jak dotąd :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Żele używam,a le tego nie znam, ani też wcześniej o nim nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  15. z tej serii miałam płyn micelarny i był fajny. Chcę wypróbować olejek do demakijażu i zobaczyć czy jest tak świetny jak opisują go w blogosferze

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.