Nasycona kremowa pomadka do ust nr 8: pudrowy róż Idaliq - Mariza.

• 1 maja 2016 23 komentarze
Dziś o pomadce, która ma potencjał ale niestety mimo zachęcającej nazwy odcienia, miłości z tego do tej pory nie ma. Naprawdę rzadko kiedy trafiam na kosmetyki, których rzeczywisty odcień nie zgadza się z tym co mówi producent. W tym przypadku niestety tak jest, ponieważ zamiast pudrowego różu mamy trochę perły, a wiadomo, że perłowe pomadki już dawno odeszły do lamusa...


''Nasycona pigmentami, kremowa pomadka idealnie się rozprowadza pokrywając usta głębokim i trwałym kolorem. Zawiera cenne, naturalne składniki takie jak masło kakaowe, olej awokado, wosk carnauba, które sprawiają, że usta są miękkie, zdrowe i doskonale nawilżone. Siedem głębokich i trwałych odcieni: beżowy, łososiowy, pąsowy, rubinowy, amarantowy, makowy, karminowy oraz pudrowy róż." (Pomadka pochodzi z serii Idaliq, dawniej Selective).

Pojemność 4 g, cena 16,90 zł. Do kupienia u konsultantek Mariza lub tutaj: KLIK.


Moja opinia: Pomadka znajduje się w czarnym, minimalistycznym opakowaniu ze zwykłego plastiku. Opakowanie przetrwa podróże w torebce, ale wydaje mi się, że gorzej by było z upadkiem na twardą powierzchnię. Sztyft ma słodki i kosmetyczny zapach. Kojarzy mi się z zapachem pomadek z dawnych lat, które kupowała moja mama kiedy byłam jeszcze dzieckiem. Pomadka dobrze rozprowadza się na ustach, jest miękka i wygodna w użyciu. Przyjemnie zmiękcza i nawilża usta, nie podkreśla suchych skórek. Pełne nasycenie koloru uzyskuję po nałożeniu drugiej warstwy. Na zdjęciu powyżej, widać na dłoni wykończenie perłowe. Producent nazwał odcień nr 8 pudrowym różem, ale dla mnie ten róż jest zdecydowanie ciemny i perłowy. W zależności od światła, odcień ten wygląda też na nieco opalizujący co widać na zdjęciu poniżej. Trwałość średnia, wymaga poprawek po jedzeniu czy piciu.


Z jednej strony podoba mi się ten opalizujący efekt, z drugiej strony jednak ten błysk rzuca się w oczy i trochę mnie drażni. Sama nie wiem co myśleć o tym kolorze, ma w sobie to coś ale mam też wrażenie, że dodaje mi lat. Moim zdaniem producent powinien zmienić nazwę tego odcienia, aby nie wprowadzać klientek w błąd. Ciężko mi Wam ją polecić, fajnie nawilża usta i przyjemnie się ją nosi, ale czy odcień nr 8 się Wam podoba... Musicie ocenić już same.

Podobają się Wam takie wykończenia pomadek?
Miałyście okazję używać innych pomadek Mariza Idaliq?

23 komentarze

  1. Na tych zdjęciach kolor wygląda całkiem fajnie i nawet ta perła jakaś taka chamska nie jest, wygląda bardziej jak nałożony balsam na usta, albo pomadka pokryta błyszczykiem ;) Albo mi się tylko wydaje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Ci się wydaje przez ten blask perły właśnie Kochana :D

      Usuń
  2. Nie miałam nic z tej firmy,ale odcień pomadki bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Inaczej sobie wyobrażam "pudrowy róż". Dostając taką pomadkę też byłabym rozczarowana, kolor zupełnie nie mój

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor trochę nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie błyszczące pomadki nie są dla mnie właśnie wydaje mi się, że takie dodają lat jak o tym wspomniałaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może dodają też lat bo modne były lata temu :D

      Usuń
  6. Raczej nie dla mnie takie kolory pomadek, ale do Twojej urody wszystko pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odcień pomadki bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłoby idealnie,gdyby nie ta 'babcina' perła,własnie dlatego wydaje mi się (i Tobie też) ze takie perły postarzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, po prostu nie są już modne i może dlatego takie mamy wrażenie :D

      Usuń
  9. Ja własnie wole bez błysku :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Odcień ciekawy, ale ta perła... Nieeeee :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odcień sam w sobie jest śliczny. Jeśli chodzi o wykończenie to dla mnie nieco zbyt mocne, ale czasami można poszaleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ja mam wrażenie, że wykończenie jest postarzające :P

      Usuń
  12. Kiedyś lubiłam takie wykończenia, ale teraz stawiam raczej na maty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bardzo lubię maty, połowa moich pomadek to w sumie maty :D

      Usuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.