Pielęgnujący płyn micelarny do cery normalnej i mieszanej - Nivea.

• 16 czerwca 2016 24 komentarze
Mimo tego, że jeszcze około rok temu broniłam się przed płynami micelarnymi rękami i nogami, tak teraz używam ich praktycznie cały czas. Używając micelków różnych marek poznaję je i powoli się do nich przekonuję. Dziś chciałabym napisać o kolejnym, pielęgnującym płynie micelarnym, który jest nowością marki Nivea :) testowałam wariant do cery normalnej i mieszanej, czyli odpowiednio dobrany do potrzeb mojej skóry. Czy płyn się u mnie sprawdził? Odpowiedź znajdziecie niżej :)


"Formuła 3w1 do twarzy, oczu i ust z witaminą E: usuwa makijaż i skutecznie oczyszcza skórę, łagodnie usuwa makijaż oczu i pielęgnuje rzęsy, nawilża i pozwala skórze oddychać. Po użyciu skóra jest oczyszczona, odświeżona i wygląda pięknie. Zawarte w płynie micelarnym cząsteczki zwane micelami działają jak magnes, usuwając makijaż i zanieczyszczenia. Dzięki temu płyn skutecznie i łagodnie oczyszcza skórę bez konieczności pocierania. Przebadany dermatologicznie i okulistycznie."

Pojemność 200 ml, cena około 14 zł. Do kupienia w popularnych drogeriach oraz supermarketach.


Moja opinia: Płyn znajduje się w solidnej plastikowej butelce, przez którą widać ile go jeszcze pozostało. Butelka zamykana jest na tradycyjny klik, a sam otwór dozujący jest odpowiedniej wielkości. Płyn wygląda niczym woda, ponieważ nie ma żadnego zabarwienia. Jego zapach jest delikatny i przyjemny, typowy dla marki Nivea. Używam go głównie do zmywania makijażu i usuwania mniejszych zanieczyszczeń skóry. Jeśli chodzi o demakijaż to radzi sobie dość przeciętnie, powiedziałabym nawet że średnio. Przy jego pomocy spokojnie usuniemy podkład, puder, róż czy bronzer. Radzi sobie też z długotrwałymi szminkami. Niestety nieco gorzej usunąć z jego pomocą tusz do rzęs czy kredkę do brwi. Do zmycia tuszu zużywam z nim trzy waciki a i tak podczas końcowego oczyszczania twarzy żelem, muszę jeszcze dokładniej domywać okolice oczu. Płyn, rzecz jasna dobrze radzi sobie z oczyszczaniem twarzy z drobnych zanieczyszczeń. Nie powoduje również szczypania oczu, jest bardzo delikatny. Ciężko mi się wypowiedzieć co do jego działania nawilżającego czy upiększającego, ponieważ zawsze po demakijażu czy zwykłym porannym przetarciu skóry używam żelu do mycia twarzy. Jednak nie podrażnił mojej skóry ani nie spowodował wysuszenia czy nieprzyjemnego uczucia napięcia.


Pielęgnujący płyn micelarny Nivea trochę mnie zawiódł. Od takiego płynu oczekuję 100% skuteczności, a w tym przypadku niestety tak nie jest. Kiepsko mu idzie ze zmywaniem tuszu do rzęs, a to przecież taki podstawowy kosmetyk, którego każda kobieta używa praktycznie codziennie. Gdyby nie ten mały aczkolwiek bardzo ważny aspekt, to chętnie sięgnęłabym po niego ponownie. Niestety rzeczywistość jest inna, dlatego wolę sięgnąć po coś bardziej skutecznego i sprawdzonego.

Miałyście okazję używać już tego płynu?
Jeśli tak, to ciekawa jestem jak ten płyn się u Was sprawdził :)

24 komentarze

  1. Ja wolę piankę do mycia twarzy z Nivei niż tego micela!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że nie używałam jeszcze tej pianki, choć patrzy na mnie za każdym razem jak jestem w drogerii :D kiedyś się na nią na pewno skuszę.

      Usuń
  2. Moim ulubionym płynem do demakijażu jest ten popularny za 4 zł z biedronki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używałam go i jakoś nieszczególnie mi pasował :)

      Usuń
  3. Ja ostatnio przerzuciłam się (może w końcu:P) na micelki. I powiem, że nawet żałuję że wcześniej tak bardzo ufałam mleczkom. Jestem zachwycona! Obecnie też stosuję z Nivea, ale dwuazowy, na zmianę z popularnym, różowiutkim Garnierem. Ten, który przedstawiasz też mnie dosyć ciekawi, bo ostatnio coś o nim głośno :P Ale jeśli nie radzi sobie dobrze z tuszem, to i mojego serducha nie podbije. Na razie będzie może wisiał tylko na chciej-liście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym tego Garniera kupiła, ale nie lubię takich dużych butelek bo mi się szybko nudzą xD

      Usuń
  4. Mnie na początku ciut szczypał, ale potem skóra się chyba przyzwyczaiła, bo zużyłam cały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się bałam na początku, że będzie mnie szczypał, szczególnie na policzkach... jednak na szczęście nic takiego nie miało miejsca :)

      Usuń
  5. Ja używam tonik z Nivea, ale dla skóry suchej i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tylko raz miałam tonik Nivea, ale nie pamiętam już się u mnie sprawował... Podejrzewam, że gdyby mi się spodobał to bym pewnie kupiła kolejne opakowanie...

      Usuń
  6. U mnie też się sprawdził :) Jest fajny w działaniu i bardzo fotogeniczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy przeczytałaś dokładnie wpis :P bo ja nie powiedziałam, że się u mnie sprawdził...

      Usuń
  7. Poprzednia wersja mnie szczypała, ale ten u mnie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poprzedniej wersji nie miałam, ale ten mnie nie szczypał a obawiałam się tego trochę :)

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze wersji "pielęgnacyjnej" ale poprzednia do cery wrażliwej była jednym z moich drogeryjnych ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u mnie Nivea w tej kwestii niestety ulubieńcem nie będzie :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. miałam go raz, to był wtedy mój pierwszy micel i wcale go nie polubiłam :P może jednak warto mu znów dać szansę.

      Usuń
  10. Nivea niestety do mnie nie przemawia;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam go jeszcze,bo ja podobnie jak Ty,średnio się przekonuję do miceli i sama ich nie kupuję...a ze ciągle coś dostaję/wygrywam,to testuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to :D micelki, które sama sobie kupowałam okazały się przeważnie niewypałami, ale też możliwe że wtedy nie wiedziałam jeszcze dokładnie jak one powinny działać.

      Usuń
  12. a tak chwalą, sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze jest tak, że opinie są podzielone w większym albo mniejszym stopniu :)

      Usuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.