Przygotuj się na lato! Przegląd samoopalaczy oraz kosmetyków ochronnych do opalania.

• 27 czerwca 2016 24 komentarze
Lato w pełni a wraz z nim upały i dużo słonka :) jestem z tych osób, które kiepsko radzą sobie w dni z bardzo wysokimi temperaturami, i tak też było w zeszły weekend. Jedyna przyjemność a zarazem ulga w ten czas to dla mnie kąpiele wodne. Przez ostatnie trzy dni tak też spędziłam popołudnia, wybraliśmy się z mężem nad jezioro w mojej rodzinnej miejscowości :) a ponieważ były to pierwsze wypady w sezonie, trzeba było odpowiednio zabezpieczyć swoją skórę. Dlatego właśnie dziś chciałabym zaprosić Was na mały przegląd kosmetyków ochronnych do opalania oraz samoopalaczy, które przetestowałam na własnej skórze :)


Wodoodporna emulsja ochronna do opalania Sopot Sun SPF 20, Ziaja. Pojemność 150 ml, cena około 14 zł.

"Emulsja do każdego rodzaju skóry w pierwszych dniach opalania, szczególnie dla osób o bardzo jasnej karnacji i wrażliwej skórze. Skutecznie chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania UV, również podczas kąpieli. Zapobiega poparzeniom słonecznym oraz przedwczesnemu starzeniu się skóry. Intensywnie nawilża skórę i nie powoduje podrażnień."

Tą emulsję stosowałam przez ostatnie dwa sezony i cieszę się, że w tym roku również będzie mi towarzyszyć. Sięgam po nią zwykle na początku sezonu. Dała radę podczas długich godzin na plaży, ochroniła moją skórę i dzięki temu zawsze kiedy jej używam, nie straszne mi żadne poparzenia słoneczne. Używam jej jednak tylko na plaży, ponieważ bardzo mocno nawilża i zostawia wyczuwalny film na skórze. Tutaj też potwierdzam jej działanie wodoodporne, ponieważ po wyjściu z wody cały czas czuć tą warstwę ochronną. Konsystencja nieco gęstego mleczka, zapach kremowy i bardzo przyjemny, kojarzy mi się z urlopem nad morzem :) 


Emulsja Argan Oil Sun SPF 20, Eveline. Pojemność 150 ml, cena około 18 zł.

"Emulsja do opalania SPF 20 to innowacja w ochronie przeciwsłonecznej i pielęgnacji skóry. Nowoczesna formuła z olejkiem arganowym zapewnia niezwykle skuteczna, długotrwała i wielowymiarowa ochronę i regenerację skóry podczas opalania."

Z tą emulsją polubiłam się chyba najmniej. Ciężko ją rozsmarować, cały czas skóra jest biała i trzeba się naprawdę długo namachać aby się jakoś wchłonęła. Mam też wątpliwości co do jej wodoodporności, ponieważ kiedy skóra się trochę spoci to emulsja jest widoczna i nie wygląda to estetycznie. Nie powiedziałabym też aby mnie szczególnie ochroniła, użyłam jej kiedyś specjalnie na ręce bo wiedziałam, że będę długo przebywać na słońcu (to były pierwsze dni łapania słonka), a po powrocie do domu skóra i tak była czerwona. Najbardziej spodobał mi się w niej lekki, jogurtowy zapach, jednak nie o zapach w tym kosmetyku chodzi...


Przyśpieszacz opalania 2w1 Extra Bronze SPF 15, Dax Sun. Pojemność 150 ml, cena około 18 zł.

"Produkt nowej generacji, który pozwala uzyskać naturalną i zdrową opaleniznę w krótkim czasie. Zapewnia bezpieczeństwo skórze o jasnej karnacji i średniej wrażliwości na promienie słoneczne. Chroni przed fotostarzeniem. Bogata formuła produktu zawiera m.in.: SunTan Booster, nowoczesną, naturalną substancję przyspieszającą pojawienie się opalenizny, która pogłębia jej koloryt i przedłuża trwałość. Olej arganowy i masło kakaowe, intensywnie pielęgnują i nawilżają. Najwyższej jakości, fotostabilny system filtrów UVA/UVB, zgodny ze standardem UE, zapewnia skuteczną ochronę przed oparzeniem słonecznym."

Jeśli chodzi o przyśpieszacze opalania to stosuję je głównie na nogi, jak dotąd towarzyszyły mi tylko te w olejku. Cieszę się jednak, że mam okazję przetestować ten, ponieważ jego konsystencja nie jest tak uciążliwa w aplikacji jak to bywa w przypadku olejków. Ma konsystencję mleczka, bardzo dobrze się rozprowadza i nie ma problemu z wyczuwalną powłoczką na skórze. Zapach jest delikatny, choć jakoś nieszczególnie mnie zachwycił. Najważniejsze jednak jest to, że faktycznie robi to, do czego został stworzony. Ostatnio zaaplikowałam go na brzuch i nogi, i po pół godzinie na słonku wyraźnie było widać dolną część stroju kąpielowego :) najważniejsze jednak jest to, że koloryt opalenizny pokazał się dość szybko i nie było to czerwone podrażnienie. Na trzecim miejscu w składzie jest parafina, jednak wcale mi ona nie przeszkadza przy opalaniu moich bladych nóg. Na pewno zabiorę ze sobą ten przyśpieszacz na tegoroczne wakacje nad morzem :)


Emulsja do opalania Copacabana SPF 50, Dax Sun. Pojemność 50 ml, cena około 10 zł.

"Optymalna ochrona przed promieniowaniem UVA zmniejsza ryzyko wystąpienia alergii słonecznych oraz długoterminowych uszkodzeń na poziomie skóry właściwej. Najwyższej jakości, fotostabilny system filtrów UVA/UVB, zgodny ze standardem UE, zapewnia skuteczną ochronę przed oparzeniem słonecznym. Wysoka wodoodporność preparatu zapewnia wyjątkową ochronę skóry również podczas kąpieli. Emulsja nie powoduje podrażnienia fototoksycznego. Zaawansowana formuła zawiera bogaty w peptydy i pozyskiwany z nasion bawełny SUNcomplex oraz olej kokosowy. Składniki te pobudzają naturalny system naprawy DNA skóry, chronią przed szkodliwym działaniem promieni UV, a także posiadają właściwości regenerujące, zabezpieczają przed przesuszeniem oraz niekorzystnym działaniem słońca, wiatru i wody. D-Pantenol silnie nawilża, chroni przed nadmierną utratą wody z naskórka oraz łagodzi podrażnienia spowodowane działaniem słońca."

Ten kosmetyk również pojedzie ze mną na wakacje, ponieważ zawiera bardzo wysoki filtr ochronny. Pachnie obłędnie, ma przyjemną konsystencję i dobrze rozprowadza się na skórze. Używałam tej emulsji ostatnio na ręce i ramiona, ponieważ jestem w tych miejscach już wystarczająco opalona i dała radę, nie było zaczerwienionej skóry. Po wyjściu z wody starałam się jednak aplikować kosmetyk ponownie, ponieważ nie czułam go na skórze a nie chciałam się za bardzo spiec. Bardzo podoba mi się też opakowanie saszetka, idealne do zabrania ze sobą w podróż :) 


Mleczko po opalaniu After Sun Care, Hegron. Pojemność 200 ml. 

"Odpowiednie do skóry normalnej i wrażliwej, ochładza ją i zabezpiecza tak, że pozostaje ona miękka i elastyczna. Długotrwały efekt działa powoduje, że skóra nie wysycha. Należy stosować regularnie w celu utrzymania naturalnego koloru twojej skóry."

To właściwie nie mleczko, wygląda jak biała woda, która ma działanie chłodzące i nawilżające. Mi na szczęście nie było potrzebne, jednak mój uparty brat (do wczoraj nie uznawał filtrów ochronnych, jednak dostał nauczkę i już się to zmieniło) nie rozstawał się z nim ostatnio ani na chwilę. Kosmetyk jest w formie mgiełki, poprzez spryskanie skóry działa kojąco i chłodząco, nie trzeba go też za bardzo rozsmarowywać, wystarczy delikatne muśnięcie. Zapobiega wysuszaniu skóry. Niestety nie mam bladego pojęcia gdzie to mleczko można znaleźć ani w jakiej cenie, w Internecie nie ma żadnych informacji. 


Chusteczka samoopalająca z peelingiem wygładzającym, Dax Sun. Cena około 4 zł.

"Peeling wygładzający polecany do twarzy i ciała. Idealnie wygładza, przygotowuje skórę do przyjęcia składnika brązującego. Ułatwia równomierną aplikacje samoopalacza i redukuje ryzyko powstawania smug. Chusteczka samoopalająca do każdego rodzaju karnacji, polecana do twarzy i ciała, nowatorska i wygodna w aplikacji, posiada delikatny i przyjemny zapach."

Nie lubię chusteczek samoopalających, ponieważ nie miałam z nimi zbyt dobrych doświadczeń. W tym przypadku mamy produkt 2w1, peeling który ładnie pachnie, całkiem fajnie złuszcza naskórek i tym samym zapobiega powstawaniu smug czy plam. Chusteczka ku mojemu zdziwieniu spisała się nieźle, wystarczyła mi na obie nogi. Dość wyraźna i równomierna opalenizna pojawiła się po około dwóch godzinach od aplikacji. Sam zapach chusteczki był zbyt intensywny i drażnił mnie trochę, jednak po jakimś czasie zniknął. Czułam też na skórze delikatną warstwę, która nieco się kleiła na zgięciu kolan jednak mimo to jestem zadowolona z efektu, i na pewno sięgnę po chusteczkę jeszcze raz :)


Olejkowy balsam brązujący do jasnej karnacji Extra Bronze, Perfecta. Pojemność 250 ml, cena około 14 zł.

"Olejkowy balsam brązujący stopniowo i delikatnie nadaje jasnej skórze odcień naturalnej opalenizny. Nawilża i regeneruje skórę dbając o doskonały wygląd ciała. Pomaga ujędrniać, modelować i wyszczuplać sylwetkę. Lekka, łatwo rozprowadzająca się i doskonale wchłaniająca konsystencja balsamu nie pozostawia smug ani tłustego odczucia na skórze."

Co prawda ostatnio o nim pisałam, jednak nie mogłam nie umieścić go w tym przeglądzie :) jest to kosmetyk idealny dla osób, które nie mogą albo nie chcą się opalać a mimo to, chciałyby odrobinę koloru na skórze. Można go również stosować na opaloną skórę aby uwydatnić kolor opalenizny. Jednak po pełną recenzję pełną ochów i achów zapraszam Was do tego linku, warto :)


To by było na tyle, jeśli chodzi o kosmetyki do opalania i po opalaniu, które przetestowałam. Mam tutaj swoich ulubieńców, do których na pewno będę w przyszłości wracać. Mimo, że lubię być opalona, ponieważ wyglądam wtedy zdrowiej i lepiej, to i tak staram się nie przesadzać, w końcu jeszcze minimum dwa miesiące ciepłych dni przed nami :)

Opalacie się czy raczej staracie się unikać dłuższego przebywania na słońcu?
Macie jakieś ulubione kosmetyki ochronne, które szczególnie polecacie? :)

24 komentarze

  1. Zainteresowałaś mnie chusteczkami Dax, chciałam je kiedyś kupić, teraz raczej wiem,że to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. efekt jest naprawdę wyraźny, bardzo mi się spodobała :)

      Usuń
  2. moich wpisów blogger nadal nie pokazuję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj przestać obserwować swojego bloga, wylogować się a później zaobserwować swojego bloga ponownie tak, aby okienko z logowaniem wyskoczyło w trakcie zaobserwowania... dziwny sposób ale u mnie już tak dwa razy zadziałało :)

      Usuń
  3. Ta saszetka z Dax wydaje się być fajna, pewnie sama się zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, u mnie sprawdziła się dobrze i dała fajny efekt :)

      Usuń
  4. Bardzo mi się podoba pomysł emulsji w saszetce. Ja zwykle nie wykańczam całych opakowań, bo mało się opalam, więc takie wyjście mi odpowiada. Balsam brązujący Perfecty lubię. A wpis na mojej liście jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie otóż to, często się tych kosmetyków nie zużywa w jeden sezon a później są do wyrzucenia bo nie wszystkie mają długą datę ważności... Dziękuję za info :*

      Usuń
  5. Wypróbowałabym Copacabana!!Ciekawe produkty

    OdpowiedzUsuń
  6. Od kiedy dowiedziałam się, że mam uczulenie na słońce to smaruje się od stóp do głowy filtrem 50+ także wspomagacze do opalania i same lato nie sprzyjają mi :(((


    http://allegiant997.blogspot.com/2016/06/przeglad-rzeczy-z-banggood.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to współczuję, musisz uważac na każdym kroku :/

      Usuń
  7. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale ostatni mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten ostatni jest świetny i stał się moim ulubieńcem :)

      Usuń
  8. Jeszcze tych nie miałam, ale na ten rok starczą mi moje "zapasy". Zapasy czyli leży tam jakiś balsamik do opalania i więcej mi nie potrzeba ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się ostatnio sporo tych kosmetyków do opalania uzbierało :D na szczęście urlop nad morzem już niedługo :)

      Usuń
  9. Mi się raczej w tym roku nie przydadzą, bo pracuje i nie będę miała czasu na opalanie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kto wie, może znajdziesz kilka dni (niekoniecznie pod rząd) na relaks ;)

      Usuń
  10. Ja raczej się nie opalam, a przynajmniej nie specjalnie. Z drugiej strony nie siedzę też całe lato w domu by broń boże nie zaznać promieni słonecznych bo będę mieć zmarszczki :D Gdy jednak wychodzę na zewnątrz staram się chronić kremami, szczególnie twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja specjalnie opalam tylko nogi, natomiast cała reszta chcąc nie chcąc łapie słonko podczas plażowania i kąpieli wodnej :)

      Usuń
  11. Fakt, akurat ta emulsja z Ziai jest średnia, ale miałam https://e-ziaja.com/pl/108-do-opalania tą w sprayu i jest świetna, opalenizna po niej jest super i długo się trzyma i nie ma problemów z rozsmarowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przez dwa lata opalalam się na maśle kakaowym z Ziaji i faktycznie opalenizna była szybka i trwała :)

      Usuń
  12. Kuszą mnie wszystkie by wypróbować,ale najbardziej 2W1 Przyspieszacz do opalania + ochrona UV SPF 15 marki Dax Sun.

    OdpowiedzUsuń
  13. Produkty do opalania już mam, ale taka mgiełka po opalaniu by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.