Maseczki naprawcze Dermomask Night Active: Odnowa Komórkowa i Infuzja Tlenowa - L'Biotica.

• 18 sierpnia 2016 17 komentarzy
Przyszła pora na czwarty i tym samym ostatni wpis dotyczący maseczek naprawczych Dermomask Night Active od L'Biotica. Dla przypomnienia wspomnę, że maseczki te, poprzez nakładanie na twarz między godziną 22 a 1 stymulują cykl nocnej odnowy komórkowej. Krótko mówiąc, wszystkie dobroci z maseczki działają kiedy my sobie smacznie śpimy :)




ODNOWA KOMÓRKOWA 1% MICROQ10 2,5% XCELL-30

"Maseczka naprawcza Odnowa Komórkowa zawiera 2,5% Xcell-30®, opatentowanej substancji czynnej wspomagającej zachowanie „Kapitału Młodości” komórek. Xcell-30® aktywizuje geny witalności oraz wydłuża cykl życia komórek, spowalniając mechanizmy starzenia. Skóra staje się mniej reaktywna, nabiera świeżego i młodego wyglądu. Odmładzające działanie maseczki potęguje zawartość 1% MicroQ10™, innowacyjnych mikrosfer wypełnionych koenzymem Q10. Dzięki budowie zbliżonej do naturalnych lipidów, zostają „rozpoznane” przez skórę i natychmiast wchłonięte do głębokich warstw, gdzie uwolniony zostaje czysty koenzym Q10. MicroQ10™ dotlenia komórki i zasila je w energię. Przyspiesza ich odnowę i regenerację. Skoncentrowana esencja ze Złotej Algi chroni DNA przed degradacją i fotostarzeniem oraz utrzymuje integralność komórkową skóry."

Pojemność 12 ml, cena 4,60 zł. Do kupienia tutaj: KLIK lub w popularnych drogeriach.
Jak wszystkie maseczki z tej serii, również i ta ma biały kolor, jest treściwej konsystencji i bardzo ładnie pachnie. Nakładałam ją zwykle po 22 i trzymałam aż do wchłonięcia. W tym przypadku odczuwałam delikatne pieczenie zaraz po nałożeniu, jednak znikało ono po kilkunastu sekundach. Kiedy maseczka się wchłonęła, jej pozostałość ścierałam delikatnie wacikiem i kładłam się spać. Rano, po spojrzeniu w lustro widać, ze skóra wygląda dużo lepiej :) jest gładka w dotyku i jak zwykle, bardzo dobrze nawilżona. Podoba mi się również fakt, że po zastosowaniu maseczki skóra jest bardzo ładnie napięta. Ciekawiła mnie również ta szybsza i efektywna regeneracja, którą obiecał producent. W przypadku mojej skóry, zauważyłam, że maseczka ukoiła zaczerwienienia na policzkach oraz złagodziła również miejsca, w których goiły się pozostałości po przedokresowych nieproszonych gościach.


INFUZJA TLENOWA 6% CZYNNIK DOTLENIAJĄCY 2% DETOXIUM

"Maseczka naprawcza Night Active Infuzja Tlenowa zawiera 6% Czynnika Dotleniającego, który stymuluje oddychanie mitochondrialne i komunikację międzykomórkową skóry. Przeciwdziała procesowi glikacji prowadzącemu do degradacji włókien kolagenowych. Przeciwstarzeniowe działanie receptury potęguje zawartość aż 2% Detoxium™, substancji aktywnej o działaniu oczyszczającym. Detoxium™ stymuluje system detoksyfikacji komórek, usuwając zanieczyszczenia przyspieszające starzenie skóry. Efektywne oczyszczanie komórek skóry znacząco przedłuża ich żywotność. Szlachetna esencja z Trufli Białej sprawia, że po zabiegu skóra odzyskuje aksamitną gładkość i promienistość."

Pojemność 12 ml, cena 4,60 zł. Do kupienia tutaj: KLIK lub w popularnych drogeriach.

Infuzja tlenowa działa inaczej, stymuluje system, który odpowiedzialny jest za usuwanie zanieczyszczeń powodujących starzenie się skóry. Choć nie widać tego gołym okiem, wierzę, że tak jest. Nie będę powtarzać kwestii stosowania maseczki, ponieważ nie chcę się powtarzać. Jedyną różnicą jest zapach, który w tym przypadku jest bardzo delikatny i mniej intensywny. Po użyciu infuzji tlenowej skóra jest widocznie rozjaśniona i mam wrażenie, że wyglądam wtedy jakbym się porządnie wyspała ;) co więcej, podczas dotykania czuć, że jest idealnie gładziutka i bardzo dobrze nawilżona. Obie maseczki wystarczyły na cztery użycia każda.


Cała seria Dermomask Night Active składa się z ośmiu maseczek o różnym działaniu, Moimi ulubionymi stały się: Siła Lasera, Wypełnienie Zmarszczek, Eksfoliacja oraz dzisiejsza Odnowa Komórkowa. Jeśli jesteście ciekawe moich odczuć o pozostałych sześciu maseczkach, zapraszam do poprzednich trzech wpisów: klikklikklik.

Maseczki naprawcze Dermomask Night Active to moim zdaniem hit za niecałe 5 zł, swoim działaniem wyprzedzają te dużo droższe a często jednorazowe. Jeśli jeszcze ich nie znacie to polecam wypróbować, zapewne też znajdziecie swoich ulubieńców :)

17 komentarzy

  1. Odnowę komórkową chętnie sprezentuje mojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam :) fajnie napina skórę i przyjemnie ją koi :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. zachęcam, jest aż 8 wariantów do wyboru :)

      Usuń
  3. Chętnie je wypróbuję ;) 5 zł to w sumie nie za dużo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, a jedna saszetka wystarcza na 3 albo 4 aplikacje, więc to chyba dobry interes ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. we wpisie masz linki do recenzji pozostałych sześciu, zachęcam do lektury :)

      Usuń
  5. Nie znałam ich wcześniej..:)
    I kurczę, tak sobie myślę..kogoś mi przypominasz..i już wiem kogo :) Kasię Popowską :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? :D ja tam żadnego podobieństwa nie dostrzegam xD

      Usuń
  6. Bardzo ciekawe te maseczki. Jeszcze ich nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam do zapoznania się z nimi, jest w czym wybierać ;)

      Usuń
  7. Mam te dermomaski L'biotica i chętnie stosuję od kilku miesięcy. Zauważyłam poprawę kondycji mojej skóry, a jestem już blisko 40-tki, więc to znak, że te kosmetyki naprawdę działają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że jesteś z ich działania zadowolona :)

      Usuń
  8. Ostatnio słabo mi idzie zużywanie saszetek :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.