Seria Bikini: Udoskonalający krem do twarzy Matt Look oraz kokosowe mleczko do opalania SPF 30 - Bielenda.

• 24 sierpnia 2016 21 komentarzy
Teoretycznie letni sezon już się kończy i już po samych temperaturach w nocy da się odczuć tą zmianę. O ile w naszym kraju raczej nie będzie już zbyt wielu okazji do plażowania i kąpieli wodnych, tak zauważyłam, że jeszcze wiele osób dopiero teraz wyjeżdża na urlopy gdzieś za granicę. W związku tym publikuję dzisiejszy wpis... Być może ktoś jeszcze kupuje kosmetyki ochronne na urlop w ciepłych krajach, a może ktoś korzysta z promocji i robi zapasy na przyszły sezon. W każdym bądź razie, mam dla Was dwie propozycje od Bielendy, które przetestowałam na własnej skórze :)


KOKOSOWE MLECZKO DO OPALANIA SPF 30

"Kokosowe mleczko do opalania SPF 30 zmniejsza ryzyko podrażnień i poparzeń słonecznych, przeciwdziała nadmiernemu wysuszeniu skóry, zmniejsza ryzyko powstawania przebarwień spowodowanych słońcem, wspomaga ochronę skóry przed starzeniem i fotostarzeniem, zawiera OLEJ KOKOSOWY o właściwościach intensywnie nawilżających i poprawiających jędrność i elastyczność skóry, zawiera fotostabilne filtry UVA i UVB oraz zapobiega konsekwencjom działania promieniowania podczerwonego IR-A. Innowacyjna mniej lepka formuła sprawia, że skórę jest bardziej odporna na przyklejanie się piasku. Działanie wody i basenowego chloru nie pozbawia skóry ochrony przed promieniowaniem. Mleczko szybko się wchłania, pozostawia przyjemne uczucie gładkiej, miękkiej i jedwabistej skóry."


Pojemność 200 ml, cena około 17 zł. Do kupienia w popularnych drogeriach.


Wiecie co najbardziej urzekło mnie w tym mleczku? Absolutnie cudowny i otulający kokosowy zapach! Istny raj dla zmysłów! Serio, serio. Dawno nie czułam tak pięknego zapachu kokosu. Jak nie lubię balsamować ciała, tak gdybym miała mazidło o takim zapachu, które nie pozostawiałoby odczuwalnej powłoczki... To na pewno pamiętałabym o systematyczności :D jednak to mleczko, mimo dosć lekkiej konsystencji i dobrej wchłanialności, odczuwalną warstewkę zostawia i tym samym dobrze nawilża. Nie przeszkadzało mi to jednak w stosowaniu na plaży, przy prażącym słonku było to nawet pożądane. Filtr SPF 30 był w moim przypadku jak najbardziej odpowiedni, ponieważ po dłuższym przebywaniu na słonku nie pojawiło się żadne podrażnienie czy zaczerwienienie skóry. Mleczko nie bieli skóry, ale ja też zawsze nakładałam mniejszą ilość a później ewentualnie poprawiałam. W tym roku w basenie się nie kąpałam, więc ciężko mi się odnieść do odporności na chlor. Piasek mimo wszystko się do mnie lepił, ciężko aby było inaczej kiedy pocimy się na słońcu. Nie czułam potrzeby każdorazowego smarowania skóry po wyjściu z wody. Jedynym minusem mleczka jest to, że należy go zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia, czyli na kolejny letni sezon pewnie już się nie będzie nadawać.


UDOSKANALAJĄCY KREM DO TWARZY MATT LOOK SPF 30

"Innowacyjny krem do ochrony twarzy z udoskonalającymi pigmentami, to nowoczesny kosmetyk, który w sposób perfekcyjny łączy właściwości ochronnego przeciwsłonecznego kremu oraz korektora cery. Idealnie udoskonala skórę: maskuje niedoskonałości, wyrównuje koloryt, pielęgnuje, przeciwdziała nadmiernemu wysuszeniu naskórka. Lekka formuła przeznaczona dla cery mieszanej i tłustej szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej warstwy, nie obciąża cery, ładnie ją wykańcza wizualnie. Krem zapewnia wysoką ochronę – zmniejsza ryzyko podrażnień i poparzeń słonecznych."


Pojemność 50 ml, cena około 10 zł. Do kupienia w popularnych drogeriach.

Jeśli chodzi o udoskonalający krem do cery tłustej i mieszanej, to w tym przypadku zachwytów niestety nie będzie. Przynajmniej z mojej strony. Wszystko dlatego, że krem okazał się być dla mnie dużo za ciemny, nawet pomimo dość wyraźnej już opalenizny. Na zdjęciu poniżej możecie zresztą zobaczyć, że kolor jest kompletnie nie dla mnie. I nie pocieszę moich bladych koleżanek, jest tylko jeden odcień. Co więcej, spodziewałam się, że kremik będzie naprawdę lekki... A jednak po nałożeniu, dosłownie czuję jego warstwę na twarzy a szczególnie na brodzie i górnej wardze. Zaraz mi się robi wtedy gorąco i już wiem, że w upalne dni nie dałabym rady go nosić. Krem pachnie już mniej kokosowo niż mleczko do opalania. Dobrze rozprowadza się na skórze i nie pozostawia efektu płaskiego matu, raczej zdrowego nawilżenia. Krycie moim zdaniem ma średnie do słabego, jest raczej do wyrównania kolorytu... O ile odcień będzie pasował do cery ;) Kosmetyk oddałam mamie, ponieważ często wystawia twarz na słońce. Co najlepsze, odcień kremu jest dla niej idealny i zauważyłam, że jakoś lepiej stapia się z jej dojrzałą cerą. 


Kokosowe mleczko do opalania występuje jeszcze w dwóch innych wariantach ochronnych a mianowicie, SPF 15 oraz SPF 20. Co więcej, posiadaczki cery suchej i wrażliwej mogą również sięgnąć po udoskonalający krem Matt Look, gdyż została stworzona także wersja specjalnie dla nich i z wyższym filtrem ochronnym, SPF 50.


Bielenda Bikini ma w serii jeszcze kilka innych kosmetyków. Znajdziecie w niej jeszcze dwa rodzaje olejków do opalania, dwufazowy przyspieszacz, kosmetyki łagodzące po opalaniu oraz coś dla małych pociech. Jeśli wyjeżdżacie gdzieś jeszcze na urlop to warto się nimi zainteresować a jeśli nie, trzeba poczekać na kolejne wakacje :)

Ciekawa jestem czy jesteście już po urlopach czy jeszcze przed? Co wybrałyście w tym roku? Opalanie, zwiedzanie czy może górskie wycieczki? Jakich kosmetyków ochronnych używałyście podczas tego sezonu? Koniecznie dajcie znać! :)

21 komentarzy

  1. Koleżanka ostatnio chwaliła to mleczko, że ma piękny zapach - więc jako wielbicielka kokosów muszę się w przyszłym sezonie w nie zaopatrzyć :D
    W tym roku postawiłam na filtry Sun Ozon i kakaowy przyspieszacz z Ziai (wiecznie blade nogi trzeba jakoś wspomóc :P).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach tego mleczka jest obłędny <3 przyśpieszacz z Ziaji bardzo lubię, zawsze się na nim ładnie i szybko opalam :)

      Usuń
  2. Szczerze... piaskoodpornego kosmetyku to ja w życiu nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego typu kosmetyki Bielendy na razie mnie nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo, trzeba poczekać na przyszły sezon :)

      Usuń
  4. ciekawy jest ten krem upiększający, na lato w sam raz :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tego typu kosmetyków raczej nie stosuje:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogę mieć wszystko co kokosowe! :D


    http://allegiant997.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D ja tak samo :) ostatnio nawet włosy olejowałam olejem kokosowym :)

      Usuń
  7. Ja nie uzywam takich specyfikow :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chcemy makijaże!

    OdpowiedzUsuń
  9. Prezentuje się świetnie, do tego zapach kokosu kusi ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dopiero zaczęłam stosować ale zapach super, wydajny bo nie jest zbyt gęsty

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.