Sierpniowe nowości: przesyłki oraz zakupy.

• 29 sierpnia 2016 48 komentarzy
Sierpień zleciał nam nie wiadomo kiedy, do tej pory nie wiem dlaczego tak szybko przeleciały mi wakacje i jak to możliwe, że czas tak pędzi... Bo jeszcze kilka lat temu miałam wrażenie, że czas płynie bardzo powoli ;) ale wracając do blogowych spraw, sierpień praktycznie już się kończy, więc pora na podsumowanie nowości z tego miesiąca. Właściwie, niektóre rzeczy dotarły do mnie jeszcze w lipcu, ale załapują się na sierpień :) 


Początkiem sierpnia, Basia z Bielendy przysłała mi kolejne nowości marki do testowania. W użyciu jest już multifazowy olejek do ciała Namiętne Nawilżenie o przeuroczym zapachu maruli i czarnej porzeczki. Testuję już również wielką butlę kojącego płynu micelarnego z serii Expert Czystej Skóry, którego działaniem w demakijażu jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Kojący żel do mycia twarzy czeka jeszcze w kolejce, jednak na blogu możecie znaleźć recenzję żelu w wersji nawilżającej: KLIK.


Kolejna paczuszka to kosmetyki mineralne do makijażu Lily Lolo od Costasy. Pani Ola świetnie doradziła mi w wyborze i aktualnie testuję mineralny podkład SPF 15 w odcieniu Warm Peach, mineralny puder matujący Flawless Matte, pędzel do podkładu Super Kabuki oraz naturalną szminkę w odcieniu Nude Allure. Recenzje podkładu i pudru pojawią się końcem września, natomiast o szmince napiszę już niebawem :)


Będę mieć również okazję aby poznać nowe produkty marki Victoria Vynn z serii Gel Polish System, czyli lakier bazowy Hybrid Base oraz lakier nawierzchniowy Hybrid Top. Trzystopniowy system Gel Polish Hybrid charakteryzuje się trwałą i łatwo usuwalną stylizacją. Dodatkowo, pokażę Wam na blogu nowe, trzy przepiękne kolory Gel Polish Color idealne na nadchodzącą jesień :)


Jakoś na początku wakacji, dostałam informację, że zostałam członkiem klubu Elfa Pharm :) jakieś dwa tygodnie temu dotarła do mnie paczuszka, która zawierała kosmetyki nieznanej mi dotąd marki Vis Plantis. W środku znalazłam: aloesowy balsam do ciała, peeling enzymatyczny do twarzy, krem do rąk, peeling do ciała oraz dwie miniaturki szamponu i odżywki. Peeling do ciała oraz enzymatyczny do twarzy poszły już dawno w ruch, więc za jakiś czas spodziewajcie się recenzji :)


Ze strony i-Apteka zdecydowałam się na duet marki Iwostin z serii Purritin do oczyszczania cery tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych. Co prawda jestem posiadaczką cery mieszanej, jednak w lecie potrzebuję czegoś lepszego ze względu na upały. Powoli kończę już używać żelu do mycia twarzy, żel punktowy służy mi głównie przed i w trakcie okresu, bo właściwie tylko wtedy pojawią się u mnie niechciane niespodzianki na twarzy. O tym duecie napiszę już niedługo :)


Będąc nad morzem całkiem przypadkiem trafiłam na stoisko z niemiecką chemią. Oczywiście gdy zobaczyłam kosmetyki Balea przepadłam i musiałam coś kupić. Zdecydowałam się na trzy żele pod prysznic, mydełko do rąk i szampon, którego kiedyś już używałam i polubiłam. 


Będąc wczoraj w Naturze z koleżanką zauważyłam, że produkty do włosów L'Oreal były w promocji, więc skusiłam się na szampon odżywczy Magiczna Moc Olejków. Już dawno miałam ochotę go wypróbować, teraz będę mieć okazję :) skusiłam się jeszcze na dwie konturówki do ust, Essence w odcieniu 06 Satin Mauve oraz Prestige w odcieniu 05 Malva, kolorki mają piękne i mam zamiar je używać jak pomadki. Woda toaletowa Pur Blanca to małe chciejstwo, które zamówiłam na Allegro. Jakoś tak mi się zatęskniło za tym zapachem :) co prawda trwałością nie grzeszy ale na co dzień będzie w sam raz.


W Rossmanie, skusiłam się na dwa rodzaje hydrożelowych płatków pod oczy Efektima. Nie wiem jak będą działać, jednak mam nadzieję, że chociaż trochę pomogą. Cały czas szukam idealnego produktu pod oczy, który rozjaśni te cienie i sprawi, że nie będą tak widoczne.


Jakiś czas temu zdecydowałam, że dam szansę hennie Khadi w odcieniu ciemnego brązu. Naczytałam się sporo złego o chemicznych farbach do włosów (tak tak, wiedziałam to już wcześniej, ale tym razem jakoś bardziej mnie to przeraziło) i dlatego też chciałabym przerzucić się na naturalne środki. Jestem już po pierwszym farbowaniu i moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne :) na pewno zrobię osobny wpis o tej farbie.


To by było na tyle :) w tym miesiącu sporo się tego nazbierało. Jak pisałam, niektóre kosmetyki są już w użyciu, a niektóre czekają jeszcze na swoją kolej. Najbardziej ciekawa jestem nowych kolorów lakierów hybrydowych, jednak chwilowo chyba będę musiała dać moim paznokciom odpocząć bo nie pamiętam kiedy ostatnio robiłam przerwę w noszeniu hybrydy. Za jakiś czas pokażę Wam te kolorki na wzorniku :) 

Ciekawa jestem, które z pokazanych powyżej kosmetyków znacie i czy jesteście lub byłyście z nich zadowolone. Koniecznie dajcie znać :) jeśli któraś z Was farbuje włosy henną to chętnie poczytam o ewentualnych poradach i wrażeniach :) a co u Was nowego w sierpniu?

48 komentarzy

  1. Czekam na recenzję w takim razie, bo niewiele z prezentowanych przez Ciebie kosmetyków znam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne nowości, uwielbiam produkty Costasy.. zamierzam wypróbować ten olejek z bielendy, mam te same kolory hybryd Victoria Vynn :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zebrało się Tego trochę ! :D
    Lily lolo jestem ciekawa ich rzeczy aa tych lakierów Victoria widziałam mnóstwo i chce przetestować ! :D


    http://allegiant997.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. chciałabym coś z Lili Lolo :) ostatnio kusi mnie by kupic sobie podklad mineralny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podkład mineralny sprawuje się póki co dobrze, jednak potrzebuję jeszcze troszkę czasu aby wystawić ostateczną opinię :)

      Usuń
  5. Fajne nowości, ciekawa jestem niektórych produktów. Mam ten multifazowy olejek, ale ten drugi o zapachu brzoskwini. Sprawdza się super :) szampon z L'Oreal uwielbiam, moje włosy po nim są miękkie i uniesione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie nie mogę się doczekać aż zacznę tego szamponu używać :D

      Usuń
  6. Extra nowości kochana, ciekawa jestem produktów z iwostinu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedługo pojawi się wpis bo żel do mycia twarzy dobija dna :)

      Usuń
  7. Całkiem pokaźna gromadka. Produkty Lily Lolo wielbię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś żel z serii Purritin, ale to było dosyć dawno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten pierwszy z lewej zel z Balea ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudeńka! Czekam teraz na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawią mnie te nowe lakiery hybrydowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo ciekawych nowości u Ciebie :) Maseczki z Efektimy lubię, ale tych płatków pod oczy nie miałam, ciekawe jak się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maseczki i ja lubię, mam nadzieję, że z płatków również będę zadowolona :)

      Usuń
  13. Sporo nowości, czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile wspaniałości od Lily Lolo, miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale się obłowiłaś! zazdraszczam lily lolo!;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Różowy micel od Bielendy to mój hit, właśnie go zdenkowałam ;) Też obkupiłam się ostatnio w produkty Balea :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam pozytywne wrażenia z jego używania :)

      Usuń
  17. dużo kosmetyków, które widziałabym u siebie w kosmetyczce:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę ten nowy olejek Bielendy :) Muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana, jestem pewna, że będziesz zadowolona z Lily Lolo :) Pani Ola rzeczywiście umie świetnie doradzić. Miłego używania ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już mam pozytywne wrażenia, choć pomadka niestety jest bardzo delikatna i na transporty w torebce i upały się nie nadaje :/

      Usuń
  20. super nowości, Bielenda jak zwykle moje oczko przykuwa najbardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zawsze na Bielendę zwracam uwagę :)

      Usuń
  21. Pełno świetnych produktów, ciekawi mnie jak się spiszą :D Ostatnio Bielenda wypuszcza mnóstwo cudowności i ciągle mam ochotę na coś z tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem ciekawa kosmetyków Bielenda. Ostatnio coraz więcej ich u mnie, a ja coraz bardziej je lubię ;) Moim Bielendowym hitem jest witaminowy olejek pod prysznic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj tak, witaminowy olejek to hicior nad hiciorami do kąpieli :D

      Usuń
  23. Szkoda, że Balea nie jest nigdzie dostępna stacjonarnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety :/ ale jak widzisz jakieś sklepiki czy stoiska z chemią niemiecką to zajrzyj, ja tak właśnie trafiłam :)

      Usuń
  24. bardzo ciekawe przesyłki z Bielendy i Lily Lolo, czekam na recenzje :-) również dostałam paczuszkę z Elfy, juą zaczęłam testowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z Elfy też zaczęłam, ale na razie tylko peelingi :)

      Usuń
  25. miłego testowania :) mam nadzieje, że te produkty mineralne przypadną Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ciekawa jestem kosmetyków oczyszczających z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.