Naturalna szminka w odcieniu lekko brzoskwiniowego beżu Nude Allure - Lily Lolo.

• 14 września 2016 48 komentarzy
Przez ponad miesiąc testowałam naturalną szminkę Lily Lolo od Costasy, której odcień beżu bardzo przypadł mi do gustu. Uwielbiam szminki w naturalnych odcieniach typu nude, ponieważ czuję się w nich naturalnie i są to dość bezpieczne kolory, które pasują zazwyczaj każdej kobiecie. Dziś opowiem o nudziakowej propozycji Lily Lolo, która jednocześnie nadaje ustom piękny kolor i je pielęgnuje :)

 
"Wyjątkowa, naturalna formuła kremowych szminek Lily Lolo gwarantuje głęboki kolor oraz fantastyczne nawilżenie. Każdy odcień daje piękny, naturalny połysk. Ponadto, dzięki zawartości witaminy E oraz ekstraktu z rozmarynu, pomadki Lily Lolo odpowiednio odżywią Twoje usta. Zawiera woski oraz organiczny olejek jojoba. Jedwabiście kremowa konsystencja gwarantująca łatwą aplikację. Bez dodatku substancji zapachowych."

Waga 4 g, cena 54,90 zł. Do kupienia w sklepie Costasy: KLIK.

Jak widać na zdjęciu poniżej, naturalna szminka występuje w wielu odcieniach. Znajdziemy tam dwa naturalne kolory w tym dzisiejszy Nude Allure, pięć różnych odcieni różów, cztery czerwienie oraz dwie szminki w odcieniach typowo brzoskwiniowych. Jest w czym wybierać i myślę, że każda kobieta jest w stanie dobrać dla siebie odcień idealny. Ja już jeden znalazłam ;)


Producent opisuje szminkę jako wyjątkowo naturalną. Zawiera olej rycynowy, jojoba oraz słonecznikowy. W składzie znajdziemy również woski, witaminę E, lanolinę oraz ekstrakt z liści rozmarynu, który działa antyoksydacyjnie. Dzięki naturalnemu składowi, szminka faktycznie wykazuje działanie odżywcze. Mogę ją aplikować nawet na suche wargi by po chwili poczuć jak przywraca komfort nawilżenia ust na dłużej. Łatwa w aplikacji, gładko sunie po ustach, efekt intensywności odcienia można stopniować. Szminka jest kremowa i miękka, dlatego przestrzegam przed noszeniem jej w gorące dni w torebce. Ja tak na początku używania zrobiłam, i niestety niechcący zahaczyłam zatyczką o czubek szminki. W ciepłej temperaturze oleje i woski rozmiękczały pomadkę, stąd też ryzyko jej uszkodzenia czy złamania. 


Odcień Nude Allure to klasyczny kremowy nudziak, dla mnie ideał :) jego pigmentacja i krycie są świetne a intensywność koloru zależy ilości od nałożonych warstw. Osobiście polecam nałożyć po dwie cienkie warstwy na każdą wargę aby uzyskać bardziej kremowy efekt. Ładnie wtapia się w usta i jest dość trwała jak na kremową szminkę. Schodzi równomiernie i estetycznie. Producent zaleca aby pierwszą warstwę odcisnąć w chusteczkę a potem nałożyć następną, wtedy jej trwałość jest jeszcze lepsza.

Czytałam różne opinie mówiące, że szminka ma nieprzyjemny zapach. Warto zaznaczyć, że nie zawiera ona żadnego dodatku zapachowego. Jedyne co moim zdaniem czuć to mieszanka wosków i olejów, nic drażniącego i nie ma znaczącego wpływu na używanie szminki. 


Warto wspomnieć jeszcze o minimalistycznej, ale jakże profesjonalnie wyglądającej szacie graficznej :) połączenie czerni i bieli wygląda elegancko, taka kolorystyka bardziej przykuwa moją uwagę niż pstrokate czy kolorowe opakowania. Co do opakowania szminki, jest ono bardzo dobrej jakości, zamyka się na kliknięcie i nie ma szans aby otworzyło się w torebce. 


Szminkę zdecydowanie polecam ze względu na jej naturalny skład, działanie odżywcze i pielęgnacyjne oraz szeroką gamę kolorystyczną. Cena może nie zachęcać, jednak jest to kosmetyk, którego nie zużyjemy w miesiąc czy dwa. Zresztą podobne ceny spotkamy również w drogeriach. Ja na pewno sięgnę po nią ponownie, ponieważ odcień Nude Allure jest uniwersalny i czuję się w nim bardzo dobrze. 

Moim zdaniem, każda z nas powinna mieć jakiegoś nudziaka w swoich pomadkowych zbiorach :) ciekawa jestem czy znalazłyście już swój ideał czy jeszcze szukacie? Miałyście okazję poznać pomadki Lily Lolo? Może macie swoją ulubioną?

48 komentarzy

  1. dla mnie trochę za blady odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyjątkowo naturalne i... wyjątkowo ładna! Mam zamiar skusić się na pomadkę LL :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz bardzo łądne usta :) kolor pomadki też fajny bardzo lubie firmę lily lolo

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolory mają piękne, chyba w końcu przekonam się do tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam, bo oprócz fajnych kolorów szminki mają działanie pielęgnacyjne i nawilżające :)

      Usuń
  5. Bardzo ładny kolorek:) i samo opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opakowanie jest świetne, trwałe i takie minimalistyczne :)

      Usuń
  6. Ciekawią mnie te naturalne szminki, chociaż preferowałabym bardziej wyraziste kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc odsyłam do przejrzenia całej gamy kolorystycznej, jest w czym wybierać :)

      Usuń
  7. Łady kolor. Kuszą mnie kosmetyki lily lolo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę jeszcze pisać o podkładzie i pudrze matującym :)

      Usuń
  8. Przyjemny odcień :) ja mam jedną pomadkę z Lily Lolo w odcieniu Romantic Rose i bardzo ją sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam kompletnie firmy i nic jeszcze z niej nie miałam. Swego czasu bardzo lubiłam taką beżową pomadkę z RIMMELA - głównie w zimę jej używałam. Aktualnie jakoś nie używam pomadek a błyszczyków nie znoszę. Ale ale... zakupiłam sobie matową pomadkę z aliexpress i ciekawa jestem jej efektów. Czy okaże się fajnym produktem czy może bublem. Przetestuję to i opiszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie przepadam zarówno na błyszczykami jak i chińskimi pomadkami... Ale te nasze dostępne w kraju :)

      Usuń
  10. Zawiało subtelnością!!Piękny kolor

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten kolor i uwielbiam tą pomadkę :) Lubię ją za naturalny skład i świetne nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się :) świetnie nawilża, ma niezły skład i ten kolor <3

      Usuń
  12. Nie próbowałam jeszcze szminek Lily Lolo, dla mnie kolor ciut za blady, bo sama jestem blada :) ale w katalogu widzę interesujące odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem blada i nie powiedziałabym, że kolor jest za blady :) wpada nieco w brzoskwinię a ta ożywia ten odcień :)

      Usuń
  13. Piękny kolorek, również lubię takie barwy :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  14. ja wybrałabym na pewno inny kolor, bardzo lobię kosmetyki LILY LOLO, kocham ich mineralny podkład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z podkładem mineralnym też się lubię, niedługo o nim napiszę :)

      Usuń
  15. Nie miałam jeszcze Lily Lolo ;). Bardzo lubię kremowe nudziaki; mam obecnie Astora 604 i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja natomiast nie testowałam jeszcze pomadki Astor :)

      Usuń
  16. Co prawda nie posiadam takiego kolorku w swojej kosmetyczce, ale jest cudny i ma wrażenie że bardzo by mi pasował, podobnie z resztą jak Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam jedną szminkę Lily Lolo, ale ja wybrałam zdecydowanie chłodniejszy i bardziej różowy ocień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię róże ale takie zgaszone najbardziej :)

      Usuń
  18. Ja posiadam Romantic Rose, ale jest bardziej koralem niż głębokim różem.. Ale Nude Allure mi się równie podoba! Ogromnym plusem jest dobry skład, który rzadko można spotkać w drogeryjnych pomadkach.. :) A tak w ogóle to żałuję, że trafiłam do Ciebie tak późno - pięknie tu u Ciebie :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. korale też są piękne :) ale fakt, skład jest rewelacyjny. Cieszę się, że Ci się podoba! :)

      Usuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.