Zmysłowe olejki: Multifazowy olejek do ciała Namiętne Nawilżenie - Bielenda.

• 6 września 2016 37 komentarzy
Jeśli chodzi o pielęgnację skóry ciała to jak pewnie wiecie, jestem w tej kwestii bardzo wybredna z jednego prostego powodu... Nienawidzę czuć na skórze żadnej warstewki. Co więcej, nie jestem systematyczna i tym samym moja skóra nierzadko na tym cierpi. Najgorzej mają chyba nogi, bo mam wrażenie, że tam skóra jest najbardziej sucha. Ostatnio jednak musiałam się zmobilizować i pomógł mi w tym multifazowy olejek od Bielendy, a konkretniej jego rozkoszny zapach i lekka formuła ;) 


"Multifazowy olejek do ciała zawiera w sobie prawdziwą moc naturalnych pielęgnacyjnych olejków marula i z czarnej porzeczki. W połączeniu ze zmysłowymi słodkimi nutami zapachowymi kwiatów frangipani sprawia, że dbanie o skórę staje się przyjemne i relaksujące. Po zmieszaniu energicznym wstrząśnięciem wszystkich trzech faz powstaje niezwykły „koktajl”, który w aksamitny sposób rozprowadza się po ciele, nadając skórze wyjątkowej miękkości i satynowego wykończenia. Idealny dla skóry przesuszonej i wymagającej nawilżenia."

Pojemność 150 ml, cena około 19 zł. Do kupienia w popularnych drogeriach.


Olejek zamknięty jest w plastikowej, przeźroczystej butelce przez którą widzimy jego ubytek. Atomizer działa bez zarzutu, jest szczelny i nic się nie rozlewa. Dodatkowo zabezpieczony jest plastikową zatyczką. Jak widać na pierwszym zdjęciu, olejek składa się z trzech warstw o różnych kolorach. Przez użyciem należy dobrze wstrząsnąć buteleczką, tak aby warstwy połączyły się ze sobą i wyglądały jak na drugim zdjęciu. Później wystarczy spryskać skórę olejkiem i rozsmarować go dłonią. W tym miejscu muszę wspomnieć o najlepszym jak dla mnie atucie tego kosmetyku... Jego zapach! Coś wspaniałego! Pamiętacie jak pisałam o nawilżającym peelingu cukrowym o kwiatowym zapachu frangipani? Tutaj jest podobnie, ale kwiat frangipani połączono ze słodką czarną porzeczką co sprawiło, że zapach jest lekko słodkawy ale i bardzo zmysłowy. A co najlepsze, utrzymuje się na skórze jeszcze przez dłuższy czas po aplikacji. Tak jak w przypadku peelingu, zapach łudząco przypomina sławny wosk Soft Blanket od YC. Jeśli chodzi o działanie, to należy wspomnieć, że olejek nie pozostawia na skórze nieprzyjemnej tłustej czy klejącej warstwy, bardzo szybko się wchłania co świadczy o jego lekkości. W przypadku mojej skóry efekt był kojący, szczególnie na nogach. Co więcej, po użyciu olejku skóra w dotyku jest gładziutka i sprawia wrażenie takiej aksamitnej. Efekt nawilżenia jest dla mnie satysfakcjonujący, nie odczuwam potrzeby poprawek czy innego dodatkowego nawilżania. Na koniec muszę jeszcze dodać, że kosmetyk zawiera wysoko w składzie parafinę. Nie przeszkadza mi to jednak, ponieważ nie stosuję go na twarz.


Podsumowując, największą zaletą olejku jest zdecydowanie jego rewelacyjny, zmysłowy zapach oraz lekka formuła. Idealnie trafia w moje gusta i gdybym mogła coś zasugerować... Bielendo, może jakieś zapachowe mgiełki do ciała inspirowane zapachami zmysłowych olejków? :) 

Zmysłowy olejek znajdziecie jeszcze w wersji regeneracyjnej, którego zapach działa podobno energetycznie. Ja jednak wolę zmysłowy kwiat frangipani połączony z czarną porzeczką :) miałyście już okazję poznać zmysłowe olejki Bielendy? Znacie wersję Namiętne Nawilżenie?

37 komentarzy

  1. Bardzo fajny produkt ;) Bardzo lubię pięknie pachnące kosmetyki więc pewnie kiedyś się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie nie kusi " naturalnych olejków " a w składzie sama parafina ;) Zawiodłam się na bielendzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwa naturalne olejki są, marula i z czarnej porzeczki ;) ale fakt, parafina i gliceryna też jest i jeśli komuś to przeszkadza to niestety... :/

      Usuń
  3. Kocham takie zmysłowe produkty jak zbliża się jesień <3 zwykle są właśnie w fioletowych opakowaniach-używam cudownego żelu pod prysznic właśnie o zmysłowym zapachu :) Olejek zapowiada się kusząco i gdyby nie to,żer mazideł do ciała mam kilka (a nie jestem systematyczna jak Ty) to bym pewnie kupiła :) ale obwącham na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba ja nie jestem tak systematyczna jak Ty :D :*
      zapach olejku jest obłędny <3 a jakiego żelu o zmysłowym zapachy aktualnie używasz? ;)

      Usuń
  4. Miałam obie wersje i polubilam;) jedyna wada to mało olejkowy skład ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ale mimo to trzeba zużyć w ciągu 4 msc od otwarcia :P

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. nie wiem jak druga wersja, ale ten nawilżający pachnie cudownie i na pewno by Ci się ten zapach spodobał :)

      Usuń
  6. te zapach i wizualna szata olejku są bardzo kuszące, minusem jest parafina

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie właśnie ta parafina nie do końca przekonuje do wypróbowania tego olejku. Niby w balsamach i mleczkach do ciała parafina się u mnie sprawdza, ale w olejkach z reguły nie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe dlaczego tak jest :) formuła olejku jest naprawdę leciutka :) choć to pewnie też zależy od potrzeb skóry.

      Usuń
  8. mam inną wersje i bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to znaczy, że też ładnie pachnie i fajnie działa ;)

      Usuń
  9. WIdziałam je już na wielu blogach i mam przeogromną ochotę je wypróbować, szczególnie słysząc tyle dobrego o tych zapachach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no znów się powtórzę, ale zapach jest mega <3

      Usuń
  10. Ta firma jakoś mnie nie zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jestem w tym zapachu zakochana i używam namiętnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Olejków jeszcze nie poznałam, aktualnie testuję olejek pod prysznic i peeling z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz zadowolona :) bo zapachy również mają obłędne :)

      Usuń
  13. Jeszcze o tym olejku nie słyszałam, ale jest bardzo interesujący.. ;) Szczerze mówiąc nigdy nie stosowałam olejku do ciała, ale chyba pora zacząć, bo moje nogi również wołają o pomoc :/ Dzięki za opinie, lecę zaraz do drogerii :P Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam, że Bielenda się postarała z tymi olejkami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.