Mój sposób na relaks i oczyszczenie umysłu... Muzyka, gorąca herbata oraz wosk White Tea - Yankee Candle.

• 2 listopada 2016 20 komentarzy
Są czasem takie dni, kiedy człowieka dopada melancholia i sam nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć powodu swojego złego nastroju. Czuje się wtedy potrzebę ruszenia do przodu, porzucenia negatywnych myśli, oczyszczenia i błogiego relaksu. Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o moim małym sposobie, który na pewno albo choć nawet w niewielkim stopniu, pomoże odgonić te melancholijne, jesienne nastroje :)


Co będzie potrzebne? Wosk White Tea od Yankee Candle, gorąca herbata z cytryną (najlepiej w dużym kubku), playlista do słuchania i oglądania (dokładnie ta - klik), oraz ewentualnie kot albo pies przy boku (jeśli oczywiście zechce nam towarzyszyć). Kruszymy wosk do kominka, rozpalamy podgrzewacz i usadawiamy się w najwygodniejszym miejscu w pokoju. Włączamy playlistę na YouTube i zaczynamy relaks wsłuchując się w pierwszą piosenkę (gorąco polecam zacząć od tej - klik). W międzyczasie zapach wosku powinien już powoli docierać do naszych nozdrzy. Jeśli jesteście wrażliwe na muzykę, to pewnie już na tym etapie powoli oddalacie negatywne myśli i skupiacie się na tym, co właśnie dociera do waszych uszu... Tak właśnie działa głos cudownej sopranistki na tle wspaniałych, operowych melodii.

Zamknijcie oczy i weźcie bardzo głęboki oddech. Aromat rześkiej białej herbaty połączonej z kilkoma kroplami cytryny wypełnia Wasze płuca. Nie dusi ani nie drapie, ponieważ jest czysty i kojący. Czujemy rześką świeżość w pomieszczeniu i w umyśle. Przy każdym głębszym wdechu zapach białej herbaty odsuwa wszystko co negatywne gdzieś bardzo, bardzo daleko. Jeśli wciąż wsłuchujecie się w muzykę, to pewnie nie raz już odczuwałyście ciarki. To ten moment, aby napić się rozgrzewającej herbaty z cytryną. Muzyka i zapach mają działanie terapeutyczne. Warto poświęcić chwilę wolnego czasu, na właśnie taki odpoczynek od codziennego wiru obowiązków. Gorąco polecam zapach White Tea od Yankee Candle. Jest subtelny, ale mimo to ma wielką moc. Detoksykuje, koi i odpręża... A kiedy już totalnie nas zrelaksuje, to dzięki swojej cytrusowej nucie doda mocy i energii do działania :)


Pokochałam zapach białej herbaty odkąd moja mama zaczęła używać takiej perfumowanej mgiełki do ciała. Przez kilka lat długo mi towarzyszył, później jednak nie był już tak łatwo dostępny i zapomniałam o nim. Bardzo się cieszę, że Yankee Candle wypuściło serię zawierającą ten cudowny zapach :) tarteletkę możecie dostać w sklepie Goodies za 9 zł. Ja osobiście przymierzam się do zakupu świecy :) długo zastanawiałam się jaką zamówić, teraz nie mam już żadnych wątpliwości. Kocham białą herbatę!

Wpis tworzyłam właśnie w trakcie takiej zapachowo-muzycznej sesji relaksującej. Potrzebowałam ukojenia i odprężenia i przyznam szczerze, że poczułam się naprawdę dobrze, dlatego też gorąco zachęcam abyście i Wy z tego skorzystały :) zachęcam również do przesłuchania mojej muzycznej propozycji, jeśli jednak nie lubicie muzyki operowej to wybierzcie taką, która działa na Was odprężająco. Miałyście okazję poznać już zapach White Tea? Podobał się Wam taki wpis? Jak zawsze czekam na Wasze wypowiedzi :)

20 komentarzy

  1. tego zapachu akurat nie znam jednak podobnie się relaksuje , od niedawna mam nowy kominek i codziennie go używam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupiłam jakis czas temu ten z Rossmanna i jestem zadowolona :)

      Usuń
  2. Muszę wypróbować Twój sposób.Playliste już odpaliłam. Rzeczywiście taka delikatna, operowa muzyka może wprowadzić fajny nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że skusiłaś się na moją propozycję :)

      Usuń
  3. uwielbiam zapach zielonej i białej herbaty więc kupiłabym go w ciemno :) nawet odświeżacze powietrza czy mgiełki wybieram w takich kompozycjach zapachowych. Muzyka zdecydowanie bardzo mnie relaksuje - niestety rzadko w ciągu tygodnia mam czas, żeby się zrelaksować... Ale jak już znajdę chwilę to lubię słuchać w dużych słuchawkach, trochę głośniej i tylko słuchać - nic nie robić innego... nie czytać, nie oglądać teledysku a słuchać - wtedy skupiam się na każdym dźwięku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie zielona czy biała herbata działa identycznie :) mnie nie każda muzyka relaksuje, ale operowa czy klasyczna działa jak lekarstwo czy znieczulenie.

      Usuń
  4. nie miałam ale czuję, ze się polubimy niebawem

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią uraczyłabym się tym zapachem :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ojej opis cudowny, koniecznie muszę kupić ten wosk i leczyć moje skołatane nerwy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze tego zapachu ale czuję się suszona Twoim pięknym opisem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że ten zapach trafiłby idealnie w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam świece i bardzo lubię ją palić wieczorami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ten zapach, zaczęło się od wosku a skończyło na dużej świecy <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tego zapachu, ale zaciekawilas mnie, mimo ze nie lubie w zapachach domieszki cytrusow :P Playliste juz odpalam, lubie operowe brzmienia, choc nie wszystkie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku ta domieszka pasuje tam idealnie :) cieszę się, że włączyłaś playlistę :D

      Usuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.