Maseczki 7th Heaven: oczyszczanie i peelingowanie z Charcoal Masque oraz Cucumber Peel-Off.

• 5 grudnia 2016 21 komentarzy
Maseczki oczyszczające są nieodłącznym elementem w pielęgnacji mojej mieszanej cery. Najlepiej sprawdzają się u mnie te na bazie glinki, choć czasem trafiam też na inne perełki. Dziś przychodzę do Was z kolejną propozycją od 7th Heaven - dwie oczyszczające maseczki do twarzy, niby podobne a jakże różne :) jeśli jesteście ciekawe lub macie cerę tłustą lub mieszaną, to zapraszam do dalszej lektury :)


"Oczyszczająca maska 2w1 (maska i peeling) z drobinkami skorupek orzecha włoskiego, które doskonale peelingują twarz. Naturalny węgiel leczniczy wchłania nadmiar sebum i wyciąga zanieczyszczenia."

Zacznę od oczyszczającej maski, która ma jednocześnie działanie peelingujące i już na wstępie muszę przyznać, że taki mix bardzo przypadł mi do gustu. Ale od początku... Maska jest czarnego koloru i ma konsystencję gęstej pasty z dość ostrymi drobinkami. Dobrze się rozprowadza i nie spływa z twarzy. Podczas nakładania starałam się masować skórę, aby drobinki orzecha włoskiego mogły podziałać jak peeling (w sumie to masowałam również podczas zmywania). Zauważyłam też delikatne szczypanie skóry, które na szczęście po chwili ustąpiło. Maskę pozostawiłam na około 25 minut i w tym czasie dało się odczuć, że zastyga na twarzy. Zmywa się średnio, musiałam ją wcześniej zwilżyć wodą aby łatwiej ją spłukać. Można do tego celu użyć też oczywiście hydrolatu w sprayu. Efekt był świetny :) skóra była gładsza w dotyku i widocznie czystsza. Pory zostały zwężone i pojawił się efekt zmatowienia skóry. Mam też wrażenie, że maska faktycznie wyciągnęła zanieczyszczenia, ponieważ po jej zmyciu zauważyłam dwóch małych nieprzyjaciół na brodzie... Przed użyciem maski nic takiego nie było. Ja jestem zadowolona i moja mieszana cera również :)


"Delikatny peeling przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Zawiera wyciąg z ogórka, jaśminu i czarnego orzecha. Idealnie i głęboko oczyszcza pory i usuwa martwe komórki naskórka. Stworzona z myślą o skórze problematycznej z nadmiernych wydzielaniem sebum w strefie T. Łagodnie oczyszcza twarz i sprawia, że skóra jest świeższa i wolna od niedoskonałości."

Kolejna maska to właściwie peeling typu peel-off. Kosmetyk jest przeźroczysty ale o soczyście zielonym kolorze. Wygląda jak żel, bardzo się ciągnie i klei. Dobrze trzyma się twarzy, ale trochę ciężko było zmyć pozostałości z palców. Zapach jest świeży, ale mocno alkoholowy. Maska zastyga na twarzy całkowicie w przeciągu 20 minut. Ściąga się ją ogólnie bez problemu, choć jak zawsze na policzkach nieco gorzej. W efekcie otrzymuję przyjemnie wygładzoną i czystszą skórę. Sebum jest wyciągnięte, choć nie widać wyraźnego efektu matu. Właściwie żadnego innego działania nie zauważyłam na swojej skórze, niemniej jednak wszystko jest na plus :)


Powyżej składy masek, na górze Cucumber Peel-Off a na dole Charcoal Masque :) można je spotkać w drogerii Hebe albo w Tesco. Pełna wersja o pojemności 10 ml, kosztuje około 5 zł. Wydaje mi się, że pokazane dziś maseczki idealnie nadają się do cer tłustych i mieszanych, raczej nie polecałabym ich cerom suchym, wrażliwym czy skłonnym do uczuleń. Moim dzisiejszym faworytem jest maska z peelingiem Charcoal Masque i na pewno wrzucę ją do koszyka, kiedy znów odwiedzę Tesco :)

Nie da się zaprzeczyć, że kolorowe opakowania masek 7th Heaven przyciągają wzrok i tym samym spodziewamy się po nich wiele :) jestem prawie w połowie drogi ich poznawania i moje wrażenia są jak najbardziej na plus. Miałyście okazję używać pokazanych dziś masek? :)

21 komentarzy

  1. U mnie tylko maska 2 w 1 sprawdziła się bardzo dobrze, zaś peel-off niesamowicie mnie podrażniła i nie mogłam w niej wytrzymać, bo oczy niesamowicie mi łzawiły od samej woni.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pewnie przez ten alkohol wysoko w składzie :/

      Usuń
  2. Miałam :-) maseczki z tej serii, nawet byłam z nich zadowolona :-)

    Stylpasja

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. zachęcam, może akurat znajdziesz ulubieńca :)

      Usuń
  4. Nie miałam, ale opakowania faktycZnie zachęcające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie kolorowe :) kojarzą mi się z latem

      Usuń
  5. Ładne mają opakowanie, jeszcze nigdzie ich nie widziałam ,ale chetnie zobaczę jak sprawdzą się na mnie .
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znajdziesz je na pewno w Tesco albo Hebe :)

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze, kilka razy je gdzies widziałam, ale jakoś mnie nie skusiły

    OdpowiedzUsuń
  7. wzrok przyciągają, mam nadzieję, że kiedyś wpadną mi w oko i wrzucę do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie te maski kosztuja majatek, dlatego zastanawialam sie, czy warto je kupic.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uśmiechały się kiedyś do mnie w hebe, ale rozsądek podpowiedział, że najpierw trzeba zużyć zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja, z tymi zapasami i ja mam problem :/

      Usuń
  10. Bardzo lubię maski które mają w sobie łupiny orzechów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Same opakowania tych maseczek już zachęcają! Mam nadzieję, że kiedyś wypróbuję je na własnej skórze :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.