Mroźny a zarazem otulający zapach wosku... Season Of Peace - Yankee Candle.

• 7 grudnia 2016 25 komentarzy
Jestem raczej osobą ciepłolubną, której energii dodaje słońce i kolory wiosny czy lata. Obecnie jednak zima zbliża się wielkimi krokami i trzeba się poniekąd do niej dostosować. Aby jakoś przetrwać ten okres, staram się odnajdywać w nim jak najwięcej plusów :) dzisiejszy wpis będzie właśnie o tym, jak doceniam piękno oraz uroki zimy, i jaki zapach mi w tym pomaga :)


Zima to przede wszystkim biały śnieg iskrzący się w różnym świetle, ujemne temperatury na dworze, ciepły kaloryfer i sweter, puchaty koc, na którym wygrzewa się kot albo pies, uroczy kubek z ciepłą herbatą lub kakao, oraz mandarynki :) zima to też idealny czas na stworzenie przytulnego i nastrojowego klimatu wraz z grzejącym się woskiem w kominku czy płomieniem w ulubionej świecy. 

Season of Peace to zapach, który zdecydowanie przypomina mi mroźną zimę i potrafi umilić mi wieczór oraz poprawić nastrój. Znajdziemy w nim bergamotkę, miętę pieprzową, paczulę oraz drzewo cedrowe. Przyznam szczerze, że czując go na sucho spodziewałam się czegoś w stylu Winter Glow, jednak przy pierwszym odpaleniu zapach skojarzył mi się odrobinę z Midsummer Night. Na początku mi się nie podobał, wydawał mi się zbyt mocny i męski choć było w nim coś, co mnie przyciągało. Po jakimś czasie przekonałam się, że Season of Peace idealnie nadaje się do nadawania świeżości pomieszczeniu dzięki mięcie pieprzowej. Poza tym czując ten zapach, zawsze mam ochotę zapalić światełka na choince (tak, już ją ubrałam :D), zjeść kawałek czekolady miętowej i zagryźć ją dodatkowo mandarynką  - wiem, brzmi to dość dziwnie, jednak te smaki przypominają mi zimę, a zapach wosku jest nieco miętowy więc to wszystko jest dla mnie kompozycją idealną ;)


Zapach wosku Season of Peace pachnie odrobinę męsko ale nie nachalnie. Jest świeży i mroźny, jednak wyczuwam w nim odrobinę słodyczy, która sprawia, że jest taki otulający. Na pewno sięgnę po niego ponownie w formie wosku albo też małej świecy :) tarteletkę możecie dostać w sklepie Goodies za 9 zł. Zapach ten nie spodoba się każdemu, myślę jednak, że warto go poznać i być może odkryć ulubieńca.

Ciekawa jestem jakie są Wasze sposoby na odnajdywanie uroków zimy, być może takie same jak moje - podzielcie się z nimi :) miałyście okazję poznać zapach wosku Season of Peace? Jaki zapach Yankee Candle najbardziej kojarzy się Wam z zimą? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

25 komentarzy

  1. Lubię woski YC, bo pachną bardzo mocno, ale denerwuje mnie to kruszenie i wylewanie z kominka. Ja chyba najbardziej lubię zapachy ciasteczkowe, jak np. Pain au Raisin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie najbardziej denerwuje wyciąganie wosku z kominka :P a Pain au Raisin jeszcze nie używałam :)

      Usuń
  2. Odrobinę męski zapach mógłby mi się spodobać w połączeniu z delikatną słodyczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się wydaje, że mógłby Ci się spodobać :)

      Usuń
  3. o to to! tego zapachu jeszcze (chyba) nie mam :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Musze go zamówić. Juz mi teraz brakuje mi zimowych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy też czego oczekujesz dokładnie :)

      Usuń
  5. Woski typowo zimowe, takie w męskim akcencie nie są do końca moimi zapachami :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego zapaszku jeszcze nie miałam! Ostatnio kupiłam świąteczne woski; Christmas Eve, Candy Cane Lane oraz Christmas Garland! Ach już zapachniało Świętami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi te typowo świąteczne w ogóle nie podchodzą :P

      Usuń
  7. Zaciekawiłaś mnie nim. Pewnie na początku nie przypadł by mi do gustu tak jak Tobie i z czasem bym się do niego przekonała...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie może być w sam raz. Uwielbiam zapach mięty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest bardzo mocno wyczuwalna, ale jest :)

      Usuń
  9. Uwielbiam zimowe zapachy, nawet jesli troche meskie - tym lepiej :D U mnie prym wiedzie Winter Glow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Winter Glow też uwielbiam choć jest bardzo delikatny :)

      Usuń
  10. Muszę go wygrzebać z dna szafki - zupełnie o nim zapomniałam a na zimę jest świetny, gdy akurat nie mam ochoty na nic cieplejszego :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam tego zapachu ale po opisie stwierdzam, że chce go :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chcialabym trafic na typowo "mrozny" zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten jest niby mroźny, ale wyczuwam w nim jakąś słodycz :)

      Usuń
  13. Mroźne zapachy lubię, więc myślę że mógłby mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.