Skoncentrowana forma witaminy C: booster oraz krem na dzień i na noc Fenomen C - Perfecta.

• 27 grudnia 2016 20 komentarzy
Kiedy w blogosferze pojawiły się pierwsze wpisy o różnych kosmetykach do twarzy z witaminą C, to przyznam szczerze, że wcale się nimi wtedy nie zainteresowałam. Witaminę C stosuję głównie w formie suplementu diety, i często jej większa dawka pomaga mi zapobiegać, albo walczyć z przeziębieniem. O tym, że kosmetyki z witaminą C całkiem nieźle sprawdzają się w przypadku mojej mieszanej i szarej cery, przekonałam się testując duet Perfecty - booster oraz krem Fenomen C od Dax Cosmetics :)



Perfecta Fenomen C zawiera unikalny komplex C będący połączeniem trzech skoncentrowanych form witaminy C – lipofilowej, liposomowej i hydrofilowej C5300 oraz transporterów SVCT-1 pobudzających transport witaminy C bezpośrednio do komórek skóry. To właśnie technologia hiper-migracji witaminy C jest najnowszym odkryciem kosmetologii i decyduje o jej maksymalnym przyswajaniu i skutecznym działaniu.


Wyrównanie kolorytu NAWILŻENIE, ODŻYWIENIE BOOSTER NA DZIEŃ i NA NOC

"Booster o wyjątkowej, ultra lekkiej konsystencji „serum to water”. Daje skórze natychmiastowe odczucie odświeżenia i lekkości. Polecany jest do pielęgnacji skóry wymagającej wyrównania kolorytu, nawilżenia i odżywienia. Stanowi doskonałą bazę pod makijaż. Rekomendowany do całorocznej, codziennej pielęgnacji każdego typu cery w każdym wieku lub jako okresowa intensywna kuracja. Booster polecany jest do stosowania pod lub na krem pielęgnacyjny Fenomen C."

Skład: Aqua, Lecithin, Sorbitol, Ascorbyl Glucoside, Panthenol, Glucose, Trilaureth-4 Phosphate, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Sodium Acrylates Copolymer, Lecithin, Dimethicone, Isohexadecane, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Alcohol, Terminalia Ferdinandiana Fruit Extract, Ethylhexyl Cocoate, Dimethiconol, Tocopherol, Glycine Soja Oil, Retinol, Dimethylmethoxy Chromanol, Sodium Hyaluronate, Phenoxyethanol, Hydroxyacetophenone, Octadecyl Di-T-Butyl-4-Hydroxyhydrocinnamate, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Limonene, Citronellol, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Parfum, CI 16035, CI 15985.

Zacznę od produktu, który najbardziej mi się spodobał przez swoje działanie, i nie tylko :) booster traktuję jak serum, z tą różnicą ze serum aplikuję zazwyczaj na noc. Znajduje się w on w szklanej buteleczce i aplikuje się go za pomocą pipety. Jest pomarańczowego koloru, a jego konsystencja jest zaskakująco lekka i wodnista. Pachnie bardzo ładnie, niby delikatnie a jednak ma w sobie coś rześkiego :) ma niewielką pojemność bo tylko 15 ml, i należy zużyć go w ciągu 9 miesięcy od otwarcia. Dla mnie to ogromny plus, ponieważ nigdy nie jestem w stanie zużyć kosmetyków pielęgnacyjnych do końca... Nie wiem, jakoś mi to nie idzie albo po prostu mam za dużo ich pootwieranych :P w przypadku boostera jestem pewna, że zużyję go do ostatniej kropli, ponieważ stał się moim ulubieńcem (mogłyście zobaczyć go w ostatnich ulubieńcach). Jeśli chodzi o to, jak booster spisuje się na mojej mieszanej cerze... Powiem krótko, jestem naprawdę bardzo, bardzo zadowolona :) kosmetyk, dzięki swojej lekkiej konsystencji wchłania się błyskawicznie i nie pozostawia na mojej skórze uczucia lepkości, którego tak bardzo nie lubię. Wręcz przeciwnie, jest leciutki a mimo to przywraca komfort, kiedy skóra jest sucha czy napięta. Booster przyjemnie nawilża i odżywia skórę, a także wyrównuje jej koloryt - wygląda na ukojoną i taką promienną. Stosuję go pod makijaż, na dni bez makijażu oraz na noc - właściwie kiedy tylko mam ochotę :) mam mieszaną cerę, ale nie zauważyłam aby jakoś przyśpieszał produkcję sebum. Booster nie spowodował zapchania cery, uczulenia ani żadnych innych negatywnych skutków. Jest również całkiem wydajny. 


Energia i detox GŁĘBOKIE NAWILŻENIE KREM NA DZIEŃ i NA NOC 30+ SPF 6

"Krem o wyjątkowej, bardzo lekkiej konsystencji „cream to water”. Daje skórze natychmiastowe odczucie odświeżenia i lekkości. Polecany jest do pielęgnacji skóry wymagającej energizacji, detoxu i głębokiego nawilżenia. Stanowi doskonałą bazę pod makijaż. Rekomendowany do całorocznej, codziennej pielęgnacji każdego typu cery powyżej 30. roku życia."

Skład: Aqua, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Polysilicone-11, Butylene Glycol, Dimethicone, Decyl Glucoside, C12-15 Alkyl Benzoate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Octocrylene, Phospholipids, Sodium Acrylates Copolymer, Lecithin, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Sorbitol, Ascorbyl Glucoside, Panthenol, Glucose, Trilaureth-4 Phosphate, Alcohol, Terminalia Ferdinandiana Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Hydroxyacetophenone, Phenoxyethanol, Octadecyl Di-T-Butyl-4-Hydroxyhydrocinnamate, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Limonene, Citronellol, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Parfum.

Kolejny produkt to krem do twarzy 30+, który można stosować podobnie jak booster, na dzień i na noc. Znajduje się on w szklanym słoiczku, jest gęsty i zbity a mimo to wydaje się być lekki i rozprowadza się idealnie. Zapach niemalże identyczny jak w przypadku boostera. W tym przypadku niestety pochwał nie będzie :/ największym minusem tego kremu jest to, że miał dać uczucie odświeżenia i lekkości, a jednak po nałożeniu czuję klejący film, który w przypadku mojej mieszanej cery jest niedopuszczalny. Nienawidzę takiego uczucia na skórze, mam wtedy wrażenie, że nie jest świeża. Zauważyłam jednak, że po nałożeniu kremu zmarszczki są nieco spłycone i skóra wygląda na taką gładszą, co jest właściwie jego jedynym plusem. Nie lubię używać go nawet na noc, ponieważ czuję, że twarz klei się do poduszki. Głębokie nawilżenie? Nie potrafię tego stwierdzić, ponieważ czuję jedynie lepkość. Coś okropnego. Mam wrażenie, że kiedy używałam go kilka dni pod rząd, to na czole pojawiły mi się małe zaskórniki. Jestem zła na Perfectę, ponieważ krem na potencjał i podoba mi się wygląd skóry po jego zastosowaniu, jednak jest w nim jakieś paskudztwo, które najzwyczajniej na świecie powoduje nieprzyjemny dyskomfort i zapychanie skóry. 


Jeśli dotrwałyście do końca to już wiecie, że w przypadku mieszanej cery testowanie przebiegło z pozytywnym wynikiem, tylko w przypadku boostera. Nie wiem jak produkty będą się zachowywać w przypadku innych rodzajów cer, jednak wiem, że warto zainteresować się boosterem :) krem osobiście odradzam - szkoda na niego nerwów, no chyba, że mimo wszystko jesteście go ciekawe. Oba kosmetyki, jak i pozostałe sześć produktów z serii Fenomen C można kupić w drogeriach, ich ceny oscylują w granicach 25 zł.

Miałyście okazję używać kosmetyków Perfecty z serii Fenomen C? Znacie te, które dziś opisywałam? Ciekawa jestem jak sprawowałyby się krem pod oczy i maska do twarzy z witaminą C, może jakieś stosowałyście i możecie polecić? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

20 komentarzy

  1. To serum (booster) bardzo mnie zaciekawiło, miałam ostatnio serum Dermofuture - 30% witaminy C, ale co z tego, skoro niestabilnej, najtańszej odmiany, która nic nie uczyniła?

    OdpowiedzUsuń
  2. ja najbardziej polubiłam się z boosterem, świetnie nawilża i wyrównuje koloryt, po kremie mam odrobinę tłustą warstwę na skórze (efekt mokrej skóry) ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po kremie czuję jedynie efekt klejącej skóry :P

      Usuń
  3. Great products!
    Follow your blog.Follow back?
    www.whiteandvintage6741.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początku sprawowały się u mnie dobrze-ale krem lepiej,bo po boosterze kleiła mi się twarz...potem moja buźka się zbuntowała i musiałam go odłożyć-strasznie się przetłuszczała,była jakaś zapchana,taka jakby pokryta wodą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz u mnie odwrotnie - krem to masakra, a booster spisuje się rewelacyjnie :)

      Usuń
  5. Ja używam serum z vit. C od GlySkinCare :) Nie miałam okazji testować kosmetyków, które przedstawiłaś :(

    OdpowiedzUsuń
  6. JA muszę się przyjżeć skłądowi bliżej tym kosmetykom

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dylemat pomiędzy tym serum, a Dermofuture no i są nawet w tej samej cenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doradziłabym Ci, jednak nie miałam okazji używać tego drugiego :) ja z boostera jestem baaardzo zadowolona :)

      Usuń
    2. Właśnie odlałam sobie próbkę, testuję pierwszy raz i czuję przyjemne mrowienie - już wiem że działa i na pewno będzie moje, może nawet zdecyduję się na maskę, albo jak Ty na krem :)

      Usuń
  8. Mam bardzo podobne odczucia - booster jest dla mnie świetny, nawet pod inne kremy. Kapitalnie wspomaga ich wchłanianie. Krem stosowałam na noc, próbowałam na dzień, ale zostawia film i tak naprawdę ani mnie porządnie nie nawilża, ani nie odżywia. No jakoś mnie nie uwiódł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. booster jest naprawdę bardzo fajny, jednak w kremie czuję jedynie tą lepkość...

      Usuń
  9. Tych kosmetyków nie stosowałam. Jednak bardzo polubiłam witaminę C jako główny składnik, dzięki serum LIQ CC light polskiej firmy. Dla mnie okazało się rewelacyjne. Nie będę ryzykowała z kremem, a booster może kiedyś się u mnie pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam tego serum, o którym napisałaś :)

      Usuń
  10. Czyli standardowo lepiej inwestować w serum :P Ja teraz zaopatrzyłam się w serię Micer z wit C, ale na te też zerkałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zawsze jakoś zazwyczaj lepiej działają sera niż kremy :P

      Usuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.