Grudniowe skromne nowości: przemyślane i... te mniej przemyślane zakupy ;)

• 4 stycznia 2017 31 komentarzy
Zauważyłam, że miesiąc grudzień był u Was bardzo obfity jeśli chodzi o nowości :) u mnie wręcz na odwrót i nawet się z tego cieszę. Mniej nowości to lepsza droga w dążeniu do minimalizmu i więcej miejsca w szafkach :D choć nie byłabym sobą gdybym w przeciągu miesiąca nie kupiła sobie kompletnie nic :P było kilka rzeczy, które miałam w planach nabyć i dziś chcę Wam je pokazać :)

 
Zanim jednak przejdę do zakupów... Lakier hybrydowy Gel Polish nr 111 Gold Foil to prezent mikołajowy od marki Victoria Vynn - za który bardzo dziękuję :) nie spodziewałam się przesyłki i zrobiło mi się ogromnie miło po ujrzeniu zawartości. Oprócz lakieru znalazł się jeszcze uroczy aniołek, całość zapakowana była w mikołajową puszeczkę :D lakier 111 Gold Foil zaprezentowałam Wam już w tej stylizacji.


Po przeczytaniu wpisu u Kosmetycznej Hedonistki o tym, jak pozbyć się z włosów żółtego, czerwonego lub zielonego odcienia szybko pobiegłam do drogerii aby kupić srebrną płukankę do włosów od Cameleo. Mimo, że na opakowaniu jest podane, że dzięki niej pozbędziemy się żółtego odcienia, to podobno daję też radę również z czerwonym. Mam sporo czerwonawych refleksów po hennowaniu włosów i trochę mnie już denerwują. Nie wiem jednak kiedy zrobię pierwsze podejście do płukanki :P


Zbiór nowych wosków i świeczka to moje zamówienie ze sklepu Goodies. Miałam chęć na kilka nowych zapachów, jednak nie mogłam się oprzeć ukochanej białej herbacie :) dodałam do koszyka również moją pierwszą świecę, wybór padł na Season Of Peace i niestety, ale jestem bardzo zawiedziona :( wosk dawał radę i to naprawdę nieźle, jednak świeczka po kilku godzinach palenia jest praktycznie niewyczuwalna i chyba znajdzie nowy dom. Nie wiem czy to kwestia zbyt dużego pomieszczenia, w którym ją palę czy może to coś z tym zapachem jest nie tak. Jeśli też miałyście takie problemy ze świeczkami to dajcie znać czy da się coś z tym zrobić :)


Podczas przypadkowych zakupów w Lidlu, również przypadkowo zauważyłam w sprzedaży jonizującą szczotkę do włosów Paris Hilton. Ponieważ już od dłuższego czasu planowałam zakup takiej szczotki, jej zachęcająca cena (bodajże 45 zł) skłoniła mnie do wrzucenia jej do koszyka. Jednak to było dzień przed moim pocieniowaniem włosów. Planowałam zakup takiej szczotki z myślą o prostych i półdługich włosach jakie jeszcze wtedy miałam, dlatego zastanawiam się teraz po co ją kupiłam. Użyłam ją na pocieniowanych już włosach i różnicy nie dostrzegam. Dam jej jednak jeszcze szansę albo poczeka aż któregoś dnia będę mieć znów proste i długie włosy :)


Ostatni zakup to planner na 2017 rok :) ostatnimi czasy dużo notowałam na takich latających i wszędobylskich karteczkach, miałam w głowie bałagan i czułam się totalnie zdezorganizowana... Trzeba było coś z tym zrobić. Tradycyjne książkowe kalendarze w ogóle mi się nie podobają, więc postawiłam na coś bardziej spersonalizowanego :) mój wybór padł na Wonder Planner. Przyznam szczerze, że gdybym nie prowadziła bloga to wystarczyłby mi mój biurkowy kalendarz z kotem Simona (swoją drogą, uwielbiam go <3). Teraz się dopiero zastanawiam jak ja funkcjonowałam do tej pory bez takiego plannera, służy mi naprawdę dobrze. Jeśli będziecie chciały zrobię o nim wpis na jesień :) 


To by było na tyle jeśli chodzi o grudniowe nowości. Podejrzewam, że w styczniu również szaleństwa nie będzie, a przynajmniej żadnego nie planuję ;) jeśli chodzi o minimalizm, to o ile w kosmetykach jestem już na dobrej drodze, tak muszę się go nauczyć również przy zakupach spożywczych. Jak wiadomo żywność psuje się szybciej... Nie żal mi wyrzucać nie do końca zużytych kosmetyków do kosza, jednak jeśli muszę wyrzucić jedzenie to mam ogromne wyrzuty sumienia...

Dajcie znać co nowego do Was przybyło w grudniu i czy poszalałyście na zakupach :) znacie któreś z pokazanych dziś rzeczy? Może też skusiłyście się szczotkę jonizującą? Aaaa... Jeśli możecie doradzić mi w sprawie tej niepachnącej świeczki to będę ogromnie wdzięczna :)

31 komentarzy

  1. Wspaniałe NOWOŚCI - ja również mam swój PLANNER :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie niestety średnio sprawdzają się płukanki - przy codziennym myciu włosów trzeba je dość często stosować :( Osobiście nie skusiłam się na żaden planner ale jakiś czas temu założyłam Bullet Journal który muszę przyznać prowadzę regularnie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to pierwszy raz z płukanką więc zobaczymy :) mnie też interesował Bullet Journal ale nie miałam na niego weny :P

      Usuń
  3. Season mam w świecy i to faktycznie bardzo ładny ale delikatny zapach. Chyba nic poza mniejszym pomieszczeniem nie pomoże. Możesz ewentualnie spróbować potrzymac ja.do.gory nogami żeby olejki splynely ale to może nie pomoc :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie będę próbować chyba trzymać go do góry nogami...

      Usuń
  4. Świece niestety mają to do siebie, że pachną słabiej ;) niestety xd a jak jeszcze się trafi na ogólnie słabą "moc" zapachu, to już kicha. Spróbuj w mniejszym pomieszczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc pewnie i White Tea w formie świecy nie będzie dawać rady :/

      Usuń
  5. Wonder Planner też wpadł mi w oko ale ostatecznie jednak go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie na początku odstraszała cena, ale stwierdziłam, że skoro ma mi służyć cały rok to sobie go sprezentuję :)

      Usuń
  6. Tez mam ten lakier z VV . Mam duży kalendarz książkowy, który jest tez moim planerem. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja zwykłych kalendarzy to nie lubię :)

      Usuń
  7. Mała świeczka może być za słaba na duże pomieszczenia, polecam te większe słoje ;P Nie znam zupełnie tych rzeczy, ale lakiery VV mnie ciekawią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie nie przemyślałam tego zakupu :D

      Usuń
  8. Fajne nowości :) Ja sama nie szalałam, ale dostałam sporo prezentów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie zakupiłam żadnego wosku ale ciągle myślę że jednak przy kolejnej okazji uda mi się coś wybrać ;) może właśnie biała herbata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała herbata od YC jest c-u-d-o-w-n-a! :D

      Usuń
  10. Daj znać jak Ci się podoba wosk Oud Oasis bo miałam go w koszyczku kiedyś-tak mi cudnie pachniał,ale potem wyjęłam i zamieniłam na inny,czego teraz żałuję...Pewnie po niego wrócę :D

    Co do świeczki,ja ich nie kupuję bo mi nie pachną,żadna :( wolę woski :) Może po prostu ją potnij jak wosk i wrzuć kawałki do kominka? Może w ten sposób podgrzewana będzie pachnieć dłużej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co kojarzy mi się z piernikiem :D nie mam nerwów dłubać w tej świeczce, prędzej ją wyślę w świat :P

      Usuń
  11. ja mam 'kalendarz bez stresu';d ale pokaż swój planer, może na przyszły rok sobie taki sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam je, wolałam jednak coś bardziej spersonalizowanego :)

      Usuń
  12. Kochana, odstaw na jakiś czas świeczkę do góry nogami, może ruszy jak olejki splyna ;) ale niestety świece przeważnie są słabsze od woskow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. głupota z tą słabą mocą świeczek, serio :D nie dość, że słabsze to jeszcze drogie :D

      Usuń
  13. Ja miałam zamiar w tym roku kupić planner, ale ostatecznie szkoda mi było pieniędzy i kupiłam zwykły kalendarz. Trochę go ulepszę i będzie jak znalazł;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też było szkoda ale trafiła się promocja mikołajkowa (zawrotne 5%) i się skusiłam :P

      Usuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.