Maseczka zwężająca pory po wizycie w saunie "After Sauna" Mask Sheet - Holika Holika.

• 15 stycznia 2017 26 komentarzy
Co prawda ja z sauny nie korzystam, choć kiedyś próbowałam i jednak nie byłam w stanie wysiedzieć w środku. To nie dla mnie, zaraz się duszę i zaczynam panikować :D niemniej jednak uwielbiam brać długi i gorący prysznic, więc taka przyjemność w mniejszym stopniu przypomina mi właśnie saunę. Dziś o azjatyckiej masce do twarzy After Sauna Mask Sheet marki Holika Holika, którą zaleca się nałożyć właśnie po wizycie w saunie... Albo jak kto woli - po gorącej, parującej kąpieli czy prysznicu :)


"Seria maseczek na bawełnianej płachcie, które mają za zadanie zrelaksować i zregenerować naszą skórę po ciężkim dniu i przygotować ją na przyjście jutra. After Sauna Pore Care Mask Sheet - maseczka na bawełnianej płachcie, która zwęża pory po wizycie w saunie sprawiając, że cera wygląda atrakcyjnie. Ekstrakt z mięty, kasztanów, ogórka oraz limonki zmniejsza widoczność porów, wygładza skórę i odświeża."

Tą maskę, tak jak i pozostałe osiem rodzajów można kupić za 11,99 zł w sklepie MyAsia: KLIK.

Skład: Water, Glycerin, Alcohol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Mentha Rotundifolia Leaf Extract, Castanea Crenata (Chestnut) Shell Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Citrus Aurantifolia (Lime) Fruit Extract, Allantoin, Disodium EDTA, Fragrance, Sodium Hyaluronate, Trehalose.


Jak można się domyśleć, maska jest w formie nasączonej bawełnianej płachty. Bardzo lubię takie rozwiązania ze względu na wygodę i często fajnie działanie. Nasączone maski na płachcie mają to do siebie, że aktywne składniki są dużo lepiej i głębiej wchłaniane i dzięki temu są skuteczniejsze w swoim działaniu. W tym przypadku płachta nasączona jest dość mocno, jest w sumie tak mokra, że czuć takie przyjemne zimno na twarzy zaraz po nałożeniu. Płachta jest elastyczna i odpowiedniej wielkości, dobrze dopasowuje się do twarzy i dobrze się jej trzyma. Pachnie bardzo delikatnie i odprężająco. Producent zaleca trzymać ją około 20 minut...

...ja jednak celowo się "zagapiłam" :D bardzo lubię takie maski, dlatego zawsze jakoś odciągam w czasie ich ściągnięcie. Z tą było szczególnie przyjemnie, ponieważ tak miło chłodziła twarz. W sumie już nie pamiętam czy trzymałam ją 30 minut czy może więcej, w każdym bądź razie płachta wysycha ale nie tak całkowicie - nie jest już taka mokra i czuć, że skóra wypiła co potrzebowała. Jeśli chodzi o efekty, to pierwsze co odczułam to zdecydowanie gładsza, napięta i przyjemnie nawilżona skóra. Zastanawiałam się czy maska faktycznie zmniejszy pory, i po przyjrzeniu się w lusterku stwierdzam, że faktycznie zmniejszyła nieco ich widoczność. Przyznam jednak, że najbardziej pozytywnie zaskoczyła mnie ta gładkość i takie zdrowe napięcie skóry. Bardzo podoba mi się również fakt, że pozostały płyn po masce dobrze wchłania się w skórę i nie pozostawia uczucia lepkości. Wręcz przeciwnie, mogę stwierdzić, że cały ten zabieg był nieco odświeżający :)


Kolejny raz jestem na tak, azjatycka pielęgnacja twarzy coraz bardziej przekonuje mnie do siebie. Nie trafiłam jeszcze na żadnego bubelka i mam nadzieję, że nie trafię. Wracając do masek marki Holika Holika, podoba mi się zamysł stworzenia masek "before" oraz "after". Miałam przyjemność wypróbować wersję po saunie, ale jest jeszcze osiem innych masek... Po ciężkiej nauce, po imprezie, po ciężkim dniu, po wycieczce, po treningu. A także... przed randką, przed rozmową, przed ważnym wydarzeniem :) do wyboru, do koloru :)

Mam ochotę wypróbować wersję po ciężkim dniu i przed ważnym wydarzeniem. Miałyście okazję używać którąś z tych masek w wersji "before" lub "after? Którą znacie i polecacie? Może któraś z masek Holika Holika zaciekawiła Was szczególnie? :)

26 komentarzy

  1. Oj, ja w parowej saunie też się zawsze dusze i nie umiem usiedzieć :P Ale lubię bardzo saunę ziołową :) Ja mam w zapasach jedną maskę w płachcie Skin79 i czekam na właściwą okazję, aby pierwszy raz jej użyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, już myślałam, że tylko ja tak mam :D a o ziołowej saunie pierwsze słyszę, brzmi ciekawie :) z maseczką skin79 nie czekaj, testuj Kochana :D

      Usuń
  2. Miałem i bardzo mi się spodobało jej działanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się Łukaszu :) ciekawe ile osób jest jeszcze równie zadowolonych :)

      Usuń
  3. Fajna, chętnie wypróbuję :) ostatnio próbowałam płacht z Garniera , ale niczego nie urywały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie byłam ich ciekawa, ale skoro mówisz, że szału nie ma... :P

      Usuń
  4. Ciekawa maska, chętnie ją kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam :) mi jej działanie przypadło do gustu :)

      Usuń
  5. Lubię maski w płachcie, bo nie trzeba ich zmywać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie też je za to bardzo bardzo lubię :)

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze okazji używać żadnej maski tej marki, ale coraz bardziej mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. azjatyckie maseczki coraz bardziej mnie do siebie przekonują :)

      Usuń
  7. tej maseczki jeszcze nie znam, w swoich zapasach mam do wypróbowania maseczkę po ciężkim dniu w pracy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham maski tego typu, chętnie bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam maski w płacie. Miałam jedną z tej serii, ale w tym momencie nie pamiętam dokładnie którą :) Bardzo lubię ten efekt gładkiej i napiętej skóry po tego typu maskach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie to mnie zaskoczyło w tej masce, ale oczywiście super pozytywnie :)

      Usuń
  10. Nigdy nie korzystałam z sauny, ale myślę, że moja reakcja byłaby podobna do Twojej :) Niemniej jednak zwężenie porów jest jak najbardziej na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D zamiast sauny lepiej odprężająca kąpiel :)

      Usuń
  11. Dużo czytam o tych azjatyckich i koreańskich maseczkach w płachcie a jeszcze żadnej nie miałam :D kuszą mnie i chyba zrobię zamówienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybór jest ogromny i czytałam o nich również sporo dobrych opinii :)

      Usuń
  12. Nie cierpię sauny, to nie dla mnie :) A maseczki nie znam i jestem ciekawa, jak sprawdziłaby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wstyd przyznac ale nigdy nie mialam nic azjatyckiego, ale od kilku dni kraze kolo maseczek w plachtach wlasnie i kilka na pewno zamowie, bo wydaje mi sie ze moge je polubic :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.