Styczeń 2017: Pudełko Party Time - ShinyBox.

• 30 stycznia 2017 22 komentarze
Pierwszy miesiąc nowego roku już niemal za nami, zleciało to nie wiadomo kiedy, ale ja się z tego powodu bardzo cieszę. Ani się nie obejrzymy a już będzie wiosna! :) Nie wiem jak Wy, ale ja już nie mogę się doczekać aż się zazieleni i wróci nowa, wiosenna energia. Póki co, jeszcze pozostanę w zimowych klimatach. Mamy karnawał i mnóstwo okazji do dobrej zabawy. Ekipa ShinyBox przygotowała pudełko pełne przeróżnych kosmetyków, które pomogą nam przygotować się na imprezę karnawałową, i nie tylko :)



"Party Time to styczniowa propozycja od ShinyBox, dzięki której będziesz kusić, zachwycać i… świetnie się bawić! Wydobądź swoje piękno, dodaj sobie blasku i czaruj swoim wyglądem w karnawale. Zamów swój zestaw teraz i ciesz się zawartością 10 produktów, które w nim skryliśmy!"

W pudełku znajdują się produkty o łącznej wartości około 218 zł. Można je kupić tutaj: KLIK.


Regeneracja w olejku Gliss Kur Fiber Therapy - Schwarzkopf Professional (100 ml za 19 zł)

"Eliksir w olejku, stworzony do włosów przeciążonych przez zabiegi koloryzacyjne i stylizacyjne. Zapewnia podwójny efekt dzięki dwufazowej formule: upiększający olejek dodaje blasku i miękkości, a regenerująca formuła ze spajającym włókna włosa OMEGAPLEX® odbudowuje włos od środka przez naprawę jego zniszczonych włókien. Nie wymaga spłukiwania." 

Uwielbiam wszelkie kosmetyki do włosów, a szczególnie te do ich pielęgnacji. Bardzo się cieszę, że w pudełku znalazł się najnowszy spajający spray regeneracja w olejku marki Gliss Kur. Lubię produkty tej marki i miło wspominam używanie odżywek do włosów zarówno do spłukiwania, jak i tych w sprayu. Spray regeneracja w olejku zachwycił mnie swoim zapachem :) aplikuję go zazwyczaj na umyte i odsączone ręcznikiem włosy. Używanie tego kosmetyku pomaga mi je rozczesać i nadaje im przepiękny zapach (nawet mój mąż zauważył i pochwalił). Sprawia, że włosy są mięciutkie, takie przyjemne w dotyku i ładnie błyszczą. Na pełną recenzję musicie jeszcze poczekać, ale dla tego zapachu i miękkości włosów, warto się tym olejkiem zainteresować :)


Krem pod oczy Power Of Minerals - L'Orient (15 ml za 64 zł)

"Zawiera unikalną kombinację minerałów z Morza Martwego, witamin, protein i naturalnych ekstraktów roślinnych. Stosowany regularnie spłyca zmarszczki, usuwa opuchliznę i cienie pod oczami. Pozostawia okolice oczu promienne, pełne naturalnego blasku. Idealny do codziennej pielęgnacji na noc i na dzień dla każdego rodzaju cery." 

Kolejny kosmetyk w pudełku, z którego obecności jestem niesamowicie zadowolona. Planowałam zakup kremu pod oczy, jednak kompletnie nie miałam pojęcia co wybrać. Tutaj mamy fajny, naturalny kremik, którego charakterystyka idealnie wpasowuje się w moje potrzeby i oczekiwania. Oczywiście już go używam, na razie głównie na noc. Póki co jestem na tak, jednak potrzebuję jeszcze trochę czasu aby się o nim dokładniej wypowiedzieć. Na pewno poświęcę mu osobny wpis, który pojawi się pewnie w marcu :)


Emulsja rozświetlająca Glow Primer - Joko (25 ml za 9,90 zł)

"Multifunkcyjny rozświetlacz do twarzy i ciała zawiera drobinki odbijające światło, które nadają skórze połysk i promienność. Możesz stosować go punktowo na kości policzkowe, dekolt, pod łuk brwiowy lub połączyć z podkładem. Na 100 % olśnisz wszystkich wyjątkowym blaskiem!"

Lubię kosmetyki do makijażu, ale nie wszystkie. Głównie dlatego, że mój makijaż jest zazwyczaj raczej skromny. Jeśli chodzi o rozświetlacz, to nie jest to produkt, który koniecznie muszę mieć w swojej kosmetyczce. Używam go naprawdę bardzo rzadko. Emulsja rozświetlająca od Joko to bardzo fajna propozycja na karnawał, jednak mnie jakoś nie cieszy. Póki co leży w zapasach, mam już jeden otwarty rozświetlacz, więc w moim przypadku nie ma sensu otwierać kolejnego.


Modelujący żel do brwi - Bell (9 g za 9,90 zł)

"Wypełniająca mascara do brwi w żelu optycznie wypełnia ubytki – dzięki niej brwi przez cały dzień są podkreślone, a przy tym wyglądają naturalnie i lekko. Wyprofilowana szczoteczka sprawia, że aplikacja jest łatwa i precyzyjna." 

Kosmetyk do makijażu, z którego tym razem jestem zadowolona. Co prawda używam póki co innego żelu do brwi, jednak wiem, że za jakiś czas dobije on dna. Sięgnę wtedy po ten modelujący od Bell. Co prawda nie wiem czy kolor jak mi się trafił będzie dla mnie odpowiedni, jednak nadaje się on do użytku przez 3 miesiące od otwarcia, więc tym bardziej muszę poczekać i pozostać w niepewności. Widziałam u innych dziewczyn, że żel ma małą szczoteczkę co dla mnie jest ogromnym plusem :)


Cień do powiek w kredce - Faberlic (22,50 zł za sztukę)

"Kosmetyk, który idealnie sprawdzi się w charakterze eyelinera lub cienia, rozcierając go na powiekach. Posiada jedwabistą konsystencję, bardzo łatwą w aplikacji. Kredka nie wymaga ostrzenia. Nie rozmazuje się oraz nie roluje na powiekach w ciągu dnia. Doskonały efekt na zabawę karnawałową, który utrzyma się przez całą imprezę. W zestawie znajduje się mix kolorów."

Za cieniami do powiek w kredce średnio przepadam, propozycja od Faberlic ma się podobno sprawdzić w roli eyelinera lub cienia, który można rozcierać na powiekach. O ile na eyeliner kredka jest zbyt gruba, tak rozcieranie jej na powiekach jest dużo lepszym pomysłem. Trafił mi się szaro-grafitowy kolor, który nie jest jakoś super napigmentowany. Zobaczę jak się będzie sprawować :) 


Zimowy krem do twarzy -20 Protect - Farmona (11 zł za 75 ml)

"Odbudowuje ochronny płaszcz hydrolipidowy, zabezpiecza przed odmrożeniem oraz szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego. Odżywia, regeneruje i delikatnie natłuszcza. Likwiduje nieprzyjemne uczucie spierzchnięcia i suchości, pozostawia skórę miękką i gładką." 

To kosmetyk wymienny z kremem do rąk Farmona lub maską w płachcie Bandi. Bardzo żałuję, że nie trafiłam na maskę do twarzy. Nie lubię trafiać na kremy do twarzy, a już zwłaszcza takie zimowe. Nie przebywam długo na mrozie, a w zimie wystarcza mi mój aktualny lekki krem, który moja mieszana cera bardzo polubiła. Produkt Farmony trafił do mojego taty, któremu krem na pewno posłuży. Nie podoba mi się kosmetyk tego typu w pudełkach, i nie chciałabym ponownie na taki trafić. 


Luksusowe rzęsy i niewidoczny klej - Neicha (16,90 zł za sztukę, 5 g za 14,90 zł)

"Wysokiej klasy, ręcznie wykonane rzęsy wielokrotnego użytku, nadają każdemu makijażowi zalotny lecz naturalny wygląd. Bardzo proste w aplikacji, idealne na każdą okazję, gwarantują efekt zniewalającego spojrzenia. Jeden z najlepszych dostępnych na rynku klejów do rzęs o bardzo dużej elastyczności, wodoodporny, z wygodnym aplikatorem. Klej jest barwy białej przez co łatwiej nałożyć go na rzęsy. Po wyschnięciu staje się przeźroczysty i jest niewidoczny." 

Nigdy nie nosiłam sztucznych rzęs, nawet na własny ślub. Te od Neicha są naprawdę ładne, jednak nie wiem czy będę miała okazję aby je założyć. Na co dzień stosuję odżywkę do rzęs, więc tym bardziej nie czuję potrzeby przyklejać sztucznych. Póki co leżakują i czekają, nie mówię im nie, tym bardziej, że w komplecie jest jeszcze klej :)


Lakier do paznokci - Cuccio Colour

"Cuccio Naturale to wyjątkowe kosmetyki do ciała, dłoni i paznokci, które zostały stworzone w Toskanii z najlepszych jakościowo aktywnych składników i dodatkowo wzbogacone w ekstrakty pochodzenia naturalnego. Kosmetyki marki skierowane są do najbardziej wymagających kobiet, idealnie nadają się do gabinetów SPA, jak również do domowego użytku. W zestawie znajduje się wymiennie lakier do paznokci lub masło do ciała." 

Mogłam trafić na mini masełko do skórek, jednak z moim szczęściem trafiłam oczywiście na lakier do paznokci, którego na pewno nie użyję. Wolę lakiery hybrydowe i mam cichą nadzieję, że któregoś dnia znajdą się one w pudełkach jako produkty pełnowymiarowe.


Pasta do zębów Anty-Osad - Blanx Med

"Nowatorska pasta wybielająca, usuwająca ze szkliwa szczególnie trudne do usunięcia osady spowodowane spożyciem kawy, tytoniu, czerwonego wina, coli oraz osadzaniem się płytki bakteryjnej. Zawiera naturalne wyciągi z porostu islandzkiego oraz mikroproszek z bambusa."

Na sam koniec próbka pasty do zębów, której obecność na początku mnie nieco rozbawiła. Teraz jednak wiem, że chyba skuszę się na opakowanie pełnowymiarowe, gdyż bardzo spodobało mi się działanie pasty. Mimo, że kiepsko się pieni, to spełnia obietnice producenta.


Podsumowując, pudełko karnawałowe prezentuje się bardzo fajnie i idealnie wpasowuje się w tematykę karnawału... No, może oprócz tego zimowego kremu do twarzy. Przed imprezą karnawałową lepiej by było nałożyć maskę do twarzy, która poprawiłaby wygląd skóry, a na którą niestety nie trafiłam. Ja jestem zadowolona z większości produktów, szczególnie z olejku do włosów i kremu pod oczy. Jeśli zawartość pudełka również się Wam spodobała, to macie jeszcze szansę je zamówić :)

Można już także zamawiać pudełko na luty, które tym razem będzie w tematyce Winter Spa. Ja jestem go ogromnie ciekawa i nie mogę się doczekać poznania zawartości! Dajcie znać co myślicie o karnawałowym pudełku Party Time :) Skusiłyście się czy nie? :)

22 komentarze

  1. Mnie się bardzo podoba jego zawartość i w sumie to większość tych kosmetyków bym sama chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jeszcze spokojnie można to pudełko zamawiać :)

      Usuń
  2. mnie w połowie zadowoliło, ale wiem, że już na żadne pudełko nie dam się namówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się wyleczyłaś z pudełek? :D mnie zaczęło nawet bawić to oczekiwanie co miesiąc :P

      Usuń
  3. Zawartość bardzo ciekawa ;D Myślę, że kilka z tych kosmetykó chętnie bym przyggarnęła

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z kolei krem na mrozy oddałam mamie, też żałuję, że nie trafiłam na maseczkę Bandi :) Z pozostałych produktów chyba najbardziej ucieszył mnie krem pod oczy, mgiełka do włosów. Żel do brwi jest całkiem fajny, ale ta szczoteczka nie pozwala mi go precyzyjnie nałożyć, muszę się wspomagać pędzelkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrz, a ja się cieszę, że ma małą szczoteczkę :D zobaczymy co będzie, jak zacznę go używać :P

      Usuń
  5. No nie wiem mi jakoś przestały odpowiadać te pudełka i już nie zamawiam. Lakiery Cuccio bardzo lubię ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo w sumie nigdy nie trafi się tak, aby być 100% zadowoloną :)

      Usuń
  6. bardzo intrygująca jest zapowiedź najnowszego boxa, z tego jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie też nie mogę się go doczekać :)

      Usuń
  7. mnie zachwyciły w zasadzie 3 produkty, których już używam: krem pod oczy, olejkowe serum i rozświetlacz Joko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to u mnie podobnie, choć rozświetlacz Joko niekoniecznie :)

      Usuń
  8. Też mam to pudełeczko i jestem zadowolona z zawartości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej mi się rzęsy podobają :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.