Ulubieńcy grudzień 2016 :)

• 10 stycznia 2017 33 komentarze
Początek stycznia przynosi różne postanowienia i podsumowania :) niedawno pojawił się wpis podsumowujący nowości z grudnia, dziś natomiast zapraszam na podsumowanie ulubieńców z zeszłego miesiąca. Wybrałam produkty, które towarzyszyły mi w grudniu dość często i swoim działaniem zasłużyły na szczególne wyróżnienie :) jeśli jesteście ich ciekawe, zapraszam do dalszej lektury...



1. Suchy szampon zwiększający objętość włosów Heavenly Volume - Batiste.

Z suchymi szamponami do włosów znam się właściwie odkąd prowadzę bloga... I odkąd je wtedy poznałam, zawsze taki szampon stoi na mojej łazienkowej półce. Zazwyczaj sięgałam po suchy szampon rossmanowej marki Isana, odkąd jednak poznałam szampony Batiste - nie wyobrażam sobie ich już porzucić :) używałam kilku wersji suchych szamponów Batiste, jednak wersja Heavenly Volume odpowiada mi najbardziej. Oprócz odświeżenia fryzury, zyskuje ona dodatkowo fajną objętość i uniesienie u nasady. Zwracam też szczególną uwagę na zapachy szamponów, i w tym przypadku jak najbardziej mi on odpowiada. Jeśli jeszcze nie poznałyście suchych szamponów Batiste, albo nie miałyście okazji używać wersji Heavenly Volume, to gorąco zachęcam :) to mój must have.


2. Perfumy do pomieszczeń i samochodu Trawa Orientu z Akacją - Pachnąca Szafa.

Na początku perfumy miały spełniać swoją rolę w samochodzie, jednak mój mąż nie pamiętał aby ich używać dlatego też powędrowały do mieszkania. Perfumy do pomieszczeń od Pachnącej Szafy, sprawdzają się idealnie jeśli chcę szybko odświeżyć czy nadać ładny zapach w mieszkaniu, kiedy np. spodziewamy się gości. Ponieważ są dość mocne i intensywne, szybko i skutecznie niwelują przykre zapachy i sprawdzają się o wiele lepiej, niż nie jeden tradycyjny odświeżacz powietrza. Zapach trawy orientu i akacji pachnie mi bardzo męsko, ale i świeżo. W mniejszym pomieszczeniu zapach utrzymuje się dłużej, w większym wiadomo. Takie perfumy mają pojemność 50 ml i kosztują około 15 zł, jednak moim zdaniem są bardzo wydajne i wystarczają na dość długo. Na pewno skuszę się na kolejną buteleczkę, tym razem jednak wybiorę inny zapach :)


3. Mineralny podkład matujący, odcień Golden Fair - Annabelle Minerals.

Ten podkład stał się moim ulubieńcem właściwie od pierwszego użycia :) idealnie pasuje do mojej mieszanej cery. Uwielbiam go za to, że po jego użyciu skóra wygląda świeżo i naturalnie. Efekt matu jest, ale nie jest to taki płaski mat. Podkład jest lekki i praktycznie niewyczuwalny. Rewelacyjnie ujednolica cerę i poprawia jej wygląd. Odcień Golden Fair jest idealnie dopasowany do kolorytu mojej skóry, jest za jasny właściwie dopiero w drugiej połowie lata. Bardzo go lubię i za jakiś czas na pewno o nim napiszę :)


4. Lakier hybrydowy Gel Polish Color, kolor 118 Right Reddish - Victoria Vynn.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam kolor tego lakieru i użyłam go na wzorniku, to nieszczególnie mi się spodobał. Wydawał mi się dziwny i jakiś taki metaliczny. Moje zdanie na jego temat uległo zmianie, kiedy użyłam go na wszystkie paznokcie tworząc świąteczny manicure hybrydowy. Uwielbiam czerwień, a szczególnie na paznokciach :) jeśli chciałybyście jeszcze raz zobaczyć jak lakier 118 Right Reddish prezentuje się na paznokciach w wydaniu świątecznym, to zerknijcie na ten wpis.


5. Wosk White Tea - Yankee Candle.

Najczystsza i najprawdziwsza miłość od pierwszego zapalenia w kominku :D jest to najpiękniejszy zapach od Yankee Candle jaki do tej pory spotkałam. To aromat rześkiej białej herbaty połączony z kilkoma kroplami cytryny. Jest perfekcyjny, idealnie czysty i kojący. Odpycha negatywne emocje i oczyszcza umysł. Uwielbiam go i zawsze mam chociaż jedną sztukę w zapasie. Planuję kupić dużą świecę, jednak zastanawiam się czy będzie ona wyczuwalna jeśli zapalę ją w pokoju. Niemniej jednak jeśli nie poznałyście jeszcze zapachu White Tea, to nie zwlekajcie dłużej ;) poczytacie o nim w tym wpisie.


W zeszłym miesiącu twierdziłam, że kolejny taki wpis pojawi się w okolicach lutego. No cóż, okazało się inaczej z czego bardzo się cieszę :) dzisiejszą piątkę wybrałam dość spontanicznie, jednak myślę, że warto na te produkty zwrócić uwagę i je wypróbować. 

Dajcie znać które z tych produktów znacie i być może też lubicie :) jaki produkt szczególnie Wam służył w grudniu? Jeśli któraś z Was ma swoją świecę White Tea to dajcie znać jak się sprawuje i czy warto ją kupić. Czekam na Wasze wypowiedzi :)

33 komentarze

  1. Kolor lakieru cudny!😍😍😍
    Nie znam Twoich ulubieńcow niestety...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi idealnie pasuje odcień Golden Fairest ;) Szampon Batiste miałam kawałek czasu temu i dobrze wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Również mam podkład z AM i bardzo go lubię podobnie jak wosk White tea (również myślę o świecy!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ciekawa jestem jak to jest z tym zapachem w przypadku świecy :)

      Usuń
  4. Też uwielbiam ten podkład z Anabelle mam chyba nawet ten sam odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten Batiste to też mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten wosk o zapachu białej herbaty chodzi za mną od dawna :) a lakiery VV polubiłam i mam je już na paznokciach straaasznie długo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie również VV trzyma się na paznokciach bardzo długo :)

      Usuń
  7. znam hybrydy victoria vynn, są naprawdę fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię podkład Annabelle, a opis zapachu wosku jest taki, że mam ochotę go natychmiast kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to mi właśnie chodziło :D pachnie tak cudnie, że polecam komu tylko mogę :D

      Usuń
  9. Uwielbiam tą biała herbatę a pachnąca szafa tez się u mnie zawsze sprawdza jako aromaty do domu więc zdecydowanie sprawdzę ta opcję. Minerały również przypadły mi w tym roku doserducha a szmpon batiste stosowałam w tej wersji i serio był dobry :) Ulubieńcy podobni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Pachnącej Szafy miałam różne produkty, jednak te perfumy to coś innego :)

      Usuń
  10. Suchy szampon zdecydowanie nie dla mnie :D
    A kolorek lakieru idealny *-*


    http://allegiant997.blogspot.com/2017/01/rozowy-puch.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam tylko podkład mineralny, to także mój ulubieniec tyle, że nie grudnia a ogólnie w kwestii podkładów mineralnych. Czasem używam wersji Golden Fairest, ale Fair też mi odpowiada :) Annabelle ma świetne kosmetyki, lubię też ich pędzel kabuki i do różu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u mnie AB odkąd poznałam, jednak w grudniu jakoś częściej sięgałam po ten podkład :)

      Usuń
  12. nie wyobrażam sobie teraz, że miałoby mi zabraknąć suchego szamponu-rzadko używam, ale musi stać na półce w razie W. Batiste jest najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor lakieru jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham kosmetyki mineralne i hybrydy. Musze poznać zapachy do auta z Pachnącej Szafy

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również zaczynałam od suchych szamponów Isany i tak samo przerzuciłam się na Batiste po pierwszym ich spróbowaniu ;) Tej wersji jeszcze nie miałam, ale skoro tak polecasz to pewnie zaopatrzę się w opakowanie jak będzie na jakiejś promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, polecam :) bardzo fajnie unosi włosy u nasady :)

      Usuń
  16. szampon to jak na razie mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę w końcu wypróbować tę wersję Batiste. Ja zwykle sięgam po ten dla ciemnych włosów, bo nie lubię wyczesywania. Minerały Annabelle znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę w końcu wypróbować tę wersję szamponu Batiste. Zwykle sięgam po ten do ciemnych włosów. Minerały Annabelle znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja o tym do ciemnych włosów czytałam niepochlebne opinie i zrezgynowałam :P

      Usuń
  19. Nie testowałam nic z tych produktów ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię Batiste, tej wersji nie miałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  21. Woski do kominków to moje odkrycie tamtego roku, są o wiele lepsze niż świeczki ;) A innym odkryciem jest serum Inveo, bardzo polecam. Kosmetyk do oczu, który ich nie podrażnia ale stymuluje rzęsy do wzrostu. Super rzecz!

    OdpowiedzUsuń
  22. metaliczne kolory to nie moja bajka, też kocham czerwień ale jednak semilaczkową

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.