Maska regenerująca do włosów farbowanych na ciemne kolory Arabica Colour Care - Pilomax.

• 18 lutego 2017 31 komentarzy
Być może pamiętacie, że od zeszłego lata nie farbuję chemicznie włosów, przerzuciłam się jednak na hennę. Przyznam szczerze, że efekty pielęgnacyjne były rewelacyjne i tym sposobem doszłam do wniosku, że henna bardzo służy moim włosom. Jest to jednak zabieg bardzo czasochłonny i wymagający pomocy drugiej osoby, dlatego chwilowo dałam sobie spokój z naturalnym farbowaniem. Jakiś czas temu odkryłam jednak pielęgnacyjny zamiennik dla farbowania henną, mianowicie regenerującą maskę do włosów farbowanych na ciemne kolory Arabica Colour Care od Pilomax :) fanki zapachu kawy mogą być zachwycone :)



"Maska przeznaczona do regeneracji włosów poddawanych koloryzacji na ciemne kolory, do włosów zniszczonych, łamliwych, szorstkich i sztywnych Odbudowuje uszkodzenia, silnie nawilża, pogrubia i wygładza. Zapobiega łamliwości, rozdwajaniu i wypadaniu włosów. Wzmacnia blask koloru."

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Coffea Arabica Seed Extract, Panthenol, Hydrolyzed Keratin, Glycerin, Equisetum Arvense Leaf Extract, Lawsonia Inermis Extract, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Ethylhexylglycerin.

Pojemność 240 ml, cena około 23 zł. Do kupienia w aptekach.


Ta maska stała się poniekąd moim włosowym "guru", a wszystko dlatego, że właściwie wszystko mi w niej pasuje. Dawno nie spotkałam tak fajnego kosmetyku do włosów. Ale od początku... Maska umieszczona jest w plastikowym słoiczku, który dostępny jest w dwóch pojemnościach. Ja mam akurat wersję 240 ml, ale jest jeszcze wersja o pojemności 480 ml, która jest oczywiście adekwatnie droższa. Maska ma jasno brązowy kolor i pachnie paloną kawą. Dawno nie czułam w kosmetyku tak dobrze odzwierciedlonego zapachu kawy :) utrzymuje się on na włosach jeszcze przez jakiś czas po ich wysuszeniu. Jeśli chodzi o konsystencję to jest ona zbita i nieco woskowa. Dobrze trzyma się na włosach, a później bez problemu się spłukuje. Maskę staram się trzymać najdłużej jak się tylko da. Naprawdę warto poświęcić te 15-20 minut dla włosów, w międzyczasie można przecież zrobić depilację, peeling czy nałożyć balsam pod prysznic... :)

Już w trakcie spłukiwania maski, czuć, że włosy są gładziutkie i nie ma żadnych, absolutnie żadnych kołtunów. Mówię o tym, ponieważ często mimo użycia odżywki czy maski włosy nie są do końca wygładzone. W tym przypadku jest idealnie. Nie ma żadnego problemu z rozczesaniem, nie muszę używać żadnych odżywek w sprayu, ponieważ zwyczajnie nie ma takiej potrzeby. Moje włosy po Arabice są mega gładkie, miękkie i sypkie. Mam wrażenie, że po każdorazowym użyciu maski, łatwiej i szybciej mi się je układa. Co więcej, cudnie błyszczą i wydaje mi się, że maska ma wpływ na pogłębienie odcienia mojego brązu. Nie ma problemu z puszeniem czy elektryzowaniem. Włosy są przyjemnie nawilżone i zdyscyplinowane. Maskę nakładam zazwyczaj od połowy długości włosów, jakoś nie mam w zwyczaju nakładać takich kosmetyków na skalp, choć w tym przypadku jest to możliwe. Jestem na tak, maska jest naprawdę świetna.


Warto wspomnieć, że maska zawiera w składzie kawę, pantenol, keratynę, skrzyp polny, hennę oraz glicerynę. Maska nie zawiera parabenów ani silikonów. Szczególnie polecam nakładać ją na włosy umyte mocno oczyszczającym szamponem, mam wrażenie, że są wtedy jeszcze bardziej sypkie. Ja jestem bardzo zadowolona z jej działania, i na pewno do niej wrócę. Gorąco polecam.

Dawno nie miałam tak dobrego kosmetyku do włosów. Ciekawa jestem czy miałyście już okazję używać tej maski, i jakie są Wasze wrażenia z jej stosowania? A może znacie inne kosmetyki Pilomax, z których jesteście zadowolone? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

31 komentarzy

  1. Akurat tej maski nie miałam, ale z innych produktów tej marki byłam bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają też fajny szampon głęboko oczyszczający i lubię go stosować przed użyciem tej maski :)

      Usuń
  2. Od dawna mam ochotę na jakąś maskę Wax, a ta wersja chyba odpowiada mi najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe jest to co piszesz:) chyba mogłaby mi pasować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że tak :) sporo osób ją chwali :)

      Usuń
  4. Ja mam maskę do włosów blond i też sobie chwalę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tej akurat to raczej nigdy nie wypróbuję, ale dobrze, że jesteś zadowolona :)

      Usuń
  5. Mam ta maske oraz regenerujaca i obie uwielbiam z przewaga tej, bo nie przetluszcza skalpu po dluzszym stosowaniu tak mocno jak wlasnie czyni to regenerujaca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na skalp w sumie nie używam, jakoś nie czuję potrzeby :)

      Usuń
  6. Czy maska koloryzuje lekko włosy? Pozdrawiam Gosia - blogkokoszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, maska raczej pogłębia kolor ciemnych włosów :) tak przynajmniej zauważyłam na swoich.

      Usuń
  7. Ja jeszcze nigdy nie używałam masek tej marki ;) Ale skusiłabym się na taką w wersji do włosów blond :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię ją. Moje włosy po niej wyglądały bardzo dobrze. Jedna z najlepszych jaką miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze żadnej maski Pilomax nie miałam, ale zastanawiam się nad zakupem pierwszej ;) Sporo dobrych opinii się o nich czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesli zakup pierwszej to gorąco polecam właśnie tą :)

      Usuń
  10. Też jestem brązowowłosa więc takie pogłębienie koloru (wraz z walorami odżywczymi) bardzo by mnie usatysfakcjonowało :) Na moich włosach również lepiej sprawdza się nakładanie masek po mocnym oczyszczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. składniki wtedy lepiej wnikają i pielęgnują włosy :) maska jest świetna :)

      Usuń
  11. Miałam wersję dla włosów blond i bardzo się z nią polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To coś na moje ciemne włoski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie wypróbuj. U mnie super się sprawdzają te kosmetyki. Kiedyś miałą do ciemnych włosów teraz kupuję do jasnych :)

      Usuń
  13. aż przeszłam sprawdzić jaką maskę Vax obecnie posiadam.. ale mam Biovax od L'biotica. Tej nie miałam i raczej nie kupię bo włosy rozjaśniam. Ale faktycznie miałam już coś od nich i też sobie bardzo chwaliłam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to rozjaśnianych to chyba raczej by się nie nadawała, choc ręki nie dam sobie uciąć :D

      Usuń
  14. Z Pilomax nie miałam jeszcze żadnej maski, świetnie że ta u Ciebie tak świetnie się sprawdza, ale podobno jest też wersja dla włosów blond, jak wpadnie mi w ręce - wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.