Zielona glinka kambryjska: Maseczki do twarzy regenerująca oraz przeciwzmarszczkowa - Dermaglin.

• 16 lutego 2017 16 komentarzy
O tym, że uwielbiam stosować maseczki do twarzy widzicie pewnie po częstotliwości takich wpisów na blogu. Staram się bardzo dbać o cerę, przez co często odwdzięcza mi się ona ładnym wyglądem. Podejrzewam, że brak makijażu na co dzień też swoje robi... Jednak dziś chciałabym się skupić na tym, jak glinka kambryjska pozytywnie wpływa na moją skórę. Przedstawiam maseczki do twarzy od Dermaglin :)


MASECZKA REGENERUJĄCA

"Intensywnie regenerująca maseczka zawierająca zieloną glinkę kambryjską, wyciąg z miodu akacjowego i olejek pomarańczowy. Polecana jest dla skóry zmęczonej, szorstkiej wymagającej zdecydowanego działania i poprawy wyglądu. Skoncentrowana formuła dokładnie oczyszcza, nawilża, koi i łagodzi podrażnienia. Przyspiesza regenerację skóry, aktywizując jej naturalne funkcje. Pozostawia skórę gładką i przyjemną w dotyku."

Skład: Kaolin Clay, Aqua, Hydrolyzed Silk, Mel (Honey) Extract, Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil, Dehydroacetic Acid, Citrus Dulcis.

Zacznę od maski, która zrobiła na mnie rewelacyjne wrażenie i spodobała mi się na tyle, że na pewno sięgnę po nią ponownie. Maseczka regenerująca charakteryzuje się gęstą konsystencją, kolorem brudnej zieleni i zapachem, który odrobinę przypomina błoto. Nakłada się bardzo łatwo, należy ją trzymać około 20 minut, a kiedy zaschnie - zmyć ciepłą wodą. Zmywanie może do najszybszych nie należy, jednak naprawdę warto poświęcić chwilę czasu na zabieg z glinkową maską. Po osuszeniu twarzy można zachwycać się efektem, a jest czym :) Skóra jest zdecydowanie zregenerowana, gładziutka i ładnie oczyszczona. Czuć ukojenie i nawilżenie, bez uczucia napięcia czy dyskomfortu. Moim zdaniem ta maska będzie się nadawać do szarej i zmęczonej skóry, po jej zastosowaniu skóra wygląda świeżo i zdecydowanie lepiej. Moja mieszana cera jest na tak. Jestem bardzo zadowolona z tej maski i na pewno wrócę do niej ponownie. Rewelacja! :)


MASECZKA PRZECIWZMARSZCZKOWA

"Maseczka na bazie zielonej glinki kambryjskiej wchłania zanieczyszczenia i toksyny dostarczając w zamian cennych minerałów dla zdrowia skóry. Zawiera wyciąg z miłorzębu japońskiego. Kompleks glinkowo ziołowy idealnie pielęgnuje, odżywia i regeneruje skórę. Poprawia ukrwienie. Wygładza zmarszczki, likwiduje przebarwienia, zmniejsza widoczność pękających naczynek. Złuszcza martwe komórki. Łagodzi i koi podrażnienia."

Skład: Kaolin Clay, Aqua, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Dehydroacetic Acid.

Kolejna maska to wersja przeciwzmarszczkowa, również na bazie glinki kambryjskiej. Maska wygląda niemalże identycznie, jak ta opisywana powyżej, mam jednak wrażenie, że ta wersja jest bardziej gęsta i sucha. Zmywa się również nieco trudniej. Efekt jaki dostrzegłam, to również wyraźnie czystsza, gładsza i jaśniejsza cera. W tym przypadku nie odczułam nawilżenia, jednak nie pojawiło się żadne przesuszenie czy uczucie ściągnięcia. Nie zauważyłam jakiegoś większego działania przeciwzmarszczkowego, zauważyłam natomiast, że skóra jest jędrniejsza i dobrze napięta. Nie wypowiem się w kwestii likwidacji przebarwień ani pękających naczynek, gdyż ten problem raczej mnie nie dotyczy. Maseczka przeciwzmarszczkowa również fajnie działa. Mam wrażenie, że oczyszcza mocniej i sprawia, że skóra jest jędrniejsza. 


Uwielbiam maski do twarzy, a jeszcze bardziej te, które zrobione są na bazie glinki. Miałam już okazję poznać wcześniej maseczki Dermaglin, więc jeszcze bardziej się cieszę, że poznałam kolejne rodzaje i odkryłam ulubieńca. Maseczki dostępne są w saszetkach o pojemności 20 g, ich cena oscyluje w granicach 5 zł. Znajdziecie je w popularnych drogeriach.

Jeśli macie ochotę wypróbować jakąś maskę z zieloną glinką kambryjską, to zdecydowanie polecam wersję regenerującą. Ciekawa jestem czy miałyście już okazję poznać maski Dermaglin, i które z nich najbardziej przypadły Wam do gustu? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

16 komentarzy

  1. Jeszcze nie stosowałam tych masek, wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też mnie zaciekawiły :)

      Usuń
    2. zachęcam, szczególnie do wersji regenerującej :)

      Usuń
  2. Kojarzę je od lat i zawsze mam w pamięci, a jeszcze nigdy nie kupiłam... ;) Na razie jednak mam spore zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zazwyczaj każda z nich się sprawdza, na pewno pod względem oczyszczania :)

      Usuń
  3. Kojarzę je ! I kuszą !

    Pozdrawiam serdecznie by_natalena
    https://natalena-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam maski Dermaglinu, najbardziej wersja Kleopatra przypadła mi do gustu jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja gdzieś przeczytałam o nich że komuś strasznie zaszkodziły. W sumie to ja maseczki baaardzo rzadko używam. Boję się zawsze że zrobią mi krzywdę na twarzy:)
    Fajnie że u Ciebie się sprawdziły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może trafiło na jakiegoś ultra-wrażliwca :)

      Usuń
  6. Uwielbiam te maski, sa genialne!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uzywalam wersji przeciwtradzikowej i sie w nich zakochalam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A moja maseczka regenerująca leży w szafce i czeka aż ją użyje , szczerze to bałam się jej działania a teraz wiem , że jest super i koniecznie muszę ją wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.