Kremowe masło do ciała odmładzające: Olej Arganowy + Figi - Vis Plantis.

• 27 marca 2017 18 komentarzy
Regularne stosowanie balsamów czy maseł to moja słaba strona jeśli chodzi o pielęgnację ciała. O ile peelingi robię z przyjemnością, tak codziennie nawilżanie skóry ciała idzie mi kiepsko. Jakiś czas temu otworzyłam nowe mazidło do ciała, o którym chciałabym dziś opowiedzieć. Przedstawiam kremowe masło odmładzające Vis Plantis od Elfa Pharm, o obłędnym zapachu dojrzałych fig :)

 
"Zapewnia intensywną odnowę, regenerację i nawilżenie. Wygładza, przywraca skórze jędrność i elastyczność już po pierwszym użyciu. Poprawia jej koloryt i odświeża. Pozwala dłużej zachować młodość skóry dzięki synergii wielu emolientów i cennego oleju arganowego, które odżywiają, a także odbudowują ochronną barierę lipidową. Ekstrakt z owoców figi i mocznik są źródłem odnowy dla zmęczonej, pozbawionej energii, suchej skóry. Ciepły, relaksujący zapach dojrzałych owoców łączy pielęgnację z przyjemnością stosowania. Masło łatwo się wchłania i daje delikatny, opalizujący efekt."

Pojemność 250 ml, cena 16,49 zł. Do kupienia tutaj lub w popularnych drogeriach.


Masełko zamknięte jest w plastikowym opakowaniu. Muszę przyznać, że skromny design sprawia wrażenie, że kosmetyk wygląda jak z profesjonalnych gabinetów kosmetycznych. Przy pierwszym otwarciu, wieczko było zabezpieczone folią co daje pewność, że nikt go wcześniej nie dotykał. Powiem Wam, że pewnie wcale bym go nie otworzyła ponieważ nie lubię mazideł do ciała, ale skończył mi się domowy krem do rąk i pomyślałam, że może jednak dam masełku szansę... No i wcale nie żałuję, ponieważ kosmetyk jest cały czas w użyciu :)

Co mi się w nim szczególnie spodobało to jego śliczny zapach. Jest słodki, ale też bardzo kremowy. Być może czuję w nim zapach ciepłych i dojrzałych owoców, tak jak opisuje to producent. Co jeszcze mi się w nim spodobało to jego zbita, ale i puszysta konsystencja. Masełko jest mięciutkie i bardzo przyjemnie aplikuje się je na skórę. Dobrze się rozsmarowuje i o dziwo, bardzo szybko wchłania. Nie pozostawia na skórze nieprzyjemnego filmu co jest dla mnie ogromnym plusem. Gdyby jednak było na odwrót to pewnie prędko bym się z nim pożegnała. Jeśli chodzi o jego poziom nawilżania to dla mnie jest ono wystarczające. Nakładam je na skórę wieczorem do kąpieli i rano wciąż jest jeszcze nawilżona. Odmładzające masło Vis Plantis przywraca komfort skórze, odpowiednio ją nawilża i pozostawia ją pachnącą i gładką w dotyku. Mam wrażenie, że skóra jest przyjemniejsza w dotyku i wypielęgnowana. Producent wspomina o delikatnym, opalizującym efekcie na skórze - przyznam szczerze, że ja w sztucznym świetle niczego takiego nie dostrzegam. Masełka używam też codziennie jak kremu do rąk i na dłoniach również nie widzę opalizującego efektu. Niemniej jednak jestem zadowolona z jego działania i z pewnością zużyję kosmetyk do końca :)


Znajdziemy w nim ekstrakt z owoców fig, olejek arganowy oraz mocznik, który jest na czwartym miejscu w składzie. Całe szczęście nie ma tutaj parafiny, jednak w składzie obecne są niestety parabeny. Mimo ich obecności, używanie masełka to sama przyjemność a jego zapach jest obłędny. Nie wiem jednak czy wrócę do masła ponownie, ponieważ produkty tego typu zużywam w ślimaczym tempie :P

Troszkę szkoda, że Vis Plantis nazywa swoje kosmetykami pełnymi natury skoro w składzie są parabeny. Co tym myślicie? Ciekawa jestem czy zwracacie szczególną uwagę na składy? Dajcie znać czy miałyście okazję używać tego masełka. Czekam na Wasze wypowiedzi :)

18 komentarzy

  1. Mam ten sam produkt. Na składy przyznam szczerze nie zwracam mocno uwagi, ale też nie jest tak, że widząc na opakowaniu słowo "naturalne" jestem przekonana o świetnym składnie. Ta firma ma naprawde fajne produkty, jedne mają świetny skład, a inne mają jednak kilka niechcianych składników i faktycznie powinni starać się by nie mylić klientów napisem na opakowaniu. Te masełko mam i jest naprawdę świetne, pięknie pachnie, ma super konsystencję i moje ciało się lubi z tym produktem. Czy do niego wrócę? Nie wiem, akurat balsamy u mnie również wolno schodzą ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie wierzę za bardzo drogeryjnym markom kiedy mówią, że niby naturalnie :P

      Usuń
  2. Na skład zwracam tylko wtedy uwagę jak coś mnie zapcha lub coś innego się wydarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie jeśli chodzi o składy to ja zwracam uwagę głównie w przypadku cery :)

      Usuń
  3. Wygląda bardzo ciekawie ale teraz poszukuję czegoś na rozstępy...:/ nigdy ich nie miałam a w ciąży trochę ich się pojawiło...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nic w tym temacie nie polecę bo temat mi obcy :)

      Usuń
  4. Mam dwa masła z tej serii. Maja identyczne , bardzo dobre działanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. O,chętnie go spróbuję! bardzo lubię figę w kosmetykach,a takie samo połączenie figi z arganem ma masło Green Pharmacy które uwielbiam :)
    Na składy średnio zwracam uwagę...najwięcej jeśli chodzi o twarz,na ciało jakoś mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Green Pharmacy i Vis Plantis są w sumie z jednej rodziny :D

      Usuń
  6. Uwielbiam olejek arganowy w kosmetykach. Na takie masło chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj nie miałam okazji używać tego masełka, ogólnie nie znam tych kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  8. Parabeny parabenami, różne są opinie na ich temat. Mnie bardziej uderza, że ekstrakt i olej arganowy są za składnikiem zapachowym, jest więc ich w śladowych ilościach. Niewiele tej natury :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. mnie właśnie zapach głównie do niego przyciągnął :)

      Usuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.