Luty 2017: Pudełko Winter Spa - Shinybox.

• 1 marca 2017 23 komentarze
Kiedy zaczyna się marzec to kończy się dla mnie zima, ale oczywiście tak nieoficjalnie, ponieważ wiadomo, że do prawdziwego początku wiosny jeszcze trochę. Podczas kiedy ja o zimie praktycznie już zapomniałam, ekipa ShinyBox jeszcze w lutym pozostała w zimowym klimacie. Tak oto powstało pudełko pełne pielęgnacyjnych dobroci do ciała o wdzięcznej nazwie Winter Spa. Pudełko zebrało sporo pochwał i ja również chciałabym dorzucić swoje pięć groszy na jego temat :)


"Winter Spa to najnowsza propozycja od ShinyBox, dzięki której zadbasz o swoje piękno i podkreślisz wszystkie kobiece atuty. Zafunduj odrobinę relaksu swojemu ciału i przygotuj je na nadejście cieplejszych dni wraz z lutową edycją pudełka. Gwarantowane osiem kosmetyków."

W pudełku znajdują kosmetyki o wartości około 126 zł. Można je kupić tutaj: KLIK.


Kremowa maska nawilżająca i węglowa maska oczyszczająca AA Beauty Bar (8 ml za 3 zł)

"Kremowa maseczka nawilżająca dostarcza skórze maksymalną dawkę nawilżenia, chroni ją przed utratą wody i niweluje objawy nadmiernego przesuszenia. Oczyszczająca maseczka węglowa doskonale usuwa wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry i przywraca jej świeżość."

Maseczki do twarzy bardzo lubię i każde są u mnie mile widziane. W tym przypadku jest nawilżająca oraz węglowa i na pewno żadna się nie zmarnuje. Szczególnie ciekawa jestem tej węglowej oczyszczającej. Mam nadzieję, że dobrze się spisze na mojej mieszanej cerze :)


Musujące kulki do kąpieli stóp Good Foot Delia Cosmetics (7,60 zł za opakowanie)

"Kąpiel w ciepłej wodzie z dodatkiem musujących kuleczek doskonale oczyszcza skórę stóp, zmiękcza naskórek, odświeża oraz działa relaksująco na zmęczone stopy. W trakcie rozpuszczania się kulki delikatnie musują, zabarwiając wodę na piękny miętowo - szmaragdowy kolor. Nadają wodzie delikatny aromat, czyniąc kąpiel wspaniałym, relaksującym doznaniem. Produkt ten nadaje się idealnie przy zabiegach pedicure."

Szczerze mówiąc, rzadko sięgam po sole do kąpieli stóp, nie wspominając już o takim gadżecie jak musujące kulki. Nie przepadam za zabiegami pedicure, jednak wiadomo, że o stopy dbać trzeba. Przyznam szczerze, że ciekawi mnie to jak kulki będą zachowywać się w wodzie dlatego myślę, że na pewno je przetestuję :) taki zabieg będzie idealny przy ulubionym serialu :D


Krem przeciw rozstępom Mama's (150 ml za 34,90 zł)

"Krem do intensywnej pielęgnacji skóry, zapobiega powstawaniu rozstępów i nasilaniu się już istniejących. Zawarty w kremie Hydroxyprolisilane CN®, zwany aktywatorem młodego kolagenu, przyśpiesza regenerację uszkodzonych włókien kolagenowych dzięki czemu poprawia jej strukturę i elastyczność. W efekcie nawet powstałe już rozstępy stają się stopniowo mniej widoczne. Wzmocnione włókna wykazują mniejszą skłonność do uszkodzeń, a więc minimalizuje się ryzyko powstania kolejnych rozstępów aż do porodu."

Można było trafić jeszcze na krem do biustu, mi akurat trafił się krem przeciw rozstępom. No i cóż... Rozstępów nie mam i w najbliższym czasie taki krem na pewno mi się nie przyda :P ma jednak długą datę ważności więc... Może poczeka na odpowiedni czas? :D


Korektor pod oczy Pixie Cosmetics (48 zł za opakowanie)

"Całkowicie naturalny korektor pod oczy, który doskonale koryguje niedoskonałości, neutralizuje i rozjaśnia przebarwienia skóry. Znakomicie kryje cienie pod oczami, utrwala makijaż oczu na cały dzień oraz nawilża skórę tworząc przy tym ochronny film. A wszystko dzięki zawartości składników aktywnych jakimi są: retinol, tokoferol, kwas askorbinowy i gliceryna."

Przyznam szczerze, że byłam ogromnie ciekawa tego korektora pod oczy i bardzo chciałam go przetestować. Niestety... Trafił mi się najciemniejszy odcień :( tak to jest kiedy w obieg idzie mix kolorów i nie wiadomo co się trafi. Bardzo liczyłam, że znajdę jednak ten najjaśniejszy. Niestety się nie udało. Nie ma nawet szans, że będzie dobry kiedy złapię trochę słońca. Zresztą, jego data ważności to czerwiec.


Żel pod prysznic Green Pharmacy (500 ml za 8,99 zł)

"Dzięki naturalnej delikatnej formule pozbawionej silikonów, parabenów i PEG, delikatnie myje i nie pozbawia skóry naturalnego pH. Pozostawia na skórze nutę przyjemnego aromatu i dodatkowo ją pielęgnuje."

Żeli nigdy dość, dlatego cieszę się, że będę miała okazję wypróbować ten od Green Pharmacy. Mam jednak ogromną nadzieję, że będzie chociaż troszkę nawilżał i nie będzie przesuszał skóry. Jeśli jednak będzie powodował uczucie przesuszenia to zużyję go jako mydło do rąk.


Krem do włosów IL Salone Milano (250 ml za 29,99 zł)

"Legendarny produkt z najbardziej renomowanych salonów fryzjerskich, który daje zastrzyk życia włosom. Formuła zawierająca proteiny mleka, regenerują i uelastyczniają włosy oraz proteiny pszenicy, które zatrzymują wodę we włosach. Rezultatem są miękkie i odżywione włosy."

W tym przypadku można było trafić albo na krem, albo na maskę. Ja trafiłam na krem, o którym pisałam rok temu już w tym wpisie. Miło wspominam używanie tego kosmetyku, ślicznie pachniał i zostawiał moje włosy gładkie, błyszczące i bardziej miękkie. Mam wrażenie, że lepiej się układały. Trochę żałuję, że nie trafiłam na maskę, ale przecież nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;)


Nawilżający peeling do ciała z filtratem ze śluzu ślimaka Vis Plantis (200 ml za 14,99 zł)

"Ekologiczne piękno z Natury. Dzięki oczyszczającej mocy peelingu pory są odblokowane, co chroni przed powstaniem niedoskonałości i zaskórników. Skóra jest gotowa na przyjęcie substancji aktywnych i skutecznie z nich korzysta. Dodatkowo produkt łączy substancje wyszczuplające i ujędrniające, dzięki czemu już po pierwszym użyciu skóra staje się satynowo gładka, świeża, miękka i rozświetlona."

Jeśli chodzi o peeling do ciała z filtratem ze śluzu ślimaka to można było trafić na jedną z czterech różnych wersji, i oczywiście... Miałam znów to "szczęście" trafić na produkt, którego miałam już okazję używać :D o nawilżającym peelingu pisałam w tym wpisie. Kosmetyk przyjemnie, lecz delikatnie wygładzał skórę a także leciutko nawilżał. Był w porządku, jednak znów byłam ciekawa jego innych wariantów.


W pudełku znalazły się jeszcze: próbka intensywnego preparatu odbudowującego Liquid Gold od Alpha-H, próbka kremu z witaminą C od Farmony oraz dwa upominki od Shiny Box... Herbatka Cup and You oraz owsiane ciasteczko Consonni, którego nie ma na zdjęciu gdyż nie przetrwało próby czasu :D było jednak bardzo smaczne :D


Jako ambasadorka ShinyBox otrzymałam jeszcze dodatkowo drugie pudełko, które zawierało rozświetlającą maskę do twarzy w kremie Mincer Pharma oraz kosmetyki Elfa Pharm: wzmacniającą maskę do włosów O'Herbal, orzeźwiający balsam do ciała O'Herbal, serum odmładzające Vis Plantis oraz krem do stóp Green Pharmacy. Rozpoczęłam już testowanie serum do twarzy oraz maski rozświetlającej, reszta jednak będzie musiała troszkę poczekać na swoją kolej :)


Pudełko oceniam bardzo pozytywnie, wszystkie produkty są przydatne i warte uwagi. Niemniej jednak muszę przyznać, że nie miałam szczęścia jeśli chodzi o kosmetyki jakie mi się trafiły i powtórzyły. Byłam ogromnie ciekawa korektora pod oczy i w dalszym ciągu nie zaspokoję tej ciekawości. Lubię także wracać do niektórych produktów, jednak w przypadku peelingu do ciała oraz mazidła do włosów to miałam nadzieję, że trafię na inne warianty. No cóż, tak bywa :D

Winter Spa wypada całkiem nieźle i myślę, że większość osób zamawiających powinno być zadowolonych. Poza tym, jako ambasadorka cieszę się z dodatkowego pudełka. Co myślicie o lutowym pudełku? Zamówiłyście swoje? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

23 komentarze

  1. Musujące kulki wyglądają bardzo przyjemnie :) Fajny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już im porobiłam zdjęcia do recenzji i sama jestem ciekawa co to za cuda :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. moim zdaniem ogólnie wypada bardzo dobrze :)

      Usuń
  3. Peeling vis plantis jest kapitalny a krem do włosów chętnie bym wypróbowała <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię produktów niespodzianek głównie ze względu na kolorówkę, która nie ma szans być idealnie trafiona. Wolę kupować sobie wszystko sama i mieć pewność, że mam właściwy odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami jednak niespodzianki są fajne :) np. w przyszłym pudełku ma być gwarantowane serum do rzęs :P

      Usuń
  5. Produkty O'Herbal jak zawsze fajne, ale jakoś to pudełko mnie nie przekonuje, choć korektor z Pixi bym przygarnęła. Szkoda, że dostałaś tak ciemny kolor :) Ciekawa jestem tylko składów tych maseczek z AA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no też żałuję, że taki ciemny kolor mi się trafił... O maseczkach AA napiszę i pokażę we wpisie ich składy :)

      Usuń
  6. Moim zdaniem zawartość fajna, rzadko mi się tak podoba :)

    Pozdrawiam by_natalena
    http://natalena-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kulki do kąpieli i krem do włosów ciekawią mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kremie do włosów pisałam i link jest w tym wpisie :)

      Usuń
  8. Całkiem niezłe to pudełeczko ;) Ja też ubolewam nad tym, że dostałam najciemniejszy korektor :P

    OdpowiedzUsuń
  9. też mam ten zestaw, i jestem szczęśliwa, że wygląda tak a nie inaczej

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.