Marzec 2017: Pudełko Birthday Edition - beGlossy.

• 21 marca 2017 25 komentarzy
Moda na pudełka kosmetyczne trwa w najlepsze i muszę przyznać, że jest to nieco uzależniające. Dziś chciałabym przedstawić zawartość mojego pierwszego a zarazem wyjątkowego, bo urodzinowego pudełka kosmetycznego od beGlossy. Marka obchodziła niedawno swoje 5 urodziny i dlatego też marcowe pudełko nazwano nie inaczej jak Birthday Edition. Co znalazło się w boxie i co sądzę o jego zawartości? :)



"Nasze marcowe pudełko nazwaliśmy beGLOSSY Birthday Edition! Różowe, klasyczne pudełko wypełnione jest kosmetykami od najlepszych producentów z całego świata. Produkty w nim zawarte odświeżą kosmetyczkę i pozwolą poznać nowości na rynku. Nie możesz go przegapić!"

W pudełku znajdują się produkty o wartości około 120 zł. Można je kupić tutaj: KLIK.


Odżywczy krem do rąk, twarzy i ciała - Himalaya Herbals (50 ml za 5,99 zł)

"3-stopniowa pielęgnacja z odżywczym kremem do twarzy, ciała i rąk. Nawilża, odżywia i chroni. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Regularnie stosowany ujędrnia i wygładza skórę oraz chroni ją przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych i przesuszeniem."

Nie lubię kremów, które można stosować do twarzy, rąk i ciała. W przypadku mojej mieszanej cery nie ma nawet o tym mowy, ponieważ ma ona tendencję do zapychania. Krem Himalaya Herbals już na wstępie jest u mnie skreślony, gdyż posiada na drugim miejscu w składzie parafinę. Być może zużyję go do rąk, jednak jeśli się zdecyduję to i tak długo poczeka na swoją kolej. Nie jestem zadowolona z jego obecności.


Energetyzujący krem wygładzający - Vichy Idealia (15 ml za 29,70 zł)

"Energetyzujący krem wygładzający zawiera rozświetlający wyciąg z czarnej herbaty i Adenozynę połączoną z polifenolami z jagód o właściwościach antyoksydacyjnych oraz Wodę Termalną z Vichy bogatą w 15 minerałów. Krem długotrwale nawilża i rozświetla skórę, wygładza jej powierzchnię skóry, nawet przy intensywnym trybie życia. Wyrównuje koloryt skóry, wygładza pierwsze zmarszczki i zmniejsza widoczne pory."

Co do produktów Vichy mam nieco mieszane uczucia. Trzy lata temu używałam kremu Idealia i ogólnie był w porządku, jednak w cieplejsze dni wcale się nie wchłaniał i miałam wtedy wrażenie, że zapycha moją skórę. W okresie zimowym zachowywał się zupełnie inaczej i wtedy był ok. Zostawię go w zapasach, ale w sumie to sama nie wiem czy jestem zadowolona z jego obecności...


Mgiełka odżywczo-nawilżająca - Beaver Professional (50 ml za 23,30 zł)

"Zmiękcza i zmniejsza skalę zniszczeń włosa. Zamyka wilgoć wewnątrz włosów. Utrzymuje połysk i energię przez cały dzień. Izoluje włosy od słońca i zanieczyszczonego powietrza, zostawiając je zdrowe i naturalne. Użyta przed stylizacją pomaga utrzymywać miękkość i połysk."

Kosmetyki do włosów bardzo lubię i chętnie odkrywam nowe, nieznane mi produkty. Marki Beaver Professional nie znam wcale dlatego będzie to moje pierwsze spotkanie z ich kosmetykiem. W pudełku znalazła się miniatura odżywczo-nawilżającej mgiełki do włosów, która ma sprawić, że włosy będą wyglądały na zdrowsze i piękniejsze. Jestem na tak :)


Błyszczyk do ust - Cosmepick (opakowanie 9,90 zł)

"Błyszczyk do ust o nowoczesnej formule odżywczo-regenerującej. Długotrwale nawilża, ujędrnia i pielęgnuje usta. Likwiduje efekt spierzchniętych ust, zapewniając ich optyczne powiększenie bez ingerencji skalpela. Nadaje ustom niesamowity kolor i piękny połysk."

Nie znoszę błyszczyków do ust. Nie mam ani jednego w swojej kosmetyczce i wcale nie żałuję. Ten od Cosmepick na pewno znajdzie nowy dom, zresztą, nawet kolor mi nie pasuje. Można było trafić jeszcze na eyeliner, jednak nawet i on nie znalazł by u mnie zastosowania.


Maska ryżowa - Bandi (25 g za 6,90 zł)

"Maska o działaniu wygładzająco-rozjaśniającym przeznaczona dla skór suchych, delikatnych, poszarzałych z widocznymi zmarszczkami i objętych hiperpigmentacją. Dzięki zawartości witamin i minerałów, błyskawicznie wygładza skórę, intensywnie nawilża, rozjaśnia przebarwienia. Idealna przed ""wielkim wyjściem"" usuwa objawy zmęczenia, napina skórę, odświeża i rozświetla wygląd cery dodając jej promienności."


Maski do twarzy są u mnie zawsze mile widziane, tym bardziej cieszę się z tej, ponieważ nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku od Bandi. Co prawda jest w proszku i trzeba ją rozrabiać z wodą, jednak mam nadzieję, że będzie warto się pobawić. Jestem na tak :)


Serum do twarzy Flavo-C - Auriga (15 ml za 19,80 zł)

"Unikalna formuła Flavo-C serum łącząca siłę 8% witaminy C i 30% wyciągów z Ginkgo biloba stymuluje syntezę nowych włókien kolagenu i elastyny oraz wyraźnie rozjaśnia skórę. Chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, tak by długo cieszyła się zdrowym i młodym wyglądem."

To serum podobno zbiera dobre opinie, więc cieszę się, że pojawiło się w pudełku. Nawet taka malutka wersja. Po jego użyciu cera powinna być rozjaśniona, pozbawiona przebarwień i ujędrniona - coś dla mnie! Ciekawa jestem jak się spisze :)


Na sam koniec próbki. W sumie najbardziej cieszę się z zapachu Eternity Intense oraz próbki serum pod oczy Pure. Zapach jest słodki i pudrowy, przyjemnie się go nosi na skórze. Serum nie znam, ale ciekawi mnie ogromnie. Zobaczę czy po użyciu próbki cokolwiek zauważę.  Jak oceniam urodzinowe pudełko beGlossy? Powtórzę się tak jak inne dziewczyny. Gdyby to było tradycyjne comiesięczne pudełko to byłoby okej, jednak to edycja urodzinowa... A jak na 5 urodziny marki to niestety, ale pudełko wypadło bardzo skromnie i właściwie mało kusząco.

Na otarcie łez mam dla Was kod zniżkowy, który obniża wartość każdego pakietu pudełek o 20 zł. Wpiszcie w zamówieniu tbg20Immenseness, kod ważny jest do 31 marca. Dodam jeszcze, że w tej edycji można było znaleźć w swoim boxie magazyn beGlossy. Ciekawa jestem Waszego zdania na temat urodzinowego pudełka beGlossy :)

25 komentarzy

  1. Normalnie kolejne wpisy o pudełkach omijam szerokim łukiem, bo ile można czytać o tym samym ; p A już zdążyłam w ciągu paru dni przeczytać o nim na paru blogach i obejrzeć relację na YouTubie, ale że zobaczyłam, że to własnie Ty opublikowałaś post to zajrzałam. ;p
    Jakoś tak swego czasu często do Ciebie zaglądałam i ...polubiłam Cie :p

    Już pisałam na innych blogach i powtórzę tutaj. Dla mnie to pudełko marcowe to taki duży bubel. Mnóstwo próbek, małych produktów, nic szczególnego. Ostatnie pudełeczko było o wiele ciekawsze niż to. :)
    Jeśli chcesz to wpadaj do mnie ! :) https://myfantasyandme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, bardzo mi miło :)
      nie miałam czasu wcześniej do Ciebie zaglądnąć, ale już to nadrobiłam :)

      Usuń
  2. Dokładnie... Urodzinowe i takie słabe. Nie podoba mi sie, liczyłam na wow. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś te boxy mnie nie kuszą, jedynie podoba mi sie liferia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie kuszą, mimo, że nie zawsze trafia się na to co się chce :P

      Usuń
  4. Faktycznie jak na urodzinową edycję to mogłoby być lepiej, dużo lepiej. Szkoda, że to serum z wit. C takie malutkie, bo może być najlepszym produktem pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pełna wersja pewnie jest za droga żeby ją włożyć do pudełka :P

      Usuń
  5. Ja się jeszcze nie skusiłam na żadne pudełko :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej bym się ucieszyła na serum Auriga, a reszta... jak dla mnie szału niestety nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też chyba najbardziej się z niego cieszę

      Usuń
  7. BeGlossy jest super! Jakiś czas temu moja siostra zamawiała sobie ich pudełka i była bardzo zadowolona :)
    OBSERWUJE!
    Zapraszam również do mnie :)
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda tylko, że urodzinowa wersja nie jest taka super :)

      Usuń
  8. Widziałam już na innym blogu, bardzo słabe pudełko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się na szczęście nie uzależniłam od pudełek,wcale mnie nie kuszą :) Zawsze przeglądam co dziewczyny w nich mają,czasem produkty są spoko,ale nigdy nie było dla mnie aż takiego wow,za które mogłabym zapłacić w ciemno :) Chyba jestem nudna bo nie lubię niespodzianek :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne produkty. Bylabym zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli byłoby to zwykłe pudełko to tak, ale nie urodzinowe :P

      Usuń
  11. Jestem ciekawa, jak się sprawdzi u Ciebie Auriga, kiedyś chciałam kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okaże się, jednak raczej nie będę o takim maleństwie pisać na blogu osobnego wpisu :P

      Usuń
  12. Ten krem z Himalaya to totalna porażka niestety :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.