Żelowo-perłowe bazy pod makijaż Make Up Academie: Pearl, Lumiere, Bronze - Bielenda.

• 7 marca 2017 32 komentarze
Jak pewnie wiecie, staram się ograniczać mój makijaż do minimum. Nie lubię mocno się malować, jakoś lepiej czuję się w swojej naturalnej wersji i przez to używam niewielu produktów do makijażu. Do tej pory moją jedyną bazą pod makijaż był krem do twarzy lecz prawie dwa miesiące temu dotarły do mnie nowości Bielendy - najnowsze i najpiękniejsze pod względem wizualnym, żelowo-perłowe bazy pod makijaż. Co wynikło z testowania? Jak te kosmetyki się u mnie sprawdziły? O tym dowiecie się w dalszej części wpisu :)


Bazy pod makijaż Make Up Academie mają za zadanie uatrakcyjnić wygląd szarej, zmęczonej i pozbawionej blasku cery. Dodatkowo podnoszą poziom nawilżenia skóry. Wszystkie opakowania baz wyposażone są w inteligentny dozownik, który po naciśnięciu, zamienia perłowe kulki w jedwabiste serum. Pompka działa sprawnie, nie zacina się ani nie zatyka. Trzeba przyznać, że bazy wyglądają naprawdę przepięknie :)

Jeśli chodzi o stosowanie baz to można ich używać na kilka sposobów: pod podkład, samodzielnie lub mieszając z podkładem. U mnie najlepiej sprawdził się sposób pierwszy i drugi. Nie mieszałam żadnej bazy z podkładem, ponieważ używam sypkich podkładów mineralnych, a po te płynne sięgam naprawdę raz na ruski rok. Wszystkie bazy mają lekką i żelową konsystencję, jednak nie wszystkie wchłaniają się w moim przypadku idealnie. To tyle, jeśli chodzi o ogólne informacje. Przejdźmy teraz do każdej bazy z osobna :)


RÓŻOWA BAZA PEARL BASE - POPRAWA KOLORYTU

"Żelowo-perłowa poprawiająca koloryt baza pod makijaż to idealny sposób na uatrakcyjnienie wyglądu szarej, zmęczonej, pozbawionej blasku cery, przy jednoczesnym podniesieniu jej poziomu nawilżenia. Różowa perła wizualnie poprawia wygląd i koloryt naskórka, delikatnie go rozświetla i nadaje cerze promiennego dziewczęcego blasku. Błyszczące pigmenty rozświetlające tworzą na skórze subtelną mgiełkę, która daje dyskretny i naturalny efekt zrelaksowanej i zadbanej skóry, a twarz odzyskuje piękny wygląd."

Skład: Aqua, Glicerin, Cyclopentasiloxane, Trehalose, Mica, CI 77981 (Titanium Dioxide), Caviar Extract, PEG-12 Dimethicone, Panthenol, Palmitoyl Tripeptide - 5, Propylene Glycol, Calcium Alginate, Hydroxyethylcellulose, Xantan Gum, 1,2 Hexanediol, Agar, Carbomer, Deceth-7, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PPG-26-Buteth-26 Potassium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Cl 77491.

Różowa baza jest moim faworytem, dlatego chciałabym zacząć właśnie od niej. Poza tym, że wygląda przeuroczo to muszę wspomnieć o jej zapachu. Jest delikatny, ale prześliczny. Przypomina mi jakieś perfumy z katalogu, które kiedyś bardzo mi się podobały. Baza rozprowadza się idealnie, łatwo się rozsmarowuje i wchłania szybciutko - najszybciej ze wszystkich trzech, bez nieprzyjemnego, lepkiego filmu. Baza pozostawia na skórze bardzo delikatny, subtelny blask. Jeśli chodzi o efekty, to stosowana solo delikatnie poprawia wygląd cery, która wydaje się być promienna i rozświetlona. Mam wrażenie, że nieco ujednolica koloryt, jednak w żaden sposób nie wpływa na drobne przebarwienia. Stosowana pod podkład mineralny sprawia, że makijaż jest trwalszy i efekt promienności i delikatnego rozświetlenia wciąż jest widoczny. W przypadku stosowania bazy pod płynny podkład kryjący, jest ona już praktycznie niewidoczna. Co więcej, kosmetyk delikatnie nawilża skórę - kiedy planuję go użyć to nie sięgam wtedy po krem do twarzy. Baza nie przyśpiesza przetłuszczania się cery w strefie T ani nie powoduje podrażnień. Nie przyczyniła się do powstania zaskórników, choć muszę zaznaczyć, że nie używam jej codziennie.


PERŁOWA BAZA LUMIERE BASE - ROZŚWIETLENIE SKÓRY

"Żelowo-perłowa rozświetlająca baza pod makijaż to idealny sposób na dodanie blasku i wizualne odświeżenie cery, przy jednoczesnej poprawie jej nawilżenia. Biała perła rozświetla i rozjaśnia naskórek, poprawia jego wygląd, delikatnie koryguje i nadaje cerze młodzieńczego blasku. Błyszczące pigmenty rozświetlające tworzą na skórze subtelną mgiełkę, która daje dyskretny i naturalny efekt wypoczętej, rozjaśnionej i rozświetlonej skóry, a twarz odzyskuje piękny wygląd."

Skład: Aqua(Water), Glycerin, Trehalose, Butylene Glycol, Mica, Titanium Dioxide (CI 77891), Palmitoyl Tripeptyde-5, Panthenol, PEG-12 Dimethicone, Hydrolyzed Collagen, Calcium Alginate, Hydroxyethycellulose, Propanediol, 1,2-Hexanediol, Gellan Gum, Agar, Carbomer, Deceth-7, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PPG-26-Buteth-26 Pottasium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool.

Kolejna baza to perłowa baza rozświetlająca, która u mnie nie do końca się sprawdziła. Pachnie ładnie i delikatnie, również dobrze się rozprowadza i rozsmarowuje, jednak w przypadku mojej mieszanej cery trochę gorzej się wchłania i pozostawia lepki film, którego nie znoszę. Oprócz dość widocznych drobinek na twarzy nie zauważyłam aby jakoś widocznie zmieniła czy poprawiła wygląd mojej cery. Bazę testowała również moja koleżanka, której cera nieco się różni od mojej (wrażliwa, skłonna do przesuszeń) i ona jest z bazy zadowolona. Tak samo wyczuwała lepkość na skórze, jednak odkryła, że przy wklepywaniu baza lepiej się wchłania. Potwierdza, że stosując perłową bazę makijaż był trwalszy a skóra przyjemnie nawilżona. Ani ja ani ona nie zauważyłyśmy aby baza rozjaśniała skórę, choć koleżanka twierdzi, że jej cera wygląda na wypoczętą. Jak widać, ile kobiet tyle opinii. Na mnie baza nie zrobiła wrażenia, natomiast koleżance dobrze służy :)


BRĄZUJĄCA BAZA BRONZE BASE - SŁONECZNA BLASK

"Żelowo-perłowa baza pod makijaż to idealny sposób na nadanie skórze słonecznego blasku przy jednoczesnym jej nawilżeniu. Złota perła wizualnie ożywia i rozświetla cerę, nadając jej słonecznej poświaty i ciepłego odcienia. Błyszczące pigmenty rozświetlające tworzą na skórze subtelną mgiełkę, która daje dyskretny i naturalny efekt wypoczętej i rozświetlonej skóry, a twarz odzyskuje piękny wygląd."

Skład: Aqua (Water), Glycerin, Cyclopentasiloxane, Betaine, Niacinamide, PEG-12 Dimethicone, Palmitoyl Tripeptide-5, Mica, CI 77981 (Titanium Dioxide), Calcium Alginate, Propylene Glycol, Silica, Xanthan Gum, Hydroxyethylcellulose, 1,2-Hexanediol, Agar, Carbone, Laureth-3, Laureth-25, Deceth-7, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PPG-26-Buteth-26, Potassium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, CI 77491, CI 77492, CI 77499.

Ostatnia baza to brązująca baza, której jako bladolica obawiałam się najbardziej. No bo gdzie efekt słonecznej cery w środku zimy? Sądziłam, że skoro jest to kosmetyk brązujący to będzie zostawiać plamy, smugi i będę wyglądać jak przypieczona solarka. Nic takiego nie miało miejsca, jednak mam jedno ale... Baza pięknie pachnie i dobrze się rozsmarowuje, jednak wchłania się u mnie najgorzej z całej trójki. Czuję ją na twarzy cały czas, a po około dwóch godzinach od aplikacji moja cera zaczyna się nieładnie błyszczeć. Baza nie brązowi skóry, moim zdaniem nadaje jedynie taką delikatnie złotawą poświatę, która ociepla koloryt cery. Wydaje mi się, że ten efekt sprawdzi się w przypadku ciemnych karnacji a nie bladolicych, na których bardziej widać wszelkie niedoskonałości. Nie stosowałam bazy pod podkład, ponieważ używana solo powodowała szybkie błyszczenie się w strefie T. Byłaby fajna na lato, no ale niestety, nie w przypadku mojej mieszanej cery.


Podsumowując, z wszystkich trzech rodzajów baz, to perłowa baza poprawiająca koloryt skóry spodobała mi się najbardziej i dobrze współgra z moim rodzajem skóry. Mam mieszaną cerę, więc w sumie nie spodziewałam się, że wszystkie bazy się u mnie spiszą. Pojemność buteleczek to 30 g. Ich cena regularna to około 25 zł w zależności od miejsca, na pewno dostaniecie je w Rossmanie.

Zazwyczaj nie stosuję baz pod makijaż, wybieram na to miejsce krem, cieszę się jednak, że miałam okazję poznać nowości Bielendy i odkryć różową bazę. Ciekawa jestem czy miałyście już okazję ich używać? Co o nich sądzicie? Czekam na Wasze wypowiedzi :)

32 komentarze

  1. Hmm w końcu muszę to gdzieś dorwać, bo wygląda cudownie :)

    MONIQUE BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi bardzo podobają się one wizualnie i właśnie różowa najbardziej zachęca (czytałam już o nich i tam też ta wypadła najlepiej). Szkoda tylko, że mają taką mała pojemność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, moim zdaniem pojemność jest w sam raz, bo bazy trzeba zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia.

      Usuń
  3. Różowa najpiękniejsza ale ja bym wolała jednak połączyć ją z podkładem żeby nadać skórze delikatnego błysku :) Solo bym na pewno tej brązującej nie chciała :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się używa płynnych podkładów to producent poleca też łączenie :) ja tam wolę minerały :)

      Usuń
  4. Pięknie wyglądają, ale zupełnie nie są mi potrzebne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to też nie jest kosmetyk typu 'must have' :P

      Usuń
  5. Jej ale one wspaniale wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa tych produktów, muszę się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że polubiłam te bazy:) świetne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam bazę rozświetlająca i niestety nie było żadnego efektu, lepiej spisuje się perłowa baza Floslek. Niemniej jednak ciekawi mnie ta brązowa baza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tej od Floslek nie znam, ale z całej trójki Bielendy to różowa u mnie wygrywa :)

      Usuń
  9. Nie używam tego typu produktów, ale wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam coś podobnego z Flosleku, również bazę/ serum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie widziałam ten produkt na blogach :)

      Usuń
  11. Słyszałam o nich sporo, jednak nie miałam okazji ich jeszcze wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za jakiś czas ma być ta duża promocja w Rossmanie więc będą o połowę tańsze :)

      Usuń
  12. Latem może skuszę się na ta brązującą ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie uzywalam takiego produktu

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie pięknie wyglądają :), sama zdecydowałam się akurat na wersję brązującą. U mnie ona poprawia koloryt skóry i podkład lepiej się trzyma, ale fakt skóra zaczyna się szybciej świecić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Sa przepiekne, jak meteorytowa baza z Guerlain :) Chce wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.