Odmładzające serum z filtratem ze śluzu ślimaka Helix Vital Care - Vis Plantis.

• 1 kwietnia 2017 20 komentarzy
Ciężko mi było trafić ostatnio na dobry kosmetyk, który będzie służył mojej cerze tak, że będę w stu procentach zadowolona. W lutowym pudełku ShinyBox, jako ambasadorka znalazłam dodatkowo kilka produktów od Elfa Pharm, a w nich bohatera dzisiejszego wpisu. Serum odmładzające z filtratem ze śluzu ślimaka... Prawda, że brzmi obiecująco? W dzisiejszym wpisie pozwolę sobie zweryfikować obietnice producenta i powiedzieć Wam, jak serum spisało się na mojej mieszanej cerze :)


 "Skoncentrowane, bogate, innowacyjne serum o zaawansowanym działaniu, z wysoką zawartością filtratu ze śluzu ślimaka Helix aspersa (4%). Przeznaczone jest do intensywnej kuracji przez co najmniej 1 miesiąc. Dla każdego rodzaju cery w różnym wieku z widocznymi oznakami starzenia, dla cery wymagającej odżywienia i regeneracji, zwiotczałej, zmęczonej, ze zmarszczkami i przebarwieniami. Serum opóźnia starzenie skóry, przyspiesza odnowę, zapobiega zbyt wczesnym zmarszczkom, daje efekt liftingu, modeluje owal twarzy, spłyca drobne zmarszczki i większe linie, pobudza syntezę kolagenu i elastyny, ujędrnia i poprawia elastyczność, intensywnie nawilża i odżywia, wzmacnia i koi, delikatnie złuszcza, odsłania młodszą, zdrową warstwę, wyrównuje koloryt, rozjaśnia przebarwienia, przywraca równowagę lipidową, wzmacnia barierę ochronną."

Pojemność 30 ml, cena 34,99 zł. Do kupienia tutaj, lub w popularnych drogeriach.


Serum oryginalnie zapakowane jest w zafoliowany kartonik. Ma plastikowe opakowanie z bardzo higienicznym dozownikiem z pompką. O ile design kartoniku przyciąga wzrok, tak plastikowa buteleczka wypada już bardzo skromnie. Pompka się nie zacina i dozuje odpowiednią ilość kosmetyku. Serum jest białego koloru i ma leciutką, kremową konsystencję. Bardzo dobrze się rozprowadza i szybciutko się wchłania, pozostawiając skórę miłą i gładką w dotyku. Trochę drażni mnie jego zapach. Miałam niedawno próbkę jakiegoś kremu z bodajże kwasem migdałowym, i w tym przypadku serum pachnie identycznie. Na szczęście zapach nie utrzymuje się zbyt długo.

Serum stosowałam rano i wieczorem, później już tylko wieczorem, a obecnie tylko od czasu do czasu... Ale jako krem do rąk. Ale od początku... Trzeba przyznać, że przyjemnie nawilżał skórę i ją koił, zwłaszcza partię na policzkach. Pozostawiał skórę gładszą i bardziej miękką w dotyku. Mam wrażenie, że była lepiej napięta a jej koloryt był bardziej ujednolicony. Co prawda z tymi większymi przebarwieniami wokół nosa serum nie dało rady, jednak patrząc w lustro zaraz po aplikacji kosmetyku widziałam różnicę. Jeśli chodzi o szeroko pojęte działanie przeciwzmarszczkowe... Mniej ich na pewno nie mam. Nie zauważyłam też, aby te obecne były jakoś spłycone czy mniej wyraźne. W tej kwestii nie widzę żadnej różnicy. Kosmetyk lubiłam stosować pod mój ulubiony podkład mineralny, jednak już przestałam... Wszystko dlatego, że serum okropnie przyśpieszało błyszczenie się mojej cery na nosie i brodzie. Wiem, że to na pewno nie była wina podkładu, nigdy wcześniej tak z nim nie miałam. Po tej sytuacji kosmetyk stosowałam tylko wieczorem, ale też do czasu, ponieważ serum zaczęło mnie zapychać. Na twarzy pojawiły się niedoskonałości dobrze mi znane, kiedy właśnie coś mnie zapycha. Byłam pewna, że to serum, ponieważ w tym czasie używałam samych sprawdzonych kosmetyków i tego właśnie gagatka. Trochę szkoda, że serum zaczęło mnie zapychać, gdyby nie to mogłabym go używać chociaż wieczorem a tak... Jego pozostałość służy mi jako krem do rąk.


Kosmetyk ma w składzie między innymi filtrowany śluz ślimaka, glicerynę, olej z nasion bawełny, masło shea, olej arganowy oraz pantenol. Nie wiem co może mnie zapychać, ale podejrzewam, że może to być sprawka gliceryny. No cóż, trochę szkoda. Być może serum sprawdzi się w przypadku mniej problematycznych cer. Ja na pewno nie mogę go polecić, zwłaszcza osobom z cerą mieszaną i tłustą.

Vis Plantis oferuje jeszcze serum na zmarszczki mimiczne i głębokie linie, wyciszające do skóry wrażliwej oraz przeciwzmarszczkowe i wygładzające z retinolem i adenozyną. Dajcie znać czy miałyście jakiś i jak Wam służył. Czekam na Wasze wypowiedzi :)

20 komentarzy

  1. miałam je i umnie sprawdziło się całkiem dobrze :) Ale mam cerę suchą

    OdpowiedzUsuń
  2. używam tego serum i mnie akurat nie zapycha , nie mam takich skłonności na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zauważyłam u siebie zapychania ale działania przeciwzmarszczkowego też nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niemniej jednak żałuję, że u mnie zapycha :/

      Usuń
  4. oj jak 4% to duża zawartość to co ma powiezieć mój Mizon z 80%? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze nie miałam do czynienia z tą marką, ciekawa jestem jak to serum zachowałoby się u mnie, bo nie mam problematycznej cery

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja skóra nie lubi się ze ślimaczkiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja chyba sama nie wie czy lubi czy nie...

      Usuń
  7. O tym serum nigdy nie słyszałam a ja obecnie używam z Bioliq :) Marzenka mi poleciła

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślimaczek zawsze skutecznie będzie mnie odstręczał :D Szkoda, że ostatecznie serum musiało posłużyć wyłącznie jako krem do rąk :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wypowiedź! Jeśli Ci się podoba, udostępnij dalej :)
Jeśli masz jakieś pytanie, odpowiedź znajdziesz pod swoim komentarzem.